24.03.2014

pokusa


Pokusa była silniejsza, uległam i kupiłam truskaweczki. Pochodzą z Hiszpanii, pachną pięknie, może nie są najsłodsze, ale żądza została zaspokojona :-). Póki co zjadłam tylko trzy, bo obawiam się, czy nie będę się drapać. W dzieciństwie pierwsze dni jedzenia truskawek kończyły się drapaniem i wysypką, ale i tak mnie to nie powstrzymywało :-)))...cóż zrobić ...trzeba się przyznać -jestem łakomczuchem.
Załatwiłam dzisiaj z dużym powodzeniem i bez stresu ważną osobistą sprawę ( powinnam to zrobić ponad miesiąc temu, ale znacie mnie już troszkę...no zeszło mi się ), więc tydzień zaczął się radośnie, aby tak dalej..



Poszłam też na łatwiznę i zakupiłam w Pepco ażurowe gotowce.


Owocnego poniedziałku Wam życzę !!!:-)))

4 komentarze:

  1. Ale truskawy!!! Ja też ostatnio zerkałam na takie ale wiem ,że o tej porze roku te truskawki nie mają takiego naszego,ogrodowego smaku ;[ Jajka ażurowe bardzo mi się podobają.Muszę looknąć do pepco :)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. truskawy ładne ale... osobiście takich nie kupuję... tym bardziej nie jem...
    na pewno na nawozach... nie wiadomo do tego jakich...
    jajeczka urocze
    buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  3. Truskawy piękne i żeby doczekać naszych trzeba sobie jakoś radzić a od czasu do czasu to nic się nie stanie. Jaja całkiem fajniutkie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Truskaweczki wtrząchnęłam na drugi dzień, skoro nie było żadnej złej reakcji, a przy okazji w zamrażalce mojej mamy znalazłam jeszcze kilka opakowań zamrożonych takich z własnego ogródeczka, więc oskubałam mamusię i raczę się nimi :-)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony tu czas i każdą miłą treść :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...