30.06.2011

sielsko i...

Chciało by się rzec sielsko-anielsko, bo pogoda i wszystko wokoło ( tylko popatrzcie na rozanielonego Juliana i Fionę)  tak do mnie przemawia. Niestety nic z tego, bo właśnie kończy się ostatni dzień urlopu :-(((

Atena również zaprasza do po leniuchowania.


Dziś wieczorem pochodziłam po różnych zakątkach, aby nasycić oczy energetycznymi kolorami i spokojną zielenią, bo jutro już tylko 8 godzin cyferko manii w Excelu :-).




Pięknie kwitnie długo oczekiwana róża.


pozdrawiam serdecznie i życzę udanego piątku :-)

25.06.2011

Czereśniowo

Chyba już się Wam pochwaliłam, że urlopuję się do 30 czerwca?

 Nie będą to wczasy pod gruszą :-), wyjeżdżam do Czereśniowa :-)

Spędzę tu przy najmniej kilka dni, a w między czasie będę dzielnie robic kompociki z czereśni i truskawek dla siebie, najbliższej rodzinki i mojej kochanej cioci, której zdrowie nie pozwala na taką pracę. Zaplanowałam też malowanie pokoju, ale coś czuję, że odłożę to na jakoś lipcową wolną sobotę :-)
Owoce zrywałam już dzisiaj i cały czas mam wrażenie, że dzisiaj więcej trafiło do mojego brzuch niż do wiaderka :-)
Zeus dzielnie pilnował, aby stada szpaków i kosów nie zerwały owoców przede mną :-)
Mam duży kłopot i ogromną prośbę. Mam uczulenie na krzaki truskawek. Moje dłonie i ręce aż do łokci po kilku południach spędzonych w truskawkach wyglądają jak by były poparzone, pojawiły się jeszcze jakieś małe ranki po prostu skóra popękała. Ale już próbuję z tym walczyc. Mam jednak kłopot z usunięciem przebarwień z palcy po truskawkach. Sok z cytryny i szorowanie nie wiele pomogło. Macie jakieś sprawdzone sposoby na takie przebarwienia? proszę podzielcie się ze mną, bo jestem zaproszona na imieninowy obiad, ale wygląd moich dłoni przeraża mnie.

pozdrawiam serdecznie i życzę słonecznej i ciepłej niedzieli

Columbo

Peter Falk jeden z moich ulubionych aktorów zmarł 23 czerwca w wieku 83 lat. 
                                                                (źródło zdjęcia)
Stworzył na naprawdę świetną postac w Columbo. Większość emitowanych odcinków znam na pamięć, a i tak siadam i oglądam "od deski do deski".
                                                                    (źródło zdjęcia)

23.06.2011

małe decu i przepraszam

Witam serdecznie po 2 tygodniowej przerwie. Ależ mam zaległości w czytaniu i oglądaniu Waszych poczynań.Przepraszam Was serdecznie za moją nieobecność.
Wszystko przez zepsuty modem i całkowi brak internetu. Czekam  na naprawę. Na szczęście udało mi się dzisiaj uruchomić mój stary modem i choć wolniutki jest ten mój internet, ale jest :-)
Dziś z racji dnia świątecznego i wolnego udało mi się zrobić takie malutkie kolczyki w decu.


 W przyrodzie dużo się dzieje. Moje róże cudownie kwitną. Codziennie rano i wieczorem robię rundkę po ogrodzie, aby podziwiać zapach i urodę tych kwiatów.
Zapraszam na krótką wizytę po  różanych pięknościach, a ja "biegnę" oglądac, co nowego u Was.









pozdrawiam serdecznie i do szybkiego "zobaczenia"

12.06.2011

róże, a jakby inaczej

Wczoraj po siódmej rano pobiegałam po moim ogrodzie z aparatem, bo kolejne różane pąki powinny się rozwinąc.
Po piątkowych opadach niektóre z nich  były jeszcze skąpane w kroplach wody. Oto kilka migawek:




