W moim ogrodzie ostatnio nie wiele się działo tzn. mnie tam nie było, więc chwasty rozpanoszyły się -teraz ostro z nim walczę. Chwilowo róże odpoczywają i tworzą nowe pąki, więc wkrótce będę Was zamęczać całymi seriami zdjęć.
Poniżej migawki z mojej biało miętowej łazienki. jak widzicie bardzo tu skromnie, bo żadnych bibelotów i dekoracji jeszcze nie posiadam, póki co pomysłów też nie - niestety nie za wiele mam narazie do pokazania. Właściwie "coś - gdzieś" się kołacze po głowie, ale teraz jakoś tak ciągnie mnie na zewnątrz, bo tam sporo pracy.Z racji weekendu życzę Wam takiego słodkiego wylegiwania się:-) Czarna na zaproszenie nigdy nie czeka i gdzie tylko może tam wyciąga się do drzemki:-)
Jutro pojawię się z fotorelacją z krótkiego z wypadu w ukochane góry:-)
Uściski:-)))
oby jednak była ta pogoda, czekam bardzo na weekend!:)
OdpowiedzUsuńFaktycznie najwyższy czas, żeby pogodowe "fatum" Cię opuściło, bo nie jest ono miłe. Może zrobi to Twój czarny kotek, poproś go :-). *** Tu też podziękuję za zaproszenie do zabawy o ulubionych serialach. Przykro mi, ale nie oglądam żadnych, więc i nie mogę się na ten temat wypowiedzieć. Przepraszam , że nie "pociągnę" zabawy dalej. Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że nie gniewasz się.
OdpowiedzUsuńTfu, tfu, na kota urok! Żeby Ci pogoda w wolne dni dopisywała, a uroki wredne się nie imały!
OdpowiedzUsuńAsia
Małgoś ... w taki gorąc to lecy można sparzyć ...
OdpowiedzUsuńśliczny miętowy kolorek ! u mnie dzika pomarańcz ... hehe
zielsko też mam ogromne i na pewno w taki upał nie będę je wyrywać ... o nie !
miziaki dla Czarnej
Olu mam nadzieję, że weekend nie zawiódł:-)
OdpowiedzUsuńGiga dziękuję za odwiedziny, nie m potrzeby przepraszac - nie ma problemu.
Asiu i Wojtku - dziękuję za odczarowanie:-))) mam nadzieję, że i u Was było równie słonecznie.
Joasiu Czarna wymiziana, dzisiaj to i ja się leniłam i prac ogrodowych nie ruszałam.