5.09.2011

żeby przetrwać...


Dzisiaj będzie skromnie, bardzo skromnie.
Ech...nie radzę sobie ostatnio z niczym, jakaś taka niemoc i rozdygotanie.

Do tej pory jakoś to życie szło z dnia na dzień, chyba siłą rozpędu...
jednak wszystko, co jest napędzane musi się zatrzymać... i co dalej jeśli czuje się otaczającą pustkę i przepastną otchłań, która wciąga coraz głębiej..
...a jeśli nie chce się nawet chcieć...
jak się zebrać, żeby przetrwać...

Przepraszam, że zaniedbuję i bloga i odwiedzanie Was,
pozdrawiam

6 komentarzy:

  1. To taki na jesień.
    Na zmianę pogody.
    Na dłuższe wieczory.
    Smutki przychodzą, energia idzie w diabły.
    Pozbierania szybkiego :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będzie dobrze,to wszystko minie ,nic nie dzieje się przypadkiem, pytanie tylko co dobrego z tego wyniknie ? Wszystkiego dobrego i więcej wiary w siebie-pozdrawiam serdecznie .

    OdpowiedzUsuń
  3. Czarny Kocie głowa do góry !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymaj sie cieplutko,a komódka urocza:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, to tylko jesień puka do Twojego serca, nie daj się jesiennej melancholii.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny dziękuję Wam za ciepłe słowa otuchy.
    Niestety mam wrażenie, że to jednak nie jesień i jej wpływ, tylko głębsza sprawa, ale jak na razie skutecznie uciszam tę myśl..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony tu czas i każdą miłą treść :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...