12.06.2011

róże, a jakby inaczej

Wczoraj po siódmej rano pobiegałam po moim ogrodzie z aparatem, bo kolejne różane pąki powinny się rozwinąc.
Po piątkowych opadach niektóre z nich  były jeszcze skąpane w kroplach wody. Oto kilka migawek:




Chwasty też nie śpią i wolną sobotę spędziłam na odchwaszczeniu oraz przycinaniu ekspansywnie rosnących bylin. Pogoda sprzyjała robocie, bo nie było upału i czas upłynął  mi przyjemnie.
Za to dziś lenistwo... od godzin wczesno przed południowych leżę sobie z laptopem na fotelu w delikatnym cieniu jabłoni ozdobnej. Z trzech stron otaczają mnie "zielone zasłony" i wiaterek mnie nie rusza :-).
W pełni rozkwitu jest jaśmin i co troszkę mocniej powieje słodka bryza nektaru ląduje na  mnie i moim komputerku.
 Mam takie pytanko może ktoś z Was wie czy jest jakiś sposób, żeby pracować z laptopem na powietrzu i nie byc cały czas oślepianym przez promienie słońca? Staram się siadac w lekkim cieniu i tak, żeby słońce było przede mną lub  z boku, ale i tak  wszystko co za mną odbija mi się na ekranie. Co robic?

Jednak, żeby tak nie przeleżeć całego dnia za godzinkę wybieram się do znajomych
na działkę z truskawkami :-)., bo niedziela niedzielną, ale jeść coś trzeba :-)))

pozdrawiam serdecznie i życzę udanego popołudnia

5 komentarzy:

  1. Przecudne te Twoje róże, szczególnie ta pierwsza:DDD Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne róże i Twoi"bracia mniejsi",ale Ci co zrobili to Kubie(pasek boczny)....brak słów:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Po pierwsze Gosieńko, Twoje róże są przepiękne,
    po drugie zrobiłaś im śliczne zdjęcia. Naprawdę pierwsza klasa. Po trzecie zazdroszczę Ci tej wyprawy na truskawkowe pole. Jak ja kocham te owoce. W czerwcu póki są to jem je na śniadanie, na obiad i na kolację. Po czwarte nie mam niestety pojęcia jak sobie poradzić z laptopem i słońcem, mam ten sam problem z telefonem. Jak świeci słoneczko ani nie wiem kto dzwoni do mnie, ani ja nie umiem do nikogo zadzwonić. Taka to cuuudowna technika. Dzięki za odwiedziny w Zaciszu. Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  4. Co jedna to piękniejsza, a pierwsza najpiękniejsza ( ciekawy środek). Z laptopem na dworze ciężka sprawa, próbowałam. Jeszcze w cieniu coś tam widać Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach jak się cieszę, że podobają Wam się moje zdjęcia z różanymi pięknościami.
    Niestety ja nadal nic nie wymyśliłam, aby usprawni sobie korzystanie z laptopa na dworze, więc w większości czeka do wieczora w domu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony tu czas i każdą miłą treść :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...