Na wszelki wypadek moja kochana ciocia zadzwoniła z przypomnieniem, żeby Czarna nie była poszkodowana:-).Skoro kocie święto - Czarna ( ja mam jednak wrażenie, że ona właściwie codziennie świętuje) miała dziś pozowlenie na realizację swoich zachcianek.
Czyli:
-wylegiwanie się w każdym miejscu w domu jakie kotu przyjdzie do głowy, a kot co godzine ma pomysł na leżenie w innym miejscu:-)
-głaskanie kota bez przechodzenia w dokuczanie, czyli nie złoszcznie koteczka :-)
- nie używanie ścierki w celu zgonienia kot ze stołu ( oczywiście jak pani jest w pracy to kot i tak wyleguje się na obrusie)
- dostarczenie wszelakich kocich smakołyków - czyli gotowane mięsko i ulubiony smak "suchego"
- zezwolenie kotu na zabawę "głośnymi" zabawkami, które na codzień po minucie zabaw zostają zabrane:-)
Mam nadzieję, że wszyscy szczęśliwi właściciele kotów, również pamiętali i zadbali dziś szczególnie o swoje zwierzaczki.
Muszę jednak stwierdzic ,że moja koteczka nie lubi jak pani nadmiernie interesuje się tym, co kot robi.
W związku z Dniem Kota wstawiam kilka fotek mojej kiciuni i kilka innych kocich zdjęc z mojej galerii:-)
ps. zapraszam do poczytania o jednym z najbardziej fascynyujących:-) kotów Behemocie tu:










Cudne kitki!! a moja Milenka dzis otrzymala od kazdego siarczystego calusa:):):) Czarny kotku zapraszam Cie do mojego nowego Bloga SMAK CZEKOLADY:):)porzadnisia ze mnie i musialam jakos to wszystko uporzadkowac:):)i tak powstal ten blog:):)serdecznie zapraszam:)
OdpowiedzUsuńJaka ona podobna do mojej Alice:)
OdpowiedzUsuńŚciskam łapki wszystkim mruczusią
moja panienka świętuje codziennie;)) ale wczoraj dostała swoje najbardziej ulubione jedzonko, i humor miała i dawała się popieścić.
OdpowiedzUsuńKoty w galerii przesłodkie.
Można rzec: koty górą!!
Serdeczności
Czy te koty na zdjęciu wszystkie Twoje?? Moja bliska koleżanka ma 6 wypasionych, wielkich i dorodnych kotów. Ja też kiedyś znowu będę miała kota:)))
OdpowiedzUsuńBellisimo - ściskam łapkę Milence:-)a na nowego bloga z przyjemnością zaglądne w weekend
OdpowiedzUsuńLacrimo - ugłaszcz Alice - jest niesamowita i na prwdę dostojna, Czarna ma dopiero roczek, więc na razie jeszce jest małyam podlotkiem:-)
Alicja - to nie tylko ja mam wrażenie, że te nasze kocie towarzyszki i towarzysze, to świętują każdego dnia:-)
Mamurdo ja na razie mam tylko jednego kota:-) a ta cała ferajna to mieszkańcy ( sprzed 2 lat) podwórka i domu moich rodziców. Niestety jak to podwórkowce-dachowce dorastają i często zmieniają adres zamieszkania - nie podając nowego.
Fajne stadko futrzaków ! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń;-) Wszystkiego zatem NAJ,,, - spóźnione na 16.02 ;D
OdpowiedzUsuńOd zawsze pamiętam kociaki w moim "domu", czytaj przy domu. Hmmmm swego czasu miałam przezwisko - Kocia Mama ;-)
Niestety, ale świadomie, oprócz chomika nie posiadamy zwierzaka ;-) z różnych względów.... ale mruczenia chętnie posłucham.
ech... a ja w tym roku dałam plamę - ZAPOMNIAŁAM o moim sierściuchu, a ponieważ w ogóle miałam zalatany dzień, to i kot był sponiewierany, opuszczony i niedopieszczony...
OdpowiedzUsuńnie wiem, czy mi wybaczy?
w każdym razie ja MUSZĘ mu wybaczyć, że strącił z kredensu i poobgryzał hiacynta... no a potem się porzygał, jak młody kot, choć przecież już jest nobliwym panem.
Tak więc słusznie dosięgła mnie kocia zemsta!