10.06.2014

celebrować każdą chwilę

Piękna, pełna słońca niedziela i poniedziałek za nami...róże kwitną jak oszalałe, ogrody, ogródeczki i skwerki cudnie kolorowe...do tego pachną truskawki... (córcia nie ma uczulenia, więc mogę rozkoszować się ich smakiem. Jednak bez przesady, bo ja się troszkę drapie)  ;-)

Mijają mi ostatnio szybko dni..wypełnione są po brzegi , zapewne jak u każdej świeżo upieczonej mamy :-)
Celebruję każdą chwilę z ustawowego wspólnego roku, jest idyllicznie (wszyscy straszą, że to się zmieni) - moja córcia ma anielski usposobienie (też straszą, że się zmieni) i nie zarywa nocy na harce :-). Póki co chodzimy spać o 23, wstajemy o 3-ciej na godzinkę i znowu pochrapujemy sobie do 7 bądź 8. W dzień nadrabiamy posiłki, poznawanie świata i siebie na wzajem i już powoli wypracowałyśmy sobie harmonogram dnia. Mam więc już czas i na swoje przyjemności...i nie uwierzycie jak wiele zwykłych, prozaicznych czynności, których nie mogłam wykonywać przez kilka ostatnich miesięcy sprawia mi przyjemność :-) nie zależność to wspaniałe uczucie :-)))

Dzisiaj nie mam jeszcze żadnych ozdóbek do pokazania. W tym tygodniu po ogarnięciu sterty prasowania, myciu okien i zmianie zasłon mam plan przysiąść i coś pokleić :-)

Ze względu na temperaturę i ostre słońce spacerek robimy po 19tej.
A jak u Was korzystacie z kąpieli słonecznych?



Przesyłam moc rześkich pozdrowień i do zobaczenia ;-) !!!

7 komentarzy:

  1. Czekam na kolejne zdjęcia tego małego aniołka :)
    A w międzyczasie zapraszam na cukieraski,jeśli będziesz miała ochotę :)
    Pozdrawiam i buziaczki posyłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Karmelko, już widziałam Twoje cukieraski wcześniej, tylko czasu chwilowo zabrakło na odpalenie laptopa i zapisanie.przez smarta się nie daje.
      również serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  2. to i tak dobrze,że masz czas na zdjęcia i pisanie:))maluszek w tym okresie jest bardzo absorbujący:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko Dziecinka grzeczna, więc cykamy kwiatuchy wieczorem spacerując po ogrodzie i warzywniaku. Przy tej temperaturze i ostremu słońcu na dwór wychodzimy po 19tej.

      Usuń
  3. Ja za sloncem od kilku lat nie przepadam..i nie wiem dlaczego...Zawsze uwielbialam lezec na plazy caly dzien..ale od czasu jak zaszlam pierwszy raz w ciaze to...nie moge zniesc tych upalöw....
    Masz piekne röze w ogrodzie.Nie wiem jak u Ciebie,ale u nas wiecznie trzeba pryskac-inaczej mszyce zjedza wszystko(((
    Pozdrawiam serdecznie))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety u mnie pryskanie na mszyce i inne robalki oraz choroby grzybowe również obowiązkowe.
      przesyłam moc pozdrowień :-)

      Usuń
  4. To jestem pełna podziwu dla takiej organizacji w tak szybkim czasie😊 u mnie nie było tak prosto, Jagoda nie jest niestety spokojnym dzieckiem co już w brzuchu było widoczne😊 i naprawdę absorbuje. Mało co przy niej mogę zrobić i nigdy mi tyle nie spała co Kornelka.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony tu czas i każdą miłą treść :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...