19.07.2012

krótko na temat...


Ach jak ja się cieszę, że do mnie jeszcze zaglądacie:-) wyrozumiali z Was goście, bo znosicie taką kiepską gospodynię. Minionego czasu nie da się nadrobić, ale na szczęście zawsze można opowiedzieć, co się działo.

Wyremontowałam w dużej części swoją przestrzeń życiową i tę meta fizyczną i tą zupełnie namacalną:-). Powiększyłam łazienkę kosztem kuchni. Jak wyleguję się wygodnie w wygodnej wannie to jestem bardzo zadowolona z tej zmiany, ale jak jestem w kuchni (sporo mniejszej niż poprzednio) to jednak zastanawiam się, czy to na pewno był dobry pomysł? Nie będę jednak marudzić, bo najbliższy remont planuje nie wcześniej, jak za 5 lat, a teraz trzeba się cieszyć, tym co jest:-) i porządnie przyłożyć się do stworzenia klimatu (czytaj bibelotów:-)). Łazienka - ściany kolorach mięty i bieli, meble biel. Kuchnia póki co tylko biel. 


Moja kocia ferajna pomniejszyła się o Atenę, która zaginęła w maju. I w maju powiększyła się o trójeczkę kociaczków na zamówienie, która jest już powoli przygotowywana do zmiany otoczenia, ale myślę, że jeszcze z miesiąc będą rozrabiać u mnie. Na noc zamykam towarzystwo w łazience, bo inaczej pobudka skoro świt i zabawa w ganianego po całym domu, na pewno znacie te kocie pomysły z własnego doświadczenia:-).Cierpi też moja psina, która lubi spokój i ciszę. Zeus praktycznie wyprowadził się z domu na podwórko.




Czy mogę jednak ponarzekać? Chciałam na pogodę, bo dzisiaj 3 razy deszcz mnie zmoczył podczas zrywania wiśni. Korzystam właśnie z kilku dni ( wy-kłóconego) urlopu wypoczynkowego :-) Dobrze czytacie wy-kłócony, jak co roku uzyskanie wolnego w okresie letnim w mojej pracy to ciężkim temat. Udało się i do niedzieli się byczę:-) tak jakby oczywiście - póki co jeszcze przez dwa dni będę zrywać wiśnie, tylko ta pogoda... pewnie, pewnie będzie ładna od poniedziałku, jak wrócę do pracy. Nawet nie mam się jak opalić.




Zmykam już dzisiaj i życzę Wam udanego i słonecznego piątku:-).

5 komentarzy:

  1. A może jednak się opalisz :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. sama widzisz jak człowiekowi ciężko dogodzić ... hihi
    no to ja jestem dobry pracodawca bo u mnie wszyscy - w kolejności oczywiście - chodzą teraz na urlopy !
    piesio na dworze przeżyje a zobacz jaka ślicznotka się cieszy, że jest z Tobą !

    a gdzie foty metamorfozy kuchenno-łazienkowej ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne kwiaty masz w ogrodzie zwłaszcza te róże w paski, kropki:)
    Też mialam remont w lipcu, wiem co to znaczy;(
    Dostałam przesyłkę:)
    Wszystko piękne, dziękuję:))))
    Pozdrowienia dla Ciebie i całej ekipy:D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja takie problemy nazywam problemami żaby , tej żaby , tej co to w kawale nie wiedziała do których zwierzat ma dołaczyć czy do mądrych czy do ładnych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gosiu, cieszę się, że jesteś znów z nami i cieszę się, że zaglądasz do Zacisza. Ja na razie wypoczywam i przesyłam moc gorących pozdrowień ze słonecznych Włoch. Ania:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony tu czas i każdą miłą treść :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...