Witajcie Moi Mili Podczytywacze!Zupełnie nie wiem kiedy, ale ostatnie trzy tygodnie mignęły jak pstryknięcie palcami .Kurde, czy u Was też czas tak leci? Już przebąkują o jesieni. Jedynym moim wyznacznikiem mijającego czasu jest moja córcia. Ogromna różnica każdego dnia i każdego dnia wymaga też więcej od mamy, na pędzelki i serwetki trudniej wygospodarować czas.
Powolutku, powolutku ozdabiam kolejne wieszaczki (kilka czeka nadal w kolejce).
Póki co troszkę zwierzyńca ;-), bo są i kotki i sówki.
Moje ulubione różane wory również wkradły się na kilka wieszaczków:-)
Jutro święto - mąż w domku, więc ja będę przetwarzać brzoskwinki późniejszej odmiany z naszych dwóch młodych drzewek na mus do zamrożenia i dżemik, który uwielbiam...z bułeczką masełkiem i szklanką mleka...
Oj czas na kolację:-)
Miłego długiego weekendu Kochani!
ps. przepraszam za jakość zdjęć, po publikacji widzę, że jest słabo







Słodkie te wieszaczki. Az przyjemnie sie oglada. A ten niebieski w róze, cudny
OdpowiedzUsuńDziękuję Edytko:-)
UsuńNo czekałam na te twoje cudeńka :) Śliczności!!!!Krateczka,grochy,sowy,rowery- bardzo lubię te motywy :)
OdpowiedzUsuńMiłego weekendu!
Pisałam, ze będą kropeczki jak ba Twoich poduchach i są, tylko troszke ,zeszlo nim je pokazalam;-)
UsuńTen z kotami jest genialny!!! Właśnie kupiłam córci pościel w koty :))) Zrobiłabym taki wieszak, gdybym miała więcej czasu... A tu urlop już się kończy :(((
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Myślę, ze w jakieś wolne popoludnie udało by Ci sie stworzyć taki koci wieszak dla corci:-),polecam tą rozrywkę- mocno wciąga:-)
UsuńŚliczności -pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńPięknie dziękuję-również pozdrawiam:-)
UsuńGosiu wszystkie wieszaczki dla Małej Królewny są śliczne:) Te dwa ostatnie wyjątkowe! Pozdrawiam cieplutko i buziaczki dla Was ślę. Ania
OdpowiedzUsuńAniu bardzo dziękuję, mam nadzieję ze corcia mnie kiedyś pochwali i zapragnie zrobić kolejny wspólnymi siłami:-)
UsuńRównież przesyłam moc pozdrawien
Pięknie wyszły te wieszaki. Ostatni najbardziej skradł moje serce ;) Tak, potwierdzam, małe dziecko to skuteczny antyrobótkowicz. Nie można się skupić, a energii matczynej pochłania tyle, że ledwo starcza na zrobienie obiadu, a gdzie mówić o rękodziele ;)))
OdpowiedzUsuńAga bardzo dziękuję, pochwała od Ciebie to niesamowita sprawa- u Ciebie zawsze są piękne rzeczy:-).
UsuńMoja corcia to Blizniniak zodiakalny i trochę tak sie zachowuje jak broi jednego dnia to drugiego odsypia, a mama nadrabia wszystkie zaległe obowiązki;-) z mniejsza lub większą skutecznoscia
Małgoś... śliczne, ślodziutkie i bardzo ładne kolorystycznie wieszaczki...
OdpowiedzUsuńbuziaczki Tobie i malutkiej
Asiu bardzo dziękuję i również przesyłam moc buziakow:-)
UsuńWieszaki cudnej urody. Ale narobiłaś mi smaku na dżemik :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Anetko :-) a domowy dzemik polecam,ja go robię bardzo szybciutko bo owoce przed gotowaniem rozdrabniam blenderem:-)
UsuńŚliczne wszystkie, ale ten ostatni to już normalnie CUDO! Chętnie bym Ci go ukradła.:)
OdpowiedzUsuńDżemiki są super, ja dziś robiłam z cukini...Oj pyszności- zjadłam pół słoika!
Pozdrowionka.:)
Nostalgio dziękuję za moc komplementów:-)
UsuńNigdy nie robiłam dżemu z dyni, ale chyba bede musiała sie z nią zmierzyć, skoro dzemik z niej jest pyszny:-)
Asiu dziękuję,cieszę sie ogromnie ze podoba Ci sie mój wieszaczek:-)
OdpowiedzUsuńUwielbiam brzoskwinie i smakowity mus z nich w zimę to będzie wspaniały deser
Wieszaczki pięknościowe !!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Agnieszka
Cudne te wieszaczki!! już nie raz miałam ochotę takie zrobić, ale ciągle brak czasu:)
OdpowiedzUsuńwieszaczki są cudowne
OdpowiedzUsuń