8.02.2016

Ot i luty...

Jakżesz ja jestem w "nie czasie". Zdjęcie zrobiłam dwa, albo trzy tygodnie temu, gdy o poranku temperatura była -19. Było tak pięknie, że chciałam Wam natychmiast pokazać, no ale właśnie obudziły się dzieci i zajęliśmy się naszymi rytuałami :)
Dzieci lubią rytuały i stałe cykle, są wtedy spokojne i zadowolone i to jest czas na niespodzianki i pomysłowe zabawy.

Nawet nie wiem, kiedy ten czas mi tak znika. Syn za parę dni będzie miał 4 miesiące, Córcia ma już 20 miesięcy. Weszła w bunt dwulatka, więc jest niezła gimnastyka. Szczególnie gdy w domu jest ktoś jeszcze oprócz mamy:) Jeśli jesteśmy sami, owe trójkę, stara się być grzeczna, skupia się na tym co robimy, wczuwa się w rolę starszej siostry:), ale gdy trafi się jakaś publiczność - gwiazdorzy się na całego.
Ponoć nie ma na taki bunt dwulatka metody. Trzeba odwracać skutecznie uwagę, choć często pomysłów już brakuje, a cierpliwość trzeba przy tym zachować, bo każdy nakaz, prośba czy groźba może wywołać fale złości.
Generalnie po kilku najazdach rodziny z małymi brzdącami nie mogę narzekać na moje dzieciaczki. Zdecydowanie są grzeczne. Absorbujące mocno, ale jak im się poświęca oczekiwaną uwagę, jest ok. Te małe zgrzyty buntownicze idzie przetrwać, bo zazwyczaj kończą się zmęczeniem "materiału" i 5 minutowym przytulaniem. Choć często jestem zmęczona psychicznie i fizycznie, to taki przytulania wynagradza cały trud:).
Podsumowując : nic twórczego się nie wydarzyło i przez długi czas nie wydarzy. Chyba że nasze abstrakcyjne obrazki:) i testy wytrzymałości wszelakich zabawek, misek, kubków, książek ze zwierzątkami i naszego laptopa, który ma prawo wyświetlać tylko filmiki z kotkami. Chyba znam już wszystkie kocie szaleństwa z YT:) 
I dziękuję wynalazcy smartfona:) to moje małe okno na świat, choć często płata figle:)
Mogę Wam polecić miejsce, gdzie twórczo dzieje się bardzo wiele. Zaglądnijcie do Bru oraz Hany tu i tu. Powstają i nich na prawdę wspaniałe projekty!
Miłego tygodnia Wam życzę ( jeśli jeszcze ktoś tu zagląda) i dobrej, zimowej pogody:)))

16 komentarzy:

  1. Życzę Ci wytrwałości! :)
    Pozdrawiam serdecznie z wiosennego Wrocławia :)
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  2. Zagląda!
    Nie martw się, nie tylko Ty masz zaległości na blogu.:-)
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czas leci jak szalony - to prawda, a przy dzieciach to pewnie już w ogóle pędzi...
    ciekawa jestem, czy zima wróci. Obrazek piękny :) u mnie dzisiaj słonko świeciło cały dzień i aura była niemal wiosenna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie na razie nie wróciła. A u Ciebie z racji regionu to chyba jeszcze trudniej o nią niż u mnie?

      Usuń
  4. Taki to już los mamy. Z drugiej strony dzieci tak szybko rosną, warto się nacieszyć każdą wspólną chwilką.
    Cieplutko pozdrawiam całą trójkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewciu dziękuję:) również pozdrawiam.
      Oj rosną, rosną i cieszą:)))

      Usuń
  5. A ja strasznie sie boje jak 2 braci sie spotka u mnie w domu, czy bedzie tak jak u Ciebie, ze starszy wyczuje sie w role starszego brata...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu będzie dobrze, tylko trzeba dużo uwagi i dużo tłumaczyć starszemu :)

      Usuń
  6. Omatkozcórko, CzeKo, skąd czerpiesz siły? Chyba z młodości, co ja się głupio pytam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hano z tą młodością to trochę przesada. Wiesz ile mnie juz wiosen na karku siedzi?

      Usuń
  7. Wszystkiego najlepszego, Czeko!
    Szczęśliwego życia! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tempo bardzo, bardzo Ci dziękuję:)))
      Dużo zdrówka dla Ciebie!!!

      Usuń
  8. Kotku, mało cię w Kurniku ostatnio, kociaki małe pochłaniają pewnie. Radości codziennej dla was! No i piśnij coś u nas:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miko bardzo dziękuję:)
      A maluchy faktycznie teraz już są bardzo Absorbujace;)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony tu czas i każdą miłą treść :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...