Plany na wolną sobotę były duże - miały na celu przeszukanie stryszku i odnalezieniu starych prac szydełkowych, krzyżykowych i wszystkiego, co niezbędne do ponownych prób w tym temacie.
A wyszło jak zwykle, czyli nadal zostały to plany na inną wolną sobotę.
Wczorajsze znaczne ocieplenie natchnęło mnie do porządków domowych i to takich dużych: mycie okien, sprzatanie każdego zakątka, big pranie big rzeczy czyli wszelakiej bielizny pościelowej, zasłon itp. i to co najgorsze... prasowanie.
Jak już z wszystkim się uporałam to był 19-ta, tak wiec wieczór pozostawiłam na relaks
i zabiegi upiększające dla dłoni i paznokci :-) Ot i po wolnej sobocie.
i zabiegi upiększające dla dłoni i paznokci :-) Ot i po wolnej sobocie.
A dziś należało troszkę czasu miło spędzic w kuchni, aby miec coś słodkiego do herbatki.
Na reszcie nie zapomniałam utrwalic na fotce, więc pokaże, co poczyniłam :-)
Życzę udanego wieczoru i przyjemnego tygodnia. I dziękuję wszystkim, którzy do mnie zaglądają za miłe słowa. To niesamowite, ale mam już 10 obserwatorów moich poczynań! To dla mnie wielka radośc!




o jakim ociepleniu mówisz? u mnie rano było -15 :-(
OdpowiedzUsuńRogaliki na zdekupażowanej tacy niezwykle apetyczne, do tego herbatka... mniam, mniam...
szkoda, że nie mieszkasz choć ciut bliżej, wpadłabym na takie smakowite jedzonko;))
Alicjo nie żartuje wczoraj w dzień było w południe równiutkie 0 stopni - to wtedy udało mi się umyc okna na zewnątrz - próbowałam kilka dni wcześniej to musiała urzyc skrobaczki :-) Od kilku dni w dzień tworzą się śliczne sopeli, jak wod z dachu po troszku skapuje :-)
OdpowiedzUsuńOczywiście rano i wieczorem to już inna bajka - na razie mam -8 za oknem.
Czarny Kocie o takich rogalikach marzy moje podniebienie :))) Takie pyszności,że aż mi ślinka leci:))))
OdpowiedzUsuńKochana kotki masz słodkie, my kiedyś mieliśmy czarnego kota, był pieszczochem całego domu, teraz mamy kotka i pieska, pozdrawiam milunio...papa:)))Ps.Rogaliki wyglądają przepysznie!!!
OdpowiedzUsuń