W ostatnią niedzielę wreszcie zoorganizowałam się i wybrałam do Radomia, gdzie mieści się na ok 30 hektarach Skansen i Muzeum Wsi Radomskiej.
Piękne, klimatyczne miejsce, cisza..poprostu sielsko i anielsko. Na prawdę ma się wrażenie, że jest się w innym świecie. Można odpocząc, posiedziec, popatrzec, ale jak w większości miejsc o tej porze należy zabezpieczyc się atykomarowcem :-))
W czasie wakacyjnych miesięcy w każdą niedzielę są organizowane pokazy starych zawodów.
Ja miałam przyjemnośc poznac tajniki szewstwa prezentowane przez młodego pasjonata tego zawodu.
Tak się zaciekawiałam, że nie zrobiłam zdjęc butków i przeróżnych narzędzi niezbędnych do wykonania butów.
A to skansenowy kogutek ze swoją ferajną.
Dzisiaj prezentuję częśc tego, co na zewnątrz. W środku domów same cacuszka, ale pokaże je w następnym poście, ponieważ mam obok moją małą chrześnicę, która wciska mi tu różne literki, bo też chce pisac zamiast spac. Siła wyższa:-)))
Kolorowych snów!

Bardzo lubię skanseny. Zabieram tam córki i jakoś tak jest nam sielsko, i podoba nam się to dawne życie, małe domki, malwy i kogutki.
OdpowiedzUsuńTez lubie skanseny, stare zabudowania, ogrodki, ptactwo domowe i wnetrza..czekam wiec na nastepy post. saludos
OdpowiedzUsuńbardzo lubie takie klimaty, niestey tutaj gdzie ja mieszkam nie mamy takich cudów :(
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie miejsca, są niemiłosiernie urokliwe i zarazem swojskie... Domki cudne, aż chciałoby się w takim pomieszkać:D Pozdrawiam Cię serdecznie:DDD
OdpowiedzUsuńMoje Drogie dziękuję za komentarze i przepraszam, że dopiero dzisiaj odpowiadam.
OdpowiedzUsuńDobrze czułam się w tym miejscu, tym bardziej że do południa nie było tłoczno i można było na spokojnie porozmawiac z przewodnikami i z szewcem,obejżec prezentację w godzinach poobiednich troszkę się zaludniło.
Na brałam takie smaka po tej wizycie na dalszą wyprawę, bo do Muzeum Wsi Kieleckiej. Mam nadzieję na wycieczkę w jakąś wrześniową pogodną niedzielę.