..to musi być zimno...szkoda tylko, że nie ma tej puszystej i ciepłej bieli, co u kolegi ( z mojej podusi) na załączonym obrazku. Słyszałam jednak, że za dwa dni ma być bielusio i u nas :-)
Oj wiem, mało kto się na to cieszy, bo znowu zaskoczy, sparaliżuje i w ogóle, ale ja lubię, gdy zimą jest śnieg.
Kochane moje bardzo Wam dziękuję za życzenia noworoczne :-).
Aga dzisiaj dotarła śliczna karteczka i miętowe pyszności ( skąd wiedziałaś?)- dziękuję :-)))
Nie wiem tylko, czy się te życzenia się spełnią, bo ... ja przespałam sylwestrową noc i nawet wystrzały przeróżnych mnie nie zbudziły. Dzieci świętowały od południa, najchętniej na maminych rękach wyjąc do ucha, więc jak tylko udało się je wykąpać i uśpić, to zawlekłam się ostatkiem sił do łazienki, umyłam się i padłam, jak mucha.
Myślicie, że są szanse?
Jeśli już przy szansach, to chciałam Was zaprosić w jedno fajne i bardzo pachnące miejsce :-), gdzie zakupiłam niedawno prezent pod choinkę dla mojej mamy.
Kinga właśnie dzisiaj ogłosiła candy z okazji 6 urodzin bloga - grzechem będzie nie skorzystać.
Szczegóły w Lawendowej Manufakturze:
Miłego wieczoru Wam życzę i przyjemnego spędzenia jutrzejszego dnia:-)
Trochę żal, że ten okres świąteczny się kończy..no i cóż czas zacząć myśleć o diecie:-) Nie przytyłam przez ten czas, ale i nie ubyło mi niestety, a jeszcze parę dobrych kilogramów dźwigam po moich sielankach ciążowych...
Do zobaczenia:-)


życzeniom przespanie nocy sylwestrowej wcale nie przeszkadza. Spełnią się i bez toastu o północy.
OdpowiedzUsuńŁap chwile wolne i będzie dobrze.
Ojj fakt, zimno jest bardzo... u mnie też delikatnie biało, ale raczej od szronu niż śniegu :)
OdpowiedzUsuńTen Twój przespany sylwester brzmi fajnie! Chyba będę musiała o takim pomyśleć :)
ja w sumie nie miałam żadnych postanowień noworocznych ale uznałam, że czas wrócić do aktywności fizycznej - dla zdrowia. Dziś byłam pierwszy raz na siłowni :P
Ojtam CzeKo, normalna rzecz. I zmęczenie i parę kilo. Wiosną zaczniesz chodzić z dzieciukami na spacery i ani się obejrzysz, jak będziesz śmigłom gazelom!
OdpowiedzUsuńOj nie tylko Ty przespałaś sylwestra. Ja o 23 poszłam się zdrzemnąć nakazując ślubnemu, aby mnie obudził. Owszem wstałam gdy szwagier dobijał się dzwoniąc z życzeniami. Ale nie ma tego złego, bo na drugi dzień miałam przyjemność oglądać spektakl fajerwerków, który mi mężu nagrał. :) Życzę Ci, aby wszystkie życzenia i marzenia się spełniły. :)
OdpowiedzUsuńU nas dużo śniegu;) Jest już nawet bałwan w ogrodzie;) Wersja mini;)
OdpowiedzUsuńJa sie obudziłam na wybuchy ale nawet mi sie z łóżka wstać nie chciało!
OdpowiedzUsuńA u mnie od pfzedwczoraj biało:)I radosć wielka z tego powodu!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam noworocznie,życzac Ci samych słonecznych dni:)
Pozdrawiam:)
M.Arta
Zapraszam również na swoje candy:)
Miało być "przedwczoraj" :-)
UsuńMiło tu u Ciebie, będę zaglądać czasem :)
OdpowiedzUsuńZapraszam tez do siebie. :)
http://deq-wg-ali.blogspot.com
Pozdrawiam - Ala