28.10.2012

pierwszy w tym sezonie

...mróz, śnieg .. dużo śniegu, ciężkiego i mokrego...

róże i wszystkie roślinki , szczególnie iglaczki puginały się pod jego ciężarem.


Oby to taki chwilowy zryw i jutro już wróci do normy. Zimę lubię, ale jeszcze nie teraz - opony nadal letnie i obuwie też. Jedno i drugie zamierzam załatwić dopiero po 5 listopada, jak w warsztatach i sklepach będzie spokojniej.

Miłych snów Wam życzę, dzisiaj można wypocząć- szczególnie jak ktoś jest śpiochem :-) bo noc dłuższa o godzinkę...

25.10.2012

25.10. Światowy Dzień Kundelka

szczególne ściski i głaski dla wszystkich "nierasowców":-)))
rasowców również przytulam:-)

To mój Zeus i jego kumpel Ozyrys.


U mnie dzisiaj od 15-tej jakoś tak było ciemno i buro, że na koniec "letnie"( z września) zdjęcie z nad wody.

Życzę szczególnie przyjemnego wieczoru dla właścicieli kochanych kundelków:-)

21.10.2012

zabawa podaj dalej

Jakiś czas temu zapisałam się u Marty do zabawy podaj dalej. Otrzymałam śliczny prezencik - zdjęcie zaczerpnęłam za bloga Marty
Pierwszy raz mam takie misterne cudeńko, koszyczek jest niesamowity - tyle pracy i cierpliwości - podziwiam i dziękuję Marcie za obdarowanie mnie takim cudeńkiem.
Teraz pora, abym i ja się wykazała, chociaż już z małym poślizgiem.
Ogłaszam zabawę u mnie i zapraszam chętnych- zasady poniżej:


1. Pierwsze dwie osoby, które w komentarzu napiszą, że w ramach podaj dalej chcą otrzymać ode mnie drobne upominki, dostaną je w ciągu 2 miesięcy,
2.  Osoby te, powinny ogłosić u siebie taką samą zabawę albo od razu, albo w momencie otrzymania przesyłki z upominkami,
3. Następnie wysłać swoje upominki 2 osobom w ciągu 2 miesięcy,
4. W tej zabawie można brać udział nie ograniczoną ilość razy .


ostatnie w tym sezonie

...zjadłam dzisiaj poziomki, które hoduję sobie w zacisznym skrawku ogródka pod pnącymi różami.
Dzisiaj chciałam Wam przedstawić moją powiększoną kocią rodzinę. Powyżej Maniek - prawdziwy przymilacz.

Tutaj Marlena - indywidualistka.

I Sid - ogromnie ciekawski mruczas.
Cała ta trójka miała jechać do nowych domów, ale jeden dom się rozmyślił, a z drugiego ja się rozmyśliłam- warunki jakie tam panują, absolutnie niedopuszczalne dla spokojnego życia kota. Jakoś dam radę nakarmić tę moją kocią 6-tkę i mam nadzieję, poradzić sobie z ich naturą. Ja i Mój Pies walczymy, aby to towarzystwo poznało reguły naszego "współlokatorstwa":-)

Ech..tak mi te całe dni mijają w pracy, że nawet nie mam kiedy pozachwycać się kolorami jesieni. Nadrabiam na Waszych blogach, takie cudne zdjęcia.Jeśli już mam trochę wolnych chwil, to spędzam je w sadzie,cel pobytu poniżej:-)

Na koniec fotka moich poziomek, przed konsumpcją prosto z krzaka:-)

Do "zobaczenia" i miłego tygodnia:-)

3.10.2012

muzykoterapia

Muzyka łagodzi, obyczaje i koi serce, uspokaja myśli...

Kocham piękne dźwięki gitary, mocne energetyczne uderzenie

ciepły głos i mądre teksty...




Jeśli chcecie potowarzyszcie mi dzisiaj wieczorem i posłuchajcie ze mną...ja już tak któryś wieczór odkrywam nowe kawałki i powracam do tych, które mnie urzekły...to mi pomaga...
miłego wieczoru Moi Drodzy:-)))

1.10.2012

naiwna..dno i wodorosty

Oj naiwna jestem i to bardzo i jeszcze bardziej wściekła na siebie, że tak się dałam podejśc...
Co mi odbiło i przyszło do głowy, by pomyślec, że mogę byc jeszcze kiedyś szczęśliwa i nie sama..ipo takim czasie dac komuś i sobie szanse..i teraz masz babo i cierp...bo nie możesz... nawet psu na budę się to nie zdało... bo pomyliłaś się w ocenie człowieka, nawet przez myśl mi nie przyszło, że osoba, którą się zainteresuje, będzie "doprawic mi rogi" i oszukiwac na każdym kroku... ech żebym przynajmniej była głupsza i wyłączyła ten mój cholernie analityczny umysł, to żyłabym sobie zadowolona w słodkiej niewiedzy, a tak pozostaje mi tylko bezradnośc, udanie się do swojej skorupki i to cholerne poczucie naiwności...dno i wodorosty..Staram się stłumic te moje głupie uczucia, ale wiara w ludzi i  cicha iskierka nadziei, że jest jeszcze dla mnie jakaś szansa na bycie z kimś odeszły w siną dal...i teraz już postanowiłam  i wiem, że chcę aby tak zostało... lepiej życ w ciemnościach, niż byc oślepionym przez słońce...za dużo mnie to kosztuje, bo nie jestem człowiekiem, który żartuje z ludzkich uczuc, który cokolwiek udaje, albo coś robię z pełnym zaangażowniem, albo nie robię wcale...
    Póki co zapał na cokolwiek mi przeszedł, muszę wyleczyc moją duszę... to potrwa...
Przepraszam, że tak mocno osobisty wątek i do tego mało budujący dzisiaj Wam serwuje, ale chyba jest mi to potrzebne w ramach samoleczenia...czasami trzeba się z kimś podzielic myślami, bo mówic jest mi zbyt trudno..dzisiaj bez zdjęcia, bo trudno znaleźc coś odpowiedniego...
Życzę Wam dobrej nocy i jak najmniej trosk!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...