Dzień dobry! Hana u siebie pokazała przepiękne liliowce od Eli. To i ja o 7 rano z Kostkiem poleciałam zrobić zdjęcie. Moje pod lasem próbują swych sił, ciężkie tam warunki, ale próbuję, co na tym piachu zechce rosnąć, aby w przyszłym roku udoskonalić o konkretne rabaty oraz posiać trawę wczesną wiosną.
Bordowy jeszcze pokaże, jak rozwinie pąki, bo pierwszy już przekwitł.
Te są takiej średniej wielkości, jak damska dłoń. Bordowy to raczej jakaś miniatura.
Tu kawałek skalniaka na próbę. Widziałam fajny pomysł na kamienną rzekę i wykorzystam, jak mi się te roślinki rozrosną.
Jedna z trzech rabat pod lasem. Póki co jest tam wszystko. Bez ładu i składu.
Mój tata z miesiąc będzie obchodził 60 urodziny.
Myślę nad prezentem...może pomożecie?
Burza mózgów, budżet do 300 zł.





O to masz liliowce tak piękne jak u naszej Prezes Kury, śliczne:))
OdpowiedzUsuńCo do prezentu, mój tata też lubi właśnie wszelakie roboty nazwijmy ręczne ( nie mam na myśli drutów:))). Potrafi naprawić pralkę , żelazko telewizor, o rowerze to nawet nie wspomnę, stolarka też mu nieobca. Z części zbudował sobie szlifierkę i coś tam jeszcze (sorry nie pamiętam co). Teraz trochę gorzej u niego z majsterkowaniem, bo wzrok nie taki ( zoperowana zaćma). I tak porównując zainteresowania naszych rodzicieli, to myślę sobie, że jakiś fajny zestaw narzędzi chcieliby dostać. Może dremelki albo coś podobnego. Wydaje mi się, że coś takiego spodobałoby się Twojemu tacie i pasowało do jego charakteru.
Jak głupio radzę, to gadaj od razu:))
Garde moje liliowce to takie zwyczajne, u Prezeski to jakaś szlachetna odmiana bo mają duze kwiaty.
UsuńMoje myśli tez krążą wokół narzędzi. Muszę tylko przejrzeć co tata na w swoim składziku, bo coś tam sobie dokupuje co jakis czas. Tata lubi drewno i dużo z niego potrafi. Zastanawiam się nad czym w stylu hebla. Może dopytam Hany, Ognio chyba jest specem.
przeczytałam. dotarło! czyli ze mną lepiej :D.
OdpowiedzUsuńmoże i bez ładu i składu w co wątpię (ale skoro tak mówisz.. :P), jednak bez wątpienia ślicznie masz! :))
skoro tata lubi dłubać w drewnie, to jakieś wypasione narzędzie na pewno mu sprawi ogromną radość. podejrzyj, co już ma, to Ci może coś podpowiemy z tego, czego nie ma :)
dziękuję za piękne pozdrowienia z nad morza. kurcze, dawno tam nie byłam.
UsuńTG trzeba tak cichcem zeby była niespodzianka, bo na pewno zaraz się domysli jak zacznę podpytywac.
UsuńCieszę się że dotarła. Zamysł był wysłania I do innych kur tylko notes z adresami został W domu:( Twoj miałam na mailu wiec się udało:)
UsuńA może go tak sprytnie podpytać o czym marzy. Kiedyś kupowałam zięciowi dłuta do drewna, bo lubi sobie rzeźbić.
OdpowiedzUsuńGapa ze mnie, miałam napisać też, że bardzo mi się podoba Twój ogród, zwłaszcza jego usytuowanie pod lasem. Loliowce śliczne.
OdpowiedzUsuńEwo2 pierwszy sezon tego ogrodu. Juz powoli sobie klaruje jak ma wyglądać na stałe. Mąż po operacji ma 3 miesiące pobytu w domu zapewnione to to usadze z dziećmi na piaskownicy a ja troche powalcze z terenem:)
UsuńCzeKo, czy mąż ma też rehabilitację przed operacją? nie tylko po? w temacie rekonstrukcji więzadeł mocno jesteśmy doświadczeni, trzech bliskich nam facetów miało łącznie 7 operacji kolana. chyba że jest sportowcem, to wtedy nie potrzebuje rehabilitacji przed.
OdpowiedzUsuńTG podziel się doświadczeniem pooperacyjnym. Mąż zapalony piłkarz. Nie gra od 3 miesięcy kiedy trafił wreszcie na porządnego ( ale drogiego) lekarza. Więzadła zerwane jakies 2 lata temu. Ortopeda robił 71st kazał smarować mascia, skasował 100 za 3 minuty i do widzenia. A to wtedy się zerwaly. Dzięki temu ze ma tak rozwinięte mięśnie nog grał dalej. Po ostatnim meczu W marcu noga spochla. Po rezonansie wyszło że są szkody W łękotce I jakis pęcherz który może pęknąć przy wysilku powodując trwałe uszkodzenie. Dostał zakaz gry, biegów, skoków I kucania. Może jeździć rowerem I zamierza stosować W tym miesiącu żeby wzmocnić się przed operacją.
UsuńCzy Twoi panowie też piłkarze?
UsuńWitaj CzeKo :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziekuje za zaproszenie do Twojej blogowej krainy :)
Z prezentami to tak roznie bywa... ;)
Ja zabralam mojego tate w dniu 60 urodzin na ognicho i wreczylam obraz z jeleniami na rykowisku :)
Sciskam mocno kochana :***
Cały czas się waham czy praktyczny czy wystrzałowy prezent?
UsuńTrzeba będzie jednak dokonać rodzinnej konsultacji.
Kochana Czeko, dziękuję za zaproszenie :***
OdpowiedzUsuńwpadłam na sekundę, bo ja teraz wrocławska jestem;) tzn walczę z remontem..
Do zdjeć kwiatów wrócę, zwłaszcza do tych róż, ach!!!! cudne !!!!
Liliowce od Eli też piękne
A Tacie może kindla ? Jesłi lubi czytać, alboe jeśli nie, to może polubi ;)
Może jeszcsze pomyślę.... a może wędka? Nie wiem, czy to lubi :)
Lecę w remont, do zobaczyska :)
Sonic walcz i pilnuj fachowców:-)
UsuńLiliowce to nie od Eli, od Eli ma Hana. Moje zdobyczne, plus nowe nabytki z ostatniej niedzieli z giełdy.
Tata jest miłośnikiem sudoku i krzyżówek, więc najczęściej studiuje atlas lub słownik wyrazów bliskoznacznych. To jednak dopiero zimą, teraz głównie pracuje w sadzie lub w podwórku.
Ryby odpadają pod każdą postacią, nie lubi łowić, oprawiać, jeść, a już najbardziej nie znosi zapachu śledzi.