Witajcie Kochani!
Dzisiaj już ostatni wpis z serii wypoczynkowej :-)
Na fotce powyżej jedyne okazy spotkane przeze mnie w górach. Zdjęcie robione z samochodu, podczas wyjazdu z Zawoi, bardzo się ucieszyłam, że wreszcie udało mi się je spotkać. A wyglądałam na każdej łące :-)
Jako, że ostatni dzień to i wycieczka krótsza, ścieżką edukacyjną
jak zawsze z pięknymi widokami i równie udaną pogodą, która podczas tego kilku dniowego wypadu na prawdę dopisała. Te zniszczone drzewa obejmują jakieś 70 m szerokości zbocza, to ślad po obsunięciu się głazów.
Biedne drzewko - całe zkornikowane.
W drodze powrotnej odwiedziłam Suchą Beskidzką, Maków Podhalański i widoczne na zdjęciach Wadowice. Byłam w nim kilka lat temu, ależ się pozmieniało i zmienia dalej...myślę, że bardzo na plus.
Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki, aby ostatni weekend sierpnia był słoneczny i ciepły.











No kochana byłaś rzut beretem ode mnie!!! :D A na Babią idziemy jutro z mężem i jego rodziną, korzystając z okazji, że są w Polsce musimy pokazać im ten piękny zakątek :)
OdpowiedzUsuńOjejciu ależ Ci zazdrozczę takich widoczków na codzień za oknem. Koniecznie pokaż rodzince Babią Górę. A jakim szlakiem się wybieracie?
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny ;-)w moich skromych progach
kocham Beskidy więc różne jego nazwy przeszłam...
OdpowiedzUsuństare, dobre czasy !