29.01.2012

kłopoty z blogiem


Można oszaleć z tym blogerem, a raczej z Wujkiem Google. Przy logowaniu się do poczty powitał mnie komunikatem o weryfikowanie konta poprzez sms, nie dało rady inaczej więc ok. Zweryfikowałam. I niespodzianka po zalogowaniu się do poczty  zniknął mój blog. Bez paniki, stwierdziłam, że poczekam może wróci.
Udałam się na wycieczkę po Waszych blogach i znowu niespodzianka. Wstawienie komentarza graniczy z cudem ( wywala mi stronę, albo w ogóle nie reaguje po kliknięciu na wstawienie wpisu) , po kilku próbach jakoś się udaje.

Trzecia niespodzianka blog wrócił po 2 godzinach, a na poczcie pojawiły się maile, które przeczytałam jako nie przeczytane.
Czy te kłopoty z blogiem, to wybiórczo u mnie, czy u Was też dzieją się jakieś niepokojące ruchy?
Dzisiaj prezentuję pudełeczko na biżuterię, jakie ozdobiłam dla mojej mamy. Mama uwielbia konwalie i ich zapach. Teraz poświęcę troszkę czasu ( mam miesiąc) na poszukiwanie odpowiedniej biżuterii i apaszki kompletu do zapełnienia pudełeczka.

Życzę Wam udanego tygodnia, dużo ciepełka i jak najmniej mrozowych problemów.

27.01.2012

były puszki, jest butelka

Idąc za ciosem ( w miłym pastelowo-słodkim wydaniu) poczyniłam dzisiaj buteleczkę.Nadal jest odrobina błękitu oraz delikatne bukieciki.

Buteleczkę znalazłam latem na stryszku, podoba mi się jej zapięcie, więc stała sobie w kuchni i spokojnie czekała.. na dzisiejszy dzień. Przyznaję, że jestem zadowolona z uzyskanego na niej efektu, w przeciwieństwie do tej poniżej. Delikatnie mówiąc poniosło mnie i przesadziłam. 

Spędzam to na ten mróz, aktualnie mam -14 za oknem i załamuje mnie, to że tak samo ma byc w przyszłym tygodniu. Nie znoszę tej niepewności przy odpalaniu auta po wyjściu z pracy, czy odpali?
A jak to u Was wygląda?
Ślę Wam cieplutkie pozdrowienia i życzę pogodnej soboty.

26.01.2012

zapuszkowałam się

Wspominałam, że zamówiłam nowe wzory serwetek w celu przywołania weny:-) i odgonienia lenia. 
Udało się! Serwetki zdobią co się da, a leń "wysadzony" na inny tapczan:-)))

Pozbierałam moje puszki w których przechowuję herbatki i nadałam im nowy wygląd. 
Jakiś czas temu pięknie ozdobione puszki widziałam u Iki , to była iskra zapalna, a do realizacji zabrała się po wzdychaniu przy oglądaniu katalogów GreenGate.

Ależ oni mają cudne rzeczy, niestety nie na moją kieszeń. - chyba, że wygram te miliony w totku ( ale z tym też kłopot, bo nie gram), to zaszaleję:-)
Trudno, a na razie, jak się nie ma, co się lubi, to się lubi , co się ma.
Ja mam takie puszki:-)
Niestety mają troszkę niedociągniec, bo trudno jest ( mnie ) przykleić cała serwetkę na okrągły przedmiot. Wieczka ostatecznie zostawiała bez zmian, próbowałam  jak będzie, gdy je ozdobię. Jak dla mnie nie najlepiej, bo są z miękkiego plastiku i źle się motywy trzymały.


Serdecznie Was pozdrawiam i jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc w podjęciu decyzji w dylemacie z poprzedniego posta.
Jesteście Kochane!

24.01.2012

dylemat

Moje Drogie pomóżcie:-) mam ogromny dylemat. Zakupiłam jakiś czas temu taki sweter w SH z myślą przerobienia go na poszewkę na moje olbrzymie poduchy ( starczy na jedną i pozostaną jakieś nieduże kawałki). Oglądałam na blogach  takie  robione na drutach poszewki. Ja do tego zdolności nie mam i doszłam do wniosku, że przerobienie swetra z SH będzie najtańszym sposobem  zmiany ( te poszewki, które mam już mi się mocno opatrzyły). W domu oglądnęłam sweterk, a tu mój rozmiar.

