13.04.2014

jajecznie i bajecznie(-czna wygrana)

Oto kilka moich tegorocznych prac wielkanocnych, cóż mogę powiedzieć - jajka to nie moja bajka, jeszcze się robią kolejne, ale bez stresu - najwyżej dokończę za rok:-)




Chciałam się Wam pochwalić mega niespodzianką jaką otrzymałam od Kate, wzięłam udział w jej wiosennym candy

i wygrałam dodatkowy los i taką bajeczną niespodziankę:-)))
Kasiu jeszcze raz bardzo, bardzo Ci dziękuję :-)))

I tym miłym akcentem zakończę tego posta i życzę Wam przyjemnego Wielkiego Tygodnia i udanych przygotowań świątecznych!!!:-)))

jak to było w marcu

Marzec minął mi niesamowicie szybko, a zaczął przyspieszać 8 marca, kiedy to o godzinie 17tej postanowiłam się upewnić, że koncert w Sali Kongresowej jest o 20tej, bo w takim przekonaniu żyliśmy od kilku dni. O kurczaki, co za zdziwienie koncert o 19tej, mega tempo szykowania, wyjazd z domu 17:30. Tuż przed wjazdem na parking jesteśmy o 19:00, niestety nie tylko my się spóźniliśmy, na parking 10 minut wyczekiwania, szybciutko bileciki i na górę. Ja już z zadyszką, ale udało się -spóźnienie 20 minut. Na szczęście koncert był długi,więc ta strata, aż tak nie bolała. Po koncercie kolejeczka po autografy na płycie, płyta zakupiona dla mamy na imieniny, bo kwiatki nie zdążyły się wyhaftować, ze względu na remont pokoju. Po koncercie spacer po Starym Mieście i późna kolacyjka w jednym z lokali . 8 marca zdecydowanie romantyczny i udany:-)))

Wiadomo, że z remontami to bywa tak, że nie udaje się zgodnie z planem czasowym, bo zawsze coś się trafi po drodze. U nas też tak było, czyli z poślizgiem (przewidzianym w moim harmonogramie) na 14 marca wieczorem wszystko było gotowe. Pracy było sporo głównie ze ścianami, bo była tu kuchnia, od 10 lat nieużywana. Tak więc na nasze małe cywilne święto, na 15 marca wszystko było gotowe :-)))
Kolejny tydzień to przede wszystkim wypoczynek, bo lekarz troszkę pogonił za nazbyt intensywne prace.
Na pewno coś jeszcze chciałam Wam opisać, ale moja pamięć ostatnio jest na prawdę kiepska :-))).









28.03.2014

jak z wtorku robi się piątek



Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak mi się to udało, ale dzisiaj jest już piątek. Zamiast lakierowania pisanek zrobiłam sobie duże serduszkowe zawieszki. Pisankę ukończyłam tylko jedną styropianowo-strusiową. Pozostałe są w fazie zmiany, bo mi się koncepcja od podobała. Tak na prawdę to od kilku dni mam fazę "sama nie wiem, co bym chciała", a wszystko przez ...lustro...

...i moją szafę, a tak na serio to przez masę jaką teraz posiadam, cellulit wodny ( znacie jakiś niekonfliktowy sposób na tę przypadłość?), który rozgościł się na moich nogach, a właściwie to już nie nogi tylko kołki. Ech...a tu wiosna za oknem..nawet nie wiecie jak chce mi się pobiegać, pojeździć rowerem 
i po odchudzać:-)))

To pierwsza wiosna od jakiś 15 lat kiedy nie czynię tego wszystkiego, a tu każą leżeć, oszczędzać się, żeby dotrwać do porodu :-)


Tak więc czynię, póki było zimno to przychodziło z łatwością, a teraz ciągnie żeby
  coś pograbić, pogrzebać w roślinkach,tylko każda z tych czynności wymaga pochylenia się lub przykucnięcia. I tu od razu dzidzia zaczyna protestować, bo robi jej się ciasno, a jeszcze bardziej protestuje mój żołądek. Zgaga i refluks od miesiąca mnie nie opuszcza, nawet ostatnio po wypiciu pół szklanki soku dało mi się we znaki. Znacie jakieś sposoby na zmniejszenie tej przypadłości? Ja póki co ratuję się świeżym ananasem lub Reni.
Nadal mam zaległości w opisaniu obiecanych zdarzeń i remontu z początku marca, postaram się Moi Drodzy w najbliższym czasie zrelacjonować minione 3 tygodnie.
Kochani w tym tygodniu właśnie we wtorek zdarzyła się wspaniała rzecz, Ozyrys - kudłaty pies moich rodziców wrócił po 9 dniach poszukiwań. Niestety w stanie strasznym, wycieńczony, wychudzony, zakleszczony, zapchlony z zaropiałym okiem...ale najważniejsze, że jest i wraca do sił :-)))
Czy u Was też jest taka inwazja kleszczy? Na Zeusie codziennie znajduję przy najmniej 2, przed wczoraj go nie oglądałam, a był na 3 godzinnych "lofrach" po terenie i miał 8 kleszczy. Zastosowałam krople na skórę przeciw pchłą i kleszczą, ale nie wiem, czy one faktycznie sprawdzają się w przypadku kleszczy?

