16.09.2011

Świętokrzyskie w Złotych Tarasach w Warszawie

Informację tę umieszczam, szczególnie z myślą o Ani z Radziejowe Zacisze. Aniu mam nadzieję, że w weekend uda Ci się odpocząć w Zaciszu, bądź odwiedzić Złote Tarasy, jeśli zostajesz w stolicy:-)

" Złotych Tarasów 16 i 17 września w godzinach 10:00 – 19:00 i zobacz, co oferuje Ci jedna z najbardziej bajkowych i malowniczych krain w Polsce. Czarownice, jaskinie, Koziołek Matołek, zamki, muzea, dinozaury! To wszystko już w najbliższy piątek i sobotę w Złotych!
Pełna informacja tu: http://www.zlotetarasy.pl/news/Swietokrzyskie_blisko_raju

i kilka "świętokrzyskich" fotek:

                                                                         źródło
                                                                           źródło
                                                                               źródło

życzę wszystkim dobrej pogody i udanego wypoczynku w weekend

15.09.2011

Mazury Cud Natury

Czy zagłosowałyscie już na 7 cudów świata?
Jeśli jeszcze nie to gorąco zachęcam, bo wśród kandydatów do poparcia :-) są nasze Mazurskie Jeziora.
Szczegóły znajdziecie na: http://mazurycudnatury.org/
a karte do głosowania w języku polskim tutaj: http://www.new7wonders.com/vote-pl?lang=pl

                                                             ( zdjęcie z sieci )
                                                                (zdjęcie z sieci)
                                                             (zdjęcie z sieci )
Głosownie trwa do 11 listopada.
Ja już swój głosik oddałam na Mazury, w rankingu pną się do góry i sa obecnie na 4 pozycji:
http://www.new7wonders.com/glosowanie-trendy?lang=pl

serdecznie pozdrawiam i życzę udanego piątku.

ps. dzisiaj głośno było na ten temat w holu sejmowym :-)
                                       

14.09.2011

ogłoszenie Prezesa Kiciuńka

Zachęcam wszystkich, którzy tylko mają możliwość poświęcenia troszkę swojego czasu na zapoznanie się z prośbą Ori z blogu http://pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/.
"Bardzo ważne ogłoszenie Prezesa Kiciuńka:
Prezes pilnie poszukuje osób chętnych do zamieszczania ogłoszeń na portalach internetowych!
To praca, która zajmie Wam pół godziny tygodniowo, a dla psów jest bezcenną szansą na znalezienie domu."...
szczegóły po kliknięciu na link:
http://pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/2011/09/podopieczni-w-odsonie-jesiennej.html

Do dzieła Kochani!!!:-)
serdecznie pozdrawiam

11.09.2011

w pogoni za ...


Ostatnie dni zachwyciły dobrą pogodą. Motylki szaleją na kwiatostanach rozchodnika, a koty szaleją w pogodni za mylkami :-) ( słowo zaczerpnięte ze słownika mojej małej chrześnicy). Dzisiaj jednego takiego biedaka te moje bestie przyniosły do domu. Na szczęście miał tylko troszkę draśnięte skrzydełko, uciekł napastnikom na firankę. Udało mi się go złapać w delikatną ściereczkę i wynieść na zewnątrz. Obok motyli na rozchodniku jest mnóstwo pszczół. Kociambry i im nie darują. Dla Ateny taka zabawa z pszczołą skończyła się opuchniętym pyszczkiem i wyciąganiem przeze mnie żądła z kociej wargi.



Było też troszkę szaleństwa i zabawy na starej wiśni.
Korzystając z pogody, to i ja pobiegałam troszkę za tym towarzystwem z aparatem. 
Róże jeszcze pięknie kwitną- zachwycając feerią barw, niestety przez zimne noce i poranki, kwiaty nie są już tak doskonałe jak w czerwcu.




pozdrawiam serdecznie i życzę moim Gościom udanego i słonecznego tygodnia.

