O tak dziś zaszalałam z drożdzówkami, więc zapraszam na herbatkę i słodką bułeczkę :-).
Ostatnio często tworzę coś słodkiego :-) na bazie drożdży, a dziś poszłam na całośc, bo powstało prawie 60 sztuk takich bułeczek! Sporo już zniknęło ( bez obaw sama ich nie zjadłam) i za pewne do poniedziałku ostanie mi się tylko ze 2 do zabrania na drugie śniadanie do pracy.
Wracając do tematu serduszkowych bułeczek to zainspirowała mnie jakiś czas temu na swoim blogu Elisse ( patrząc na jej czarodziejskie zdjęcia od razu ma się ochotę poczynic takie pyszności,) takie z budyniem czekoladowym zrobiłam od razu -są pyszne. Dziś miałam ochotę na próbę z serem, jest też kilka z nutellą i marmoladą różaną , a wykonane z przepisu tu z Domowe Wypieki( i korzystam z innych pysznych przepisów dziewczyn prowadzących bloga). W oryginalnym przepisie są z makiem.
Niestety w tym tygodniu nic nie ozdobiłam. Trochę kłopotów ze zdrówkiem, ale to norma u mnie, że całą zimę człowiek trzyma "pion", a jak wiosna na horyzoncie, to jakieś paskudztwa uprzykrzają mi życie.
Acha byłam na strychu i odszukałam moją pierwszą krzyżykową pracę.
Prezentuję, więc moje staruszki sowy :-)
Pozdrawiam serdecznie i życzę przyjemnej oraz słonecznej niedzieli!




hm...same pysznosci.....:):)a praca przecudna:):):)
OdpowiedzUsuńPysznie wyglądają i zapewne pysznie smakują... Mniam mniam... Sówki śliczowe :))) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńMniamnuśne ;-)
OdpowiedzUsuńSama chętnie upiekłabym ... ale w domu bunt, bo co niektórzy chcą zrzucić ...no cóż dobrze,że jutro 8 III, to sobie odpuścimy ... właśnie stygnie czekoladowa masa ;-)