..mnie choć jestem, czasami uda się zostawić i kogoś parę słówek, czasami tylko poczytać, aby być na bieżąco.
Dziś korzystając z przedpoludniowej pogody wyskoczyła na szybciutki spacer z piesiorem nad pobliską rzeczke.
Od dwóch tygodni szarpie się wiosennie na skarpie pod lasem, na która już dość mocno weszły siewki akacji, lipy i leszczyny. Tu mam nadzieje za kilka lat cieszyć się różami i bylinami. Zobaczymy jak mi to wyjdzie po pierwszym sezonie. Póki co jestem w połowie drogi, jeśli chodzi o przygotowanie terenu. Na tym terenie, który już się ulezal zamieszkalo troche bylin i 10 nowo nabytych róż. Posialam w tym tygodniu jednoroczne kwiaty, a także sałatę, rzodkiewki i rukole pod włóknina, mam nadzieje za tydzień zobaczyć jakieś kiełki.Korzystam tylko z drzemek moich szkrabikow i ewentualnej opieki odwiedzających gości:), jeśli tylko synek się na to godzi, bo nie każdy mu pasuje. Z Nela jest już łatwiej, bo na zabawy w piaskownicy każde towarzystwo dobre.
Miłej nocy i słonecznej niedzieli!
Je już uciekam, bo czas myć włosy absorberce, bo piana w wannie zniknęła:)



Calkiem niezle dalas sobie rade z przygotowywaniem terenu, pieknie wykarczowane i teraz masz pole do popisu! podoba mi sie ten wozek stojacy obok, pewnie maluszek spi!..sciskam serdecznie!
OdpowiedzUsuńTak Grażynko w wózku synek śpi. Jak mu pogoda odpowiada, to nawet 2 godzinki drzemkuje.
UsuńNa szczęście siewki jeszcze były na etapie krzaków, więc w miarę łatwo poszło z ich korzeniami.
Widzę,że szalejesz w ogrodzie.Podziwiam!!!
OdpowiedzUsuńOj nie, do tego mi daleko, brak czasu na swawole.musze się dobrze spinac by coś pociągnąć podczas drzemki dzieciaczkow, bo oprócz nowej rabaty, jest troszkę starych no i warzywniak oraz truskawki.
UsuńRukolę uwielbiam! Jak już wyrośnie to chyba przyjdę i Ci ją wyjem haha :D
OdpowiedzUsuń