Witajcie w listopadowe popołudnie! Post ten miał zamiar powstać kilka dni temu, kiedy to jeszcze listopad rozpieszczał nas wrześniową pogodą, co widać na moich obrazkach. Od 3 dni aura, taka jak na tę porę przystało mglisto,
dżdżysto, szaro i wietrznie, Tak jest u mnie, bo z tego co widziałam, to w górach pogoda piękna. To tyle w ramach pogodowego wstępu.
Za wiele to u mnie się nie dzieje...post miałam ułożony w głowie podczas spaceru z maluszkami, ale jak już wróciłam do domu i tu karmienie, tu dać pić, tu przewinąć, to wszystko się rozpierzchło po zwojach i po tekście. Zastanawiam się nawet, czy nie zacząć gadać do siebie (no przykrywką będą maluchy, które lubią, jak się gada) i nagrywać na dyktafon, te mądrzejsze teksty i przemyślenia? Może będzie łatwiej napisać tu coś konstruktywnego?
Wiem, teraz mogę załamać, co niektórych, ale na serio chce mi się już świąt..tej całej magicznej oprawki. Nawet poczyniłam stosowne zakupy do stworzenia ozdób. Hi hi to będzie ciekawe, bo z racji niemożności rozłożenia się z klejami, farbami i serwetkami, te ozdoby będą się szyły ręcznie!
Jak dla mnie praca ekstremalna, ale skoro jestem matką dwójki bąblów, to czas się nauczyć władać choć trochę igłą. Rzecz jasna zabawa będzie podczas dzieciaczkowej drzemki, z której to właśnie korzystam. Mój młodszy kurczaczek dzisiaj ma już za sobą miesiąc. Jest już co raz fajniej, dłużej śpi w nocy..choć straszny z niego synunio mamuni i radar przy opuszczeniu przez mnie pokoju załącza się najpóźniej po 3 minutach:-)))
Wracając do tematu, jak tylko uda mi się stworzyć coś poczciwego, to nie omieszkam się Wam pochwalić ;D
Zmykam moi Mili, bo nie powiedziałam jednej rzeczy. Młody pozwala spać siostrze pod warunkiem, że jedna rączką kolibocze wózek - taki cwaniak.
Miłej niedzieli :-)
Ps. stokrotki w rozkwicie, bazie powoli też...taka konsternacja...ja bym jednak chciała Boże Narodzenie w śnieżnej oprawie







O tak, ja też mam nadzieję, że spadnie śnieg! Choćby tylko na święta...
OdpowiedzUsuńpo blogach widzę, że bardzo dużo rękodzielniczek już tworzy świąteczne ozdoby ;) w końcu został lekko ponad miesiąc... ja dzisiaj robiłam kartki :)
Właśnie, właśnie Sandro, ja tak ogladam te wszystkie świąteczne prace, bombki, karteczki i chce mi się tych świat, tych przygotowan i pichcenia ;D
UsuńMi się od kulku lat już nie chce świąt. Tzn. chce, ale nie tych zaczynających się już w listopadzie, dzwonkami i pełnymi witrynami, kiedy liście jeszcze na drzewach, a znicze nie zdązyły zgasnąć. Dlatego nie szaleję, jak się wezmę to i tak, to, potrzebne zrobię dzień przed świętami. A Maluszka nie bujać, bo potem będzie oduczanie, albo jaka Niania z TV potrzebna.
OdpowiedzUsuńMnemo z przepisow ktore czytalam na dobre pierniczki, to zaczyn trzeba zrobic na Marcina, 11 listopada, a zakwas na barszcz czerwony tydzien przed Wigilia,to jednak wole nie odkładać wszystkiego na ostatni dzien. Koledy lubię i wszystkie te witryny sklepowe, ale termin optymalny, jak dla mnie to 1 grudzien.
UsuńSynuś musi być bujany, bo córcia była:) trzeba rozpieszczac tak samo, bo takie malutkie są tylko raz:). Corcia po pół roku wyrosła z bujania, więc i jemu daje tyle czasu na bezkarne rozpieszczanie:D
Mój nie chciał się oduczyć, a potem była okropna rozpacz, jak za oduczanie się tatuś zabrał. No bo i młody przesadzał, bujany dwie godziny, a oczy, jak 5 złotych. Oduczony slicznie zasypiał sam, a my w końcu mieliśmy wieczór.
