Dzień dobry :-)
udało się znaleźć chwilę na tęsknoty za klejem i farbą i tak powstało pudełeczko z aniołkami.
Dół zabejcowany i polakierowany, środek pociągnęłam warstwą białego wosku o olejkiem pomarańczowym. Wierzch i wkładka w środku aniołki wśród róż, a na wykończenie kropeczki. Jeszcze muszę pomyśleć nad jakimś poręcznym otwarciem.
W ogrodzie pięknie rozwijają się malwy, troszkę sfatygowane są po sobotniej ulewie i wichurze, trafił się też grad, ale nie poddają się.
Od kilku dni, każdej nocy popaduje, więc wszystkie rośliny nadrabiają straty z okresu suszy. Cukinia przerabia się co drugi dzień na razie na bieżąco. Mąż rozsmakował się w nadziewanej mięsem mielonym z pieczarkami, papryką, pomidorami i żółtym serem. Taka zapieczona smakuje też Kornelce. Trzy zbiory zasiliły rodzinę i koleżanki:-), a od przyszłego tygodnia będę przerabiać do słoiczków jako baza do leczo i warzywnych sosów.
Miłego tygodnia i do zobaczenia u Was :-) staram się być na bieżąco, póki smart dobrze działa udaje mi się Was często odwiedzać :-)







