Chwasty też nie śpią i wolną sobotę spędziłam na odchwaszczeniu oraz przycinaniu ekspansywnie rosnących bylin. Pogoda sprzyjała robocie, bo nie było upału i czas upłynął  mi przyjemnie.
Za to dziś lenistwo... od godzin wczesno przed południowych leżę sobie z laptopem na fotelu w delikatnym cieniu jabłoni ozdobnej. Z trzech stron otaczają mnie "zielone zasłony" i wiaterek mnie nie rusza :-).
W pełni rozkwitu jest jaśmin i co troszkę mocniej powieje słodka bryza nektaru ląduje na  mnie i moim komputerku.
 Mam takie pytanko może ktoś z Was wie czy jest jakiś sposób, żeby pracować z laptopem na powietrzu i nie byc cały czas oślepianym przez promienie słońca? Staram się siadac w lekkim cieniu i tak, żeby słońce było przede mną lub  z boku, ale i tak  wszystko co za mną odbija mi się na ekranie. Co robic?

Jednak, żeby tak nie przeleżeć całego dnia za godzinkę wybieram się do znajomych
na działkę z truskawkami :-)., bo niedziela niedzielną, ale jeść coś trzeba :-)))

pozdrawiam serdecznie i życzę udanego popołudnia

6.06.2011

dobrze się zapowiada


Sama w to nie mogę uwierzyc, ale nowy tydzień zaczął się pomyślnie i dobrze się zapowiada.
Rozwiązaniem na blogowe kłopoty stało się zainstalowanie dodatkowej przeglądarki google chrome. 
Na reszcie mogę dodawac komentarze i spokojnie blogowac.
W moim ogrodzie rozkwitły dziś pierwsze pąki na różanych krzewach. Czekałam na nie z wielką niecierpliwością i już cieszą swoim widokiem i zapachem.


Pod koniec ubiegłego tygodnia z zajęłam się przygotowaniem konfitury z płatków róży. Upatrzyłam piękny krzaczek i troszkę go ogołociłam z kwiatów. Z zebranych płatków wyszło ok 500 ml konfitury.
Troszkę czasu zajmuje odcięcie białych koniuszków płatków, ale zbierałam całe kwiaty i później odrywałam grupami płatki i ucinałam koniuszki. To znacznie przyspiesza pracę. Konfitura ma piękny zapach i kolor oraz lekko cierpki smak. Z efektu jestem zadowolona. 
"Mój" krzaczek rozwinął kolejne pąki i chyba powtórzę pracę w tym tygodniu bo marzy mi się taka konfitura różano-truskawkowa.




Na jedne z rabat gdzie rosną róże posadziłam kilka krzaczków poziomeczek. Na razie zaakceptowały nowe miejsce. Jest ono raczej tymczasowe, bo planuję dla nich oddzielną kwaterkę.



 Życzę Wam wszystkim aby zapowiedź udanego tygodnia spełniła się!
Dużo przyjemnego słoneczka!

5.06.2011

uff...


Uff..udało mi się własnymi siłami doprowadzic do ładu mojego laptopa.
Uff.. jak gorąco dziś w cieniu było 28 stopni.
Niestety jest też upss... nie mogę przejśc z poziomu pulpitu nawigacyjnego na stronę mojego bloga. Może uściśle przechodzę tylko w międzyczasie zostaję wylogowana. To samo jak próbuję dodawac komentarze pod Waszymi postami.
O co w tym wszystkim chodzi? I kiedy blogowanie wróci do normy?
  W ostatni weekend byłam na wyjazdowym szkoleniu. Od razu musiała sfotografowac pokój, jak zobaczyłam tę piękną narzutę. Materiał mnie zachwycił  fakturą i wzorem.

Zrobiłam też klika migawek na zewnątrz. Jednak czasu wolnego było troszkę mało, więc i zdjęc mam tylko kilka zrobionych już w niedzielę, przed śniadaniem.

Był również olbrzymi "plus" pysznościowe jedzenie. Cały czas nie mogę "przeżyc":-),
 że tak mało może się zmieścic w moim żołądku i tyle smakołyków pozostało nie spróbowanych.
Najbardziej zachwycił mnie genialnie przygotowany twarożek na słodko z cynamonem i do tego truskawki w lekkiej konfiturze.



Mam nadzieję, że pomimo tych blogowych kłopotów przynajmniej post będę mogła zamieścic i dac znac, że "jestem" chociaż mnie nie widac.
pozdrawiam serdecznie wszystkich , którzy jeszcze do mnie zaglądają.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...