ach..wreszice słonko..grzeje drugi dzień.Już idzie chodzic po trawie prawie bez "szlochania"butów. Pielic jeszcze się nie da . Przy tej pogodzie jeszcze ze dwa dni.
Tak więc w praktyce to w przyszłym tygodniu, ponieważ jutro czeka mnie krótki wypad do stolicy, w sobotę rano szybki powrót, jeszcze szybsza metamorfoza w "bóstwo" i wyruszam do Kiec. W sobotę i niedzielę będę bawic się w świętokrzyskim na uroczystości ślubnej, przyjęciu weselnym i poprawinowym ;-)
W związku z tym dzisiaj z Mańkiem spędziliśmy sporo czasu w ogrodzie wśród kwiatów..na kocyku opalając się do sobotniej sukienki, tzn. ja :-) bo Maniek zostaje w domu ;-)
Jutro do południa mamy podobny plan, i tak jak dzisiaj czas opalania zamierzam umilić sobie buszowaniem po Waszych blogach. Nie przepadałam nazbyt za takim leżeniem na słońcu, ale w tej ciekawej wersji to czysta przyjemność.
Słonecznego i udanego weekendu Wszystkim życzę!!!







Życzę udanej zabawy i pięknej pogody!
OdpowiedzUsuńPięknie :) U nas dzisiaj już pochmurno :(
OdpowiedzUsuńPiękne kwiaty... zaczynam żałować, że mam tylko mały balkonik..
OdpowiedzUsuńPlan masz piękny, oby pogoda Ci dopisała, a weseliska Ci zazdroszczę, bo nie byłam już chyba ze 100 lat.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
W tak kwietnych okolicznościach przyrody z Mańkiem obok nuda nie powinna grozić. ;) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuń