Oj, tak nie mogłam się powstrzymać, gdy zobaczyłam tę śliczną poszewkę na poduszkę i kołderkę w pobliskim SH
poniżej pozostałe "łupy" za grosiki.
Hafcik na tej koszulce oczarował mnie, super wygląda do dżinsów.
I tak mnie poniosło,że wybrałam jeszcze kilka letnich drobiazgów i jestem z nich bardzo zadowolona. Powoli przekonuję się do noszenia innych kolorów niż czarny. A ciężko jest się przestawic, jak od kilkunastu lat innych kolorów w szafie brak:-)
Nie chce Was martwic, ale idzie jesień, bo zaczynam powoli coś robic. Poniżej mała próba na drewnianej tacy, jeszcze nie wykończona, bo nie mogę się zdecydować, ale może jednak dobrze będzie ją pocieniwac i przyciemnić. Ma mi służyc na "codzienne" sztućce, które lubię miec "pod ręką".
Środa to jednak dobry dzień tygodnia, bo jeszcze tylko czwartek, piątek i znów chwila oddechu:-)



























