Dzień dobry! Dziś na śniadanie efekty wczorajszego dlubania.
Bardzo smaczne, po dodaniu truskawek, cukru i soku z cytryny.
Wyciąganie nasionka z róży jest bardzo pracochłonne, w po zakończeniu lepiej się przebrać, bo te maleńkie włoski są bardzo gryzace. Jak wata szklana:-)
Dziś dzień zapelniony po brzegi. Duże zakupy i rozpoczęcie przyrządzania potraw na sobotni Roczek Młodego:-)
Miłego dnia!
Dziś raczej dzień kawowo-barowy się zapowiada, więc dużo dobrego humoru, bo podobno od jutra zagości złota, polska jesień;-)




Ja się wczoraj męczyłam z pigwą, a w zasadzie z pigwowcem. mam na palcu odcisk od noża :)
OdpowiedzUsuńU mnie obyło się bez strat fizycznych;) tylko trochę drapania było bo nierozwaznie poprawiłem wlosy i potarlam szyję rekawiczka. Jakiez później było swędzenie. Pomogło wytarcie mokrym recznikiem.
UsuńBardzo smakowicie wygląda. Miałam kanapkę z serkiem.
OdpowiedzUsuńWzajemnie miłego dnia.
Bardzo lubię kanapki z maslem, białym serem i dżemem. Niestety aktualnie brak sera w lodówce.
UsuńTrzymam Cię za słowo w sprawie jesieni! Ser i dżem to też mój śniadaniowy przysmak!
OdpowiedzUsuńEfekty rozanego dlubania pobudzily moja wyobraznie :)
OdpowiedzUsuńSliczny kolor, a smak na pewno boski :)
szybko ten czas leci; malutki duży chłopczyk :)
OdpowiedzUsuńu mnie siąpi deszcz każdego dnia; jest brzydko i mokro
buziam :)
Na złota Polska jesień to już bym raczej nie liczyła 😀
OdpowiedzUsuń