UsuńMój starszy brat tak miał, od urodzenia cały czas bujanie, bo inaczej wrzask, aż sąsiadka przyszła po mamę po kilku miesiącach patrzenia, co syn wyprawia, wyprowadziła ją z domu i kazała czekać. Sama patrzyła przez okno, co dziecko robi. Mama cała we łzach, bo słyszała płacz, po parunastu minutach płacz ustał, brat zasnął i ponoć od tamtej pory było już lepiej.
UsuńTylko nie śnieg!!! Plisss....
OdpowiedzUsuńWybacz Krecie, ale jam zimowa i śnieg musi być:)
UsuńGóra 5 cm. Na tyle się zgadzam.
OdpowiedzUsuńHano, ja też...jeśli 5 cm bedzie na drodze, a 50 cm na łące i gorce do zjeżdżania:D
UsuńSnieg musi byc...jak to zima bez sniegu! a Boze Narodzienie w twoim przypadku jak najbardziej sluszne, dwoje slicznych dzieciaczkow to i choinka, prezenty, swiecidelka, etc...Czeko widac,ze jestes szczesliwa i to cieszy!! sciskam serdecznie
OdpowiedzUsuńCieszę się, że nie jestem sama w miłości do bialej postaci zimy:)
UsuńGrazynko masz rację, czekam na te święta, bo w zeszle to corcia malutka była, ale te święta juz możemy tak wiele zrobić:) no tylko babcie muszą pochować swoje szklane bombki na najbliższe kilka lat:)
Dziękuję i również przesyłam moc serdeczności:)
Piękne zdjęcia! Też już nie mogę doczekać się świąt, zwłaszcza, że siedzę w zdjęciach świątecznych przygotowując wydanie świąteczne magazynu, a w domu ani jednej dekoracji, a na dworze ani jednej śnieżynki.
OdpowiedzUsuńEdytko, ależ masz fajnie oglądając te wszystkie świąteczne prace. Na pewno ze swoimi dekoracjami szybko się uwiniesz i wkrótce będę je podziwiać na Twoim blogu.
UsuńCzekam z niecierpliwością na świąteczny magazyn.
Też chciałabym białe święta, ale bez chlapy i zasp, tak na ozdobę i najwyżej -1.
OdpowiedzUsuńKartki już robię, będę miała z głowy. Ozdób mi się nie chce, a trzeba by bo się córce pokończyły. Sama choinki nie mam bo... kot.
Chętnie obejrzę Twoje cudeńka.
Nie masz choinki? Mój kot bardzo lubił choinkę, choć była nieduża. Nie robi się tego kotu Ewo;D
UsuńZima koniecznie bez chlapy i przegięć typu zamiecie.
Ja chętnie pooglądam Twoje karteczki, tak na szybko niestety byłam podpatrzeć dalsze zwiedzanie, jakie poczyniłyście z Basią.
Śliczna jesień :) nawet jeśli nie jest słoneczna :), ale powiem Ci, że ja też bym bardzo chciała białe święta :) pozdrawiam słonecznie :)
OdpowiedzUsuńAniu to jest nas tu kilku miłośników bieli:-), Ty masz szczególnie fajnie, bo góry niedaleko:-)
Usuńi ja przesyłam moc pozdrowień :-)
bardzo miło oglądało się zdjęcia :) czekam na te zapowiedziane ozdoby :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Mrumru:-), troszkę to potrwa nim, coś stworzę, potrzebna będzie cierpliwość;D
UsuńFajne fotki. Ja z takich cieplejszych dni jestem zadowolona, bo robimy ogrodzenie wokół domu. Nie lubię zimna ani zimy.
OdpowiedzUsuńDzięki Izo:) życzę więc dobrej pogody na ukończenie prac ogrodzeniowych,no a później to jednak trochę bieli;)
OdpowiedzUsuńA mnie też chcę się już świąt! Mroźnych i ze śniegiem,
OdpowiedzUsuńha... też chce mi się śniegu...
OdpowiedzUsuńMałgoś... wczoraj jak zerknęłam na śledzenie poczta - to w sekundzie napisałam reklamację - bo tak nie może przecież być
ściskam mocno
Podziwiam Cię Małgosiu - z dwojgiem maluszków znajdujesz czas na pisanie bloga i jeszcze myślisz o świątecznych ozdobach. Wspaniale sobie radzisz. Jak maluchy podrosną będziecie tworzyć wspólnie.
OdpowiedzUsuńChyba każdy marzy o białych Świętach. W tym roku Barbara była po wodzie więc jest nadzieja! Przesyłam uściski.