Przymierzyłam i zaczęło się. Zostawić dla siebie na wiosenne dni, zamiast tradycyjnego płaszcza, czy przerobić na poszewkę? I tak od kilku dni wyjmuję swetr z szały, oglądam przymierzam na siebie i na poduszkę i sama już nie wiem. 

drobiazgi

W ostatnim tygodniu pochłonęła mnie praca i niestety nic wielkiego nie poczyniłam, tylko kilka drobiazgów. Takich serio drobiazgów, bo ozdobiłam tuzin ( a może i więcej) spinaczy. 
Dostałam nowe wzory serwetek, więc i zapał do ozdabiania pojawił się nieśmiało. 
Byc może troszkę przesadziłam, bo mam teraz spinacze szare i beżowe z napisami i cyferkami, w niebieską i różową krateczkę oraz w kwiatuszki.

I ciut większa rzecz - malutka szkatułka, oj wypociłam się nad nią, ostatecznie postawiłam na wykończenie koronką, bo nic z serwetek nie grało z tym, co już zamieściłam, a jednocześnie wydawała mi się nadal jakaś "goła":-)))

Nadal coś tam dłubię do  mojej "kurzęcej kolekcji". Tym razem z delikatnym owocowym akcentem.

Od jutra, a właściwie dzisiaj biorę się ostro za odwiedzanie Was, bo mam ponad tygodniowe zaległości.
Serdecznie pozdrawiam i życzę Wam dobrej, słonecznej pogody:-)))

16.01.2012

zima mnie zaskoczyła


Serio mnie ta zima najzwyczajniej w świecie zaskoczyła. Byłam pewna, że już nie będzie śniegu, mrozu..,że teraz to już do kwietnia będzie delikatnie i wiosennie, a tu masz Ci los. Akurat jak ja zrobiłam wieszak w wiosenne bukiety. Chyba zwariowałam, żeby w styczniu przyklejać bratki, ale jeszcze 2 dni temu takie były w moim  ogródku.
Jednak nie zamierzam narzekac, bo ja zimowa dziewczyna jestem (chociaż w tym roku nie zahartowana) i na reszcie jest pięknie, widno i biało.

Jakiś czas temu otrzymałam od   Ani spinacze, superaśne, duże i ozdobiłam je w delikatne, kwiatowe wzorki z serwetki, którą także przesłała mi również Ania.


Na koniec dzisiejszego posta słodkości super łatwy i pyszny sernik pieczony w kąpieli wodnej. To mój pierwszy własnoręcznie zrobiony sernik i na stałe wejdzie do moich popisowych ciast. Przepis i wszystkie porady na pyszny serniczek znalazłam na Kwestiasmaku
Na powyższym zdjęciu widac moje próby z nitro. Niestety jakoś kiepsko mi wychodzi, nie odbija się tak ładnie, jak widzę na blogach.
Serdecznie pozdrawiam moich Miłych  Gości:-)))

blogowy savoir-vivre

Odwiedzając dzisiaj  Lacrimę dowiedziłam się o akcji Truscaveczki.
Jak najbardziej popieram:
Więcej informacji znajdziecie:
http://truscaveczka.blogspot.com/2012/01/doceniam-nie-kradne.html

serdecznie pozdrawiam

9.01.2012

na tapczanie siedzi leń...

Ten leń to niestety ja. W necie znalazłam genialne odzwierciedlenie mojego lenistwa :-) 
                                                                  foto znalezione tu
Na tapczanie siedzi leń,
Nic nie robi cały dzień.
"O, wypraszam to sobie!
Jak to? Ja nic nie robię?
A kto siedzi na tapczanie?
A kto zjadł pierwsze śniadanie?
A kto dzisiaj pluł i łapał?
A kto się w głowę podrapał?
A kto dziś zgubił kalosze?
O - o! Proszę!"
Na tapczanie siedzi leń,
Nic nie robi cały dzień.
"Przepraszam! A tranu nie piłem?
A uszu dzisiaj nie myłem?
A nie urwałem guzika?
A nie pokazałem języka?
A nie chodziłem się strzyc?
To wszystko nazywa się nic?"

