25.02.2014

hafcik


Oto efekt moich dwóch ostatnich dni. Krzyżyk drobniutki, więc praca nie posuwa się ekspresowo. W założeniu mam jeszcze 15 dni i muszę się wyrobić :-)

Nie ukrywam, że sprawia mi ogromną przyjemność krzyżykowanie:-)
Życzę Wam przyjemnego wieczoru, a ja uciekam do hafciku :-)))


17.02.2014

17 lutego Międzynarodowy Dzień Kota


Mężczyzna postanowił pozbyć się kota. Zapakował go w koszyk i wytargał do innej dzielnicy. Zadowolony, że pozbył się problemu, wraca do domu - kot już tam jest. Nie zrażony, na drugi dzień wywozi kota za miasto i szybciutko leci do domu. W domu zastaje kota.... Myśli sobie: ,,Uparta zaraza''. Nazajutrz wywozi kota krętymi drogami 100 kilometrów od miasta. Po niedługim czasie dzwoni do domu:- Jest kot? - pyta żony Jest.- To dawaj go do telefonu, bo nie wiem jak do domu wrócić.....

Teściowa po 10 latach kłótni postanawia pogodzić się ze swoim zięciem. Zaprasza jego i córkę na obiad. Podaje kotleta, surówkę, ale zapomniała o ziemniakach. Wraca do kuchni. Przezorny zięć postanawia sprawdzić, czy kotlet nie jest zatruty. Kroi kawałek i daje kotu. Ten gryzie i nagle pada martwy na ziemię. Zięć wstaje, idzie do kuchni, bierze patelnię i zabija teściową. Wraca do pokoju i mówi do żony:- Kochanie, wyobraź sobie, że ta stara rura chciała mnie otruć. Wziąłem patelnię i ją zabiłem!>Na co kot wstaje, otrzepuje się i krzyczy:- Jest!!!


Myszka wpadła do beczki z piwem i nie może się stamtąd wydostać. Prosi więc przechodzącego obok kota:- Kotku kochany, wyciągnij mnie stąd.- Jak już cię wyciągnę, to na pewno zjem!- Lepiej zginąć w twoim żołądku, niż w tak okrutny sposób!<Więc kot usiadł na krawędzi beczki, ogon zwiesił do środka, myszka wbiegła po nim na górę, po czym zaraz - myk! - do norki.- Wyjdź, przecież mam cię zjeść, obiecałaś - woła oburzony kot.- E-e tam - odpowiada mu niedoszła ofiara - Czego to nie nagada pijana kobieta!


Na lekcji biologii nauczycielka mówi:

- Pamiętajcie, dzieci, że nie wolno całować kotków ani piesków, bo od tego mogą się przenosić różne groźne zarazki. A może ktoś z was ma na to przykład?

Zgłasza się Jasio:

- Ja mam, proszę pani. Moja ciocia całowała raz kotka.
- I co?
- No i zdechł. 


Czym się różni pies od kota?
Pies sobie myśli:
-Mój pan mnie pieści, czesze, daje mi jeść, bawi się ze mną, rozpieszcza mnie do granic możliwości, opowiada mi bajki na dobranoc, a czasami pozwala mi nawet spać w swoim łóżku. On jest bogiem!!!
Zaś kot myśli sobie tak:
-Mój pan mnie pieści, czesze, daje mi jeść, bawi się ze mną, rozpieszcza mnie do granic możliwości, opowiada mi bajki na dobranoc, a czasami pozwala mi nawet spać w swoim łóżku. Jestem bogiem!!!

Blondynka chciała ugotować obiad. Wyjęła z lodówki dwa kilogramy mięsa gdy zadzwonił telefon. Po chwili wraca do kuchni i zauważa brak mięsa. Chwila konsternacji i nagłe olśnienie:
- Przecież ja mam kota!
Łapie potencjalnego złodzieja i zaczyna się zastanawiać jak sprawdzić, czy kot zjadł mięso. Wpada na genialny (według niej) pomysł:
- Przecież mogę kota zważyć!
Po zważeniu okazuje się, że kot waży dwa kilogramy. Blondi głęboko się "namyśla" i zadaje sobie pytanie:
- No dobrze mięso jest, a gdzie kot?


