Poznajcie Rudolfa, pupila moich rodziców.Jest kotem już w poważnym wieku, ma 10 lat,więc teraz najwięcej czasu spędza na drzemce i piecuchowaniu w domu. Jego ulubionym przysmakiem jest drobno skrojona wątróbka.Ogólnie jada miękkie posiłki, bo jego jedyne zęby to kły. Od czasu mojej przeprowadzki Rudolf ma więcej kociej ferajny do miseczki :-), bo moje kotki zamieszkały z rodzicami.
Niestety nie mogłam zabrać ich z sobą, bo tu mieszkają 2 dorosłe psy, które nie tolerują kotów. Moje kociaki są przyzwyczajone do przyjaźnie nastawionych psów (tak nauczony jest Zeus i 3 psy moich rodziców) i niestety nie miały by tu możliwości przetrwania. Ja i Zeus z jednym z tych psów -8 letnim owczarkiem kaukaskim jesteśmy cały czas na etapie tolerujemy się, ale przyjaźnić nie będziemy.
Byliśmy z Zeusem na spacerze, ale aura nie zachęca do dłuższego pobytu na dworze (śniegu szczątki, a słońca najmniejszego promyka nie widać), tak więc ja nadrabiam blogowanie, a moja psinka jak zwykle w taką pogodę drzemie:-)
Udanego tygodnia!!!
.jpg)



Radosny dom gdzie tyle zwierząt.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
O tak MarioPar zawsze jest wesoło, tylko czasami trzeba walczyć o miejsce na kanapie :-)
UsuńPiękny rudo-miodowy, w moim typie:) Takiego kota własnie chcę...ale za jakiś czas....miodową kotkę....
OdpowiedzUsuńKochane zwierzaki:)
no proszę-rudy kot na 'czarnym kocie':)
OdpowiedzUsuńMój Franek -rudzielec też ma 10 lat,ale nie nazwałabym go statecznym:))))jest zwariowanym chłopcem:)))ale przekochanym:)))
OdpowiedzUsuń