Miłego wieczoru Kochani, trzeba się dzisiaj wyspać, bo jutrzejsza noc będzie godzinkę krótsza:-)



24.03.2014

pokusa


Pokusa była silniejsza, uległam i kupiłam truskaweczki. Pochodzą z Hiszpanii, pachną pięknie, może nie są najsłodsze, ale żądza została zaspokojona :-). Póki co zjadłam tylko trzy, bo obawiam się, czy nie będę się drapać. W dzieciństwie pierwsze dni jedzenia truskawek kończyły się drapaniem i wysypką, ale i tak mnie to nie powstrzymywało :-)))...cóż zrobić ...trzeba się przyznać -jestem łakomczuchem.
Załatwiłam dzisiaj z dużym powodzeniem i bez stresu ważną osobistą sprawę ( powinnam to zrobić ponad miesiąc temu, ale znacie mnie już troszkę...no zeszło mi się ), więc tydzień zaczął się radośnie, aby tak dalej..



Poszłam też na łatwiznę i zakupiłam w Pepco ażurowe gotowce.


Owocnego poniedziałku Wam życzę !!!:-)))

23.03.2014

Sweet  week...



Witajcie Kochani! 
Kolorowym ciastem zwanym cygańskim ścieżkami witam pierwszą, wiosenną niedzielę

i życzę Wam radosnego i słodkiego tygodnia...:-)

Pogoda na najbliższe dni ma się troszkę zepsuć, więc wykorzystam ją na zdobienie pisaneczek, widzę, że u Was prace nad ozdobami wielkanocnymi idą pełną parą. Myślę, że za dwa dni i ja coś pokażę :-)

Tak więc do wtorku :-)))

20.03.2014

początek astronomicznej wiosny



Witam Was kochani w ten piękny, słoneczny i pierwszy dzień wiosny!:-)
U mnie słoneczko od samego rana ( wstałam razem ze słonkiem o 5:39), choć w nocy wiał jeszcze całkiem spory wiatr - teraz jest cudownie, szczególnie, gdy słychać dookoła wesołe, ptasie trele... :-)
Zachęcam Was na pierwszy wiosenny spacer - ja się wybieram przed południem, bo nie byłam na takim spacerku przez ostatni tydzień...czas gna szalenie, jak zaczął 8 marca tak zwolnił dopiero wczoraj, ale o tym w następnym poście.:-)

"...Idź, i nie daj się złamać
Już nigdy nie przestawaj, idź
Bądź niepokonana, 
Utkana dla nas cienka nić, 
Po której stąpamy,
Pod nami przeciwności tłum.
Idź dalej przed siebie
I nie spoglądaj w dół.

Ściąga nas do ziemi coś,
Za najdrobniejszy błąd.
Płacimy tym, co świat nam dał
Jak ruszyć dalej stąd?

Nie patrzę w dół,
Na cienkiej linie
Trzymam się Twoich rąk
I mądrych słów.
Nie patrzę w dół, 
Bo wierzę w to,
Że mamy w sobie tę moc,
By iść przed siebie.
Iść przed siebie
Iść przed siebie
Iść przed siebie
Nie patrzę w dół,
Na cienkiej linie
Trzymam się Twoich rąk
I mądrych słów.
Nie patrzę w dół, 
Bo wierzę w to,
Że mamy w sobie tę moc..."





Miłego dnia!!!

8.03.2014

8 marca Dzień Kobiet


Wszystkiego Najlepszego z okazji naszego świątecznego dnia :-)
dzisiaj żadnego prania, sprzątania, gotowania ( chyba, że ktoś lubi) :-)
Kochane proszę dzisiaj odpoczywać i pachnieć :-)))
Pięknego słonka i radosnego dnia !!!



7.03.2014

gobelinowy zachwyt


W przerwie między krzyżykowaniem ( nie idzie mi tak szybko jak bym chciała) przeglądam sieciowe obrazki -inspirujące i piękne rzeczy... ale tu najważniejszy jest wzór i faktura. Dodatki, czy też elementy stroju w sam raz na nadchodzącą wiosnę :-) Oto kilka z nich :












Jutro małe święto i wesoły wieczór w Sali Kongresowej, liczę na dobrą zabawę u boku Połówka:-)))
Na pewno podzielę się wrażeniami ;-)
Jakie plany u Was na nadchodzący 
Kobiecy weekend ;-) ?


Serdecznie Was pozdrawiam
 i życzę udanego weekendu :-)))












3.03.2014

Krynica Zdrój


Kilka zdjęć z ostatniego weekendu i krótkiego pobytu w Krynicy Zdrój.

Mój Połówek popracował na stoku korzystając już chyba z ostatnich możliwości w tym sezonie, a ja troszkę po spacerowałam po mieście i po Górze Parkowej.







Prace nad hafcikiem z poprzedniego wpisu trwają, mam nadzieję pokazać 
Wam jeszcze przed weekendem:-)

Miłego tygodnia Moi Mili Odwiedzający:-)



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...