7.09.2011

znalezione na strychu


Jakiś czas temu wspominałam, że wypatrzyłam na strychu dwie stare walizki. Wybrałaś się dzisiaj po jedną z nich. Oj mocno zniszczona ta staruszka. Myślicie, że można ją spróbować troszkę odnowić i przyozdobić?
A w środku sporo starych dokumentów, gazet i notatek. Znalazłam notesik z 1927 roku. Teraz tylko pozostaje ustalic, do kogo należał. Przypuszczam, że do której ze starszych sióstr mojego dziadka.
I gazetkę z 1965 roku
Drugiej walizki jeszcze nie przyniosłam, ale niestety też jest mocno zniszczona. Chyba najtrudniej będzie poradzić sobie z wklęśnięciem w pokrywie. Nawet nie wiem jak się za to zabrać, żeby nie zepsuć.
Co do moich decu poczynań, to niestety nic nowego nie zrobiłam. Mam parę rzeczy rozgrzebanych, ale niestety na razie brak mi chęci do wykończenia.
Sądzę, że jak ułożę sobie wszystko w głowie i wrócę do formy, to i na hobby będzie dużo energii.

pozdrawiam Was serdecznie i życzę dobrej aury :-)

5.09.2011

żeby przetrwać...


Dzisiaj będzie skromnie, bardzo skromnie.
Ech...nie radzę sobie ostatnio z niczym, jakaś taka niemoc i rozdygotanie.

Do tej pory jakoś to życie szło z dnia na dzień, chyba siłą rozpędu...
jednak wszystko, co jest napędzane musi się zatrzymać... i co dalej jeśli czuje się otaczającą pustkę i przepastną otchłań, która wciąga coraz głębiej..
...a jeśli nie chce się nawet chcieć...
jak się zebrać, żeby przetrwać...

Przepraszam, że zaniedbuję i bloga i odwiedzanie Was,
pozdrawiam

29.08.2011

gruszki Klapsy i koty

Gruszka Klapsa -słodka i soczysta. Pyszna - jak dla mnie najlepsza z gruszek. O mały włos przegapiłabym ją, a to przez ostatnie nagłe "ocieplenie" po prostu dojrzewała w oczach. Trzeba było szybciutko zerwać i przerobić na ulubiony kompocik. Wyszło mi z tego stosiku 20 litrowych słoiczków. Twarde pokroiłam w ćwiartki, pozostałą te bardziej dojrzałe pokroiłam w kostkę i tak wrzuciłam do oddzielnych słoików. Te krojone na drobno traktuję po otwarciu słoika blenderem i tak powstaje kompocik, a`la "Pysio" pyszny, gęsty i co najważniejsze swój
 A teraz troszkę kociego towarzystwa. W sobotę było na prawdę upalnie i kociaki korzystały ze słońca.
 Rudolf chłodził się na betonowym chodniku.
 Cześka liczyła na prysznic w rynnie.
 Śliczna opalała brzuszek w po południowym słońcu.
 Pusia liczyła na powiew wiatru na ławeczce.
 Atena i Fionia skryły się w chłodzie wierzby.
 A Julian olewa słońce, woli wyciągnąć się w domu, gdzie temperatura jest zawsze optymalna na drzemkę.

A tu poniżej moje szalejąńce dziwaczki. Pierwszy raz je zasiałam w tym roku. Wyrosły duże i mocno obsypane kwiatem. Zachwyciły mnie swym zapachem i obowiązkowo w przyszłym roku będzie ich dużo więcej.
 I moja mała kolekcja pelargonii.


pozdrawiam serdecznie i życzę udanego tygodnia

23.08.2011

wnętrza w Muzeum Wsi Radomskiej


Dzisiaj już po pracy, postanowiłam się zmobilizować i troszkę czasu poświecić na zaległy post ze zdjęciami z Muzeum Wsi Radomskiej. Obiecałam i chociaż z poślizgiem wywiązuję się. Przepraszam za jakość niektórych zdjęć, niestety mój mały aparacik nie radzi sobie zbyt dobrze w pomieszczeniach.
Zapraszam na krótką wycieczkę.
Na początek:




Krzesło które z chęcią zabrałabym do domu :-)



Wnętrze kościółka, z pięknym biało-błękitnym ołtarzem:
Teraz już znacznie biedniej, wnętrze chałupy:
Grzebień do czesania lnu.



Ciekawy kredensik.
Zamożności gospodarza można było rozpoznać po ilości obrazów.

Dwa zdjęcia z chatki chyba kogoś znacznie uboższego niż poprzednia:


A tu prawdziwy skansen powozów we wnętrzu bardzo dobrze zachowanej stodoły z pobliskiej okolicy:





pozdrawiam serdecznie moich  Miłych Gości i Cierpliwych Obserwatorów, jeśli jeszcze, ktoś do mnie zagląda.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...