...mróz, śnieg .. dużo śniegu, ciężkiego i mokrego...
róże i wszystkie roślinki , szczególnie iglaczki puginały się pod jego ciężarem.
Oby to taki chwilowy zryw i jutro już wróci do normy. Zimę lubię, ale jeszcze nie teraz - opony nadal letnie i obuwie też. Jedno i drugie zamierzam załatwić dopiero po 5 listopada, jak w warsztatach i sklepach będzie spokojniej.
Miłych snów Wam życzę, dzisiaj można wypocząć- szczególnie jak ktoś jest śpiochem :-) bo noc dłuższa o godzinkę...

Szkoda róż, jeszcze takie piękne są. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńRóże pod śniegiem- wyjątkowe;D I u nas tej nocy spadł śnieg.
OdpowiedzUsuńu mnie zimówki juz są i te i te ale sniegu brak :( ale może to i dobrze >>>>
OdpowiedzUsuńOgród zimowy rzekłabym..podobnie jak mój-piękne zdjęcia!pozdrawiam
OdpowiedzUsuńróże i śnieg zdecydowanie do siebie nie pasują ;) też mam nadzieję, że zima wróci za jakiś miesiąc dopiero :)
OdpowiedzUsuń