Kochani Moi zapraszam Was do odwiedzenia piękne i pełnego inspiracji bloga tenDOM , od wczoraj odbywa się tam candy, w którym można wygrać taki cudowny wianek :-)
Po wczorajszym wietrznym dniu, dzisiaj odrobinę mniej wieje, ale bardziej śnieży. Na podwórku wiatr złamał orzecha, jak dalej w ogrodzie i lesie sprawdzę, jak pogoda wróci do normy.
Dziękujemy bardzo, pozdrawiamy ciepło i zapraszamy na nasz blog: http://tendom.blogspot.com/2013/12/tendomowe-candy-wiankowe-z-maja-w.html :) Monika i Kasia tendom.pl
Oj, narobiło rumoru, siatkę też zniszczyło? Ja dopiero jak się uspokoi jadę na wieś, zobaczę wtedy ogrom szkód. A może będzie spokojnie i bez rumoru. Oby.
Tak Krysiu siatka też zniszczona, słupek od niej też nie wytrzymał tego olbrzyma. Trochę mnie przerażają te olbrzymie drzewa które są z drugiej strony, taki nieduży ale stary prywatny las tuż za podwórkiem, jak one wczoraj się gieły. Podobno jedno w tym lesie widać, że również przewrócone, ale wyjdę pooglądać, jak już przestanie padać, bo trochę strach, żeby coś na głowę nie runęło. Trzymam kciuki, żeby u Ciebie było spokojnie w chatce. miłego popołudnia
wiesz Małgoś... candy fajne ale jak ktoś pisze, że trzeba zapisać się na obserwatora... od razu uciekam z takiego bloga ... hihi cóż... mam swoje zasady
Asiu rozumiem, trzeba mieć zasady. Ja często też trafiam na różne blogi poprzez informację o candy na zaprzyjaźnionych i oglądam sobie tego bloga dokładnie, jeśli mi jego treści bądź pomysły nie odpowiadają to również czmycham nie zostając obserwatorem i nie biorąc udziału w proponowanym candy. Myślę, że to dobra zasada.
W poprzednim wpisie przeczytałam, że jesteś jak to się kiedyś mawiało "przy nadzieji" gratuluję i cieszę się razem z Wami. Wysyłam do Was ciepłe myśli, ... ciąża to piękny czas oczekiwania, życzę Ci abyś go przeszła spokojnie i gładko ... potem tylko poród i wielka radość z dzieciątka. Trzymajcie się ciepło :)))
Małgosiu bardzo dziękuję...oj, a jeśli chodzi o "potem tylko poród" to mam nadzieję, że dam radę, ale jak oglądałam kilka filmów, to taki wielkooki strach mi wyglądał zza pleców :-)
... to "potem tylko poród" napisałam z pewnym przekąsem - no boli nie da się ukryć. Ale jest to ból który kobieta chyba najszybciej zapomina. Jak patrzysz na swoje piękne dzieciątko (bo nasze zawsze najpiękniejsze), to cała ta mordęga odchodzi w niepamięć bardzo szybko, Wiem z własnego doświadczenia - a lekko nie było... Nie zawracaj sobie teraz tym głowy, dbaj o siebie i o dzieciątko, odpoczywaj, żyj zdrowo i spokojnie a jak przyjdzie czas to napewno dasz radę :)))
Dziękujemy bardzo, pozdrawiamy ciepło i zapraszamy na nasz blog: http://tendom.blogspot.com/2013/12/tendomowe-candy-wiankowe-z-maja-w.html :) Monika i Kasia tendom.pl
OdpowiedzUsuńrównież dziękuję i przesyłam cieplutkie pozdrowienia
Usuńłojojoj...mam takiego olbrzyma koło domu...dzieki bogu nie zwaliło go:))
OdpowiedzUsuńQrko cieszę się, że wiatr u Ciebie nie poczynił żadnych szkód.
OdpowiedzUsuńżyczę przyjemnej soboty:-)
Oj, narobiło rumoru, siatkę też zniszczyło? Ja dopiero jak się uspokoi jadę na wieś, zobaczę wtedy ogrom szkód. A może będzie spokojnie i bez rumoru. Oby.
OdpowiedzUsuńTak Krysiu siatka też zniszczona, słupek od niej też nie wytrzymał tego olbrzyma. Trochę mnie przerażają te olbrzymie drzewa które są z drugiej strony, taki nieduży ale stary prywatny las tuż za podwórkiem, jak one wczoraj się gieły. Podobno jedno w tym lesie widać, że również przewrócone, ale wyjdę pooglądać, jak już przestanie padać, bo trochę strach, żeby coś na głowę nie runęło.
UsuńTrzymam kciuki, żeby u Ciebie było spokojnie w chatce.
miłego popołudnia
Sono contenta che ti piaccia il mio sfondo natalizio e la neve nel blog
OdpowiedzUsuńJeszcze raz bardzo Ci dziękuję, śnieżne gwiazdki i tło jest śliczne.
Usuńpozdrawiam cieplutko
wiesz Małgoś... candy fajne ale jak ktoś pisze, że trzeba zapisać się na obserwatora... od razu uciekam z takiego bloga ... hihi
OdpowiedzUsuńcóż... mam swoje zasady
Asiu rozumiem, trzeba mieć zasady. Ja często też trafiam na różne blogi poprzez informację o candy na zaprzyjaźnionych i oglądam sobie tego bloga dokładnie, jeśli mi jego treści bądź pomysły nie odpowiadają to również czmycham nie zostając obserwatorem i nie biorąc udziału w proponowanym candy. Myślę, że to dobra zasada.
UsuńW poprzednim wpisie przeczytałam, że jesteś jak to się kiedyś mawiało "przy nadzieji" gratuluję i cieszę się razem z Wami. Wysyłam do Was ciepłe myśli, ... ciąża to piękny czas oczekiwania, życzę Ci abyś go przeszła spokojnie i gładko ... potem tylko poród i wielka radość z dzieciątka. Trzymajcie się ciepło :)))
OdpowiedzUsuńMałgosiu bardzo dziękuję...oj, a jeśli chodzi o "potem tylko poród" to mam nadzieję, że dam radę, ale jak oglądałam kilka filmów, to taki wielkooki strach mi wyglądał zza pleców :-)
Usuń... to "potem tylko poród" napisałam z pewnym przekąsem - no boli nie da się ukryć. Ale jest to ból który kobieta chyba najszybciej zapomina. Jak patrzysz na swoje piękne dzieciątko (bo nasze zawsze najpiękniejsze), to cała ta mordęga odchodzi w niepamięć bardzo szybko, Wiem z własnego doświadczenia - a lekko nie było...
OdpowiedzUsuńNie zawracaj sobie teraz tym głowy, dbaj o siebie i o dzieciątko, odpoczywaj, żyj zdrowo i spokojnie a jak przyjdzie czas to napewno dasz radę :)))