Uprzejmie donoszę, że Mój Czarny Kot, który jakiś czas temu okazał się Czarną Kotką jest obecnie szczęśliwą Kocią Mamą uroczej trójeczki Koteczków :-)
Mam nadzieję, że jakoś poradzimy sobie z tą trójeczką. Naczytałam się o sterylizacji i tym czy lepiej, żeby przed tym zabiegiem kotka miała małe i o tym, żeby nie miała. Zdecydowałam, że lepiej żeby miała i już widzę efekty w zmianie charakteru mojej koteczki. Złagodniałam i to bardzo. Na reszcie wiem, jak to jest miec miłego kotka w domu :-)
Tak więc przedstawiam moją powiększoną Kocią Rodzinkę:
Muszę stwierdzic, że wiosna nieodwołalnie dotarła do mnie. Od grudnia moja roślinka stresował mnie i robiła płonne nadzieję. Ostatecznie pączki opadały, aż tu nagle jest pierwszy zwiastun wiosny w moim domi i to w miniony sobotni poranek, kiedy na zewnątrz padał śnieg, ależ się ucieszyłam. Może mało kojarzy się z wiosną, ale u mnie najwyraźniej będzie przewrotnie tej wiosny.
A dziś i na dworze już małe i bardziej tradycyjne wiosenne kroczki.






Mi od razu wydawała się kotką z oczek jej patrzy jak mojej Alice:)
OdpowiedzUsuńKociaki wyglądaja słodko.
Po obudzeniu zamiast kwiatków za oknem znalazłam świeże 2cm śniegu...
Pozdrawiam Lacrima
gratuluję powiększenia rodziny o tak urocze kociaczki!Są przesłodkie!Przecudne, wprost serce topnieje na ich widok!
OdpowiedzUsuńpogłaskaj je ode mnie.Czarną również!
pozdrawiam
Lacrimo nic się nie martw na pewno słoneczna wiosna zawita wkrótce i do Ciebie na stałe:-)
OdpowiedzUsuńAlicjo kociaczki ugłaskane,a najbardziej Czarna. Ona teaz jest szcególnie często głaskana, bo nadrabiam ten czas, kiedy to Czarny Charakte wbijał mi pazury w rękę na sam widok zbiliżającej się dłoni. Kicia była niedotykalska no chyba, że sama uznała, że ma ochotę na głaskanie.
A teraz czeka, kiedy tylko wróce do domu i ją wypieszczochuje.