Na tapczanie siedzi leń,
Nic nie robi cały dzień.
Nie poszedł do szkoły, bo mu się nie chciało,
Nie odrobił lekcji, bo czasu miał za mało,
Nie zasznurował trzewików, bo nie miał ochoty,
Nie powiedział "dzień dobry", bo z tym za dużo roboty,
Nie napoił Azorka, bo za daleko jest woda,
Nie nakarmił kanarka, bo czasu mu było szkoda.
Miał zjeść kolację - tylko ustami mlasnął,
Miał położyć się - nie zdążył - zasnął.
Śniło mu się, że nad czymś ogromnie się trudził.
Tak zmęczył się tym snem, że się obudził.
          Autor:   Jan Brzechwa

Przyznaje się, że pomysły w głowie mam na nowe tworki, ale w żaden sposób nie chcą się  z niej ruszyć. Coś tam sobie robię, ale w tempie strasznym, chyba wolniej niż ślimaczym :-)
Dla motywacji zamówiłam sobie dzisiaj troszkę nowych wzorów serwetek ( mam całą masę nie użytych, ale już opatrzonych, więc nic mi nie pasuje) i mam nadzieje, że z tą świeżą dostawą odzyskam wenę.
A na koniec dzisiejszego wpisu  poświęconemu lenistwu znalazłam taki wierszyk:
LENISTWO 
„Na tapczanie siedzi leń,
nic nie robi cały dzień”.
Lecz nie tylko na kanapie,
on w twym sercu śpi i chrapie,
śniąc sen o NICNIEROBIENIU
o LEŻENIU i JEDZENIU.
Śpiąc przeżuwa coś wytrwale,
lecz to nie jest guma wcale,
ale czas twój drogocenny,
który znika wciąż bez przerwy,
raz na zawsze utraconyw brzuchu lenia upasionym.

Radzę dobrze, zbudzić lenia.
Nie ma chwili do stracenia!
Leń apetyt ma nad miarę,może połknąć życie całe

źródło

Nie pozostaje mi nic innego jak udać się po ten poradnik do biblioteki:
ściskam mocno i życzę twórczego tygodnia :-)))

4.01.2012

Krzysztof Hołowczyc liderem Rajdu Dakar 2012 - trzymajcie kciuki


Dzisiaj tak z innej beczki, ale takie dobre wieści płyną z Rajdu Dakar 2012, że muszę o tym napisać:-)
Nasz Krzysiu jest w świetnej formie i od początku tego wyścigu jest w czołówce.

Trzymajmy kciuki! Oby tak dalej i oby tym razem auto nie zawiodło. Więcej informacji o Dakar 2012 znajdziecie na tej stronie.

rok
Trasa
dystans
odcinki specjalne
liczba startujących
8 373 km
4 191 km (4 406 km)
471 pojazdów


W tym poście miało byc ogłoszone Candy, bo poprzedni post był setnym wpisem,. Tak więc w jednym z najbliższych postów ogłoszę Candy z dwóch powodów ( jeden już znacie) drugi podam przy ogłoszeniu wyników.
serdecznie pozdrawiam i pamiętajcie o trzymaniu kciuków do 15 stycznia:-)))

1.01.2012

moja pierwsza przecierka

Po wielkich trudach i walce ( z własnym leniem) jeszcze w starym roku udało mi się zakończyć pracę nad różaną  tacą z próbą postarzenia.

Bardzo podobaj mi się przedmioty ozdabiane przez Was tą techniką. Nie wiem, czy dobrze sobie poradziłam, ale myślę, że będą kolejne próby, bo to na prawdę wciąga. 
Jakiś  czas temu pisałam,że waham się między błękitem, a kremem. Zdecydowałam się na kremowe tło. Do przecierki użyłam delikatnej szaro-brązowej mieszanki. Nie mam wprawy i obawiałam się ciemnego koloru.
Mam prośbę, oceńcie wprawnym okiem, czy to oto chodzi w postarzeniach i czy w dobrym kierunku zmierzam?

Nie wiem, jak to wygląda u Was, ale ja bym jeszcze z chęcią "po świętowała":-) i niezmiernie cieszy mnie fakt, że najbliższy weekend znowu będzie dłuższy. I tą dobrą myślą nastrajam się na najbliższe 4 bardzo pracowite ( jak to zwykle po pierwszym) dni.
Dużo uśmiechu Wam życzę na nadchodzący tydzień!

Ps. przy okazji pochwaliłam się Wam moim nowym kubeczkiem na herbatkę. Widziałam go w sklepie tuż przed świętami i nie mogłam się zdecydować ( taki to już mój charakter). W końcu wczoraj podjełam "męską" decyzję i oto mam kubeczek z aniołkiem:-)))
Ps2. o godz 21-wszej.Troszkę na mieszałam w opisie mojej przecierki przy opisie ciemniejszego koloru. Pracę  wykonałam tak, jak opisujecie na swoich blogach, ciemniejsza farba, świeczka, jasna farba i przecierka papierem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...