Kotka zasłaniająca - KOTara
Kot mocujący -KOTwica
Kot w panierce - KOTlet
Kot ozdobny - KOTylion
Kot trygonometryczny - KOTangens
Kocia część buta - KOTurn
Kocia część terenu - KOTlina
Kot mówiący niewyraźnie - bełKOT
Kot nie biorący udziału w zajęciach - bojKOT
Miasto kota - DaKOTa
Kotka wywołująca śmiech - łasKOTKA
Kotka wygrzewająca się na kolanach - łęKOTKA
Kot hałaśliwy - łosKOT
Kotka pluszowa - masKOTKA
Bocianowaty kot - KleKOT
Kotka ciepłowicza - KOTłownia

Wszystkiego najlepszego dla właścicieli kotów i ich podopiecznych !!!:-)))
Ja zabieram się powoli do poniższej pracy;


Mam nadzieję, że wyjdzie dobrze i będę mogła zrobić poduszkę dla mamy na jej imieniny. 
Życzę wszystkim udanego tygodnia!






14.02.2014

Dużo miłości!!!

ulubione perfumy i kwiaty...wieczór czas zacząć...:-)))



Nie wystarczy pokochać,
trzeba jeszcze umieć
wziąć tę miłość w ręce 
i przenieść ją przez całe życie.
Auguste Bekannte

Kochani Dużo Miłości Wam życzę, 
jeśli tylko zechcemy walentynki mogą być w naszym życiu codziennie!!!

31.01.2014

romantycznie i wędrująca książka...



Nadal mam natchnienie :-) na romantyczne, różane motywy, więc kolejne serduszka ozdabiam w kwiatuchy i oczywiście motylki :-)))


Zapas serduszek jeszcze całkiem spory więc nadal działam w radosnych motywach... niestety uporczywy wiatr pomimo słońca i śniegu dość szybko przygania mnie do domu i nie mogę póki, co nacieszyć się zimą.
W tym roku narty i łyżwy odwieszone na kołku, pozostaje mi wybór obrazków dzięki internetowym kamerą:-)




W rączki wpadła mi mała zawieszka i zakładka do książki, więc też przemalowałam :-)

Dzisiaj wysłałam też małe pocieszajki  w podzięce za udział w moim mikołajkowym candy do AniAni i Oli. Udało się mi się dotrzymać obiecanego terminu :-), mam nadzieję, że małe podarki przypadną dziewczyną do gustu i sprawią odrobinkę radości ... niestety od pozostałych osóbek nie otrzymałam maila z adresem do wysyłki :-(



W poniedziałek otrzymałam od Joasi wędrującą książkę. Powoli kończę ją czytać, więc jeśli ktoś blogujący jest chętny na tą lekturę

i po przeczytaniu i nacieszeniu się nią, proszę aby określił to w komentarzu -wyślę książkę pierwszej chętnej osobie. Do książki dla wygodnego czytania dorzucam zakładkę decu, tą z dzisiejszych zdjęć, bądź inną ozdobioną zgodnie z upodobaniami osoby chętnej - proszę o określenie w komentarzu :-)

Życzę Wszystkim tu zaglądającym miłego i bezwietrznego weekendu !!!:-)))





28.01.2014

na przekór...



...zimowym wiatrom u mnie nadal delikatne motylki, kwiatuszki i kropeczki :-)
Wykorzystałam motywy z 3 serwetek. Tło jest kremowe, ale aparat poczynił  pastelową, różową poświatę.



Kolejne radosne prace już na lakierowaniu, więc plan na jutro ma dwie opcje całodzienne lepienie pierogów z kapustą i mięskiem, albo coś szybkiego na obiad i próba stworzenia różyczek z krepiny.


Życzę wszystkim miłego wieczoru i do szybkiego :-)))



20.01.2014

kartki od Joasi

Jak tylko zobaczyłam tę karteczkę zrobioną przez Joasię czym prędzej pobiegłam zakupić tutaj. Przy okazji przemyślałam sprawę, że potrzebne mi jeszcze inne na najbliższe okazje. I tak Joasia wykonała 3 kolejne cudeńka specjalnie dla mnie (tj. uwzględniając moje marudzenie :-))) - ma dziewczyna cierpliwość do mnie).


na urodziny Siostry

dla Babci

dla Dziadka


 W paczuszce od Joasi była jeszcze niespodzianka w postaci karty na deseczce. Aniołek ma zadanie specjalne zadanie do wykonania, ale o tym opowiem, gdy przyjdzie czas :-) ...

Mam nadzieję, że u Was jest lepsza pogoda niż u mnie, od 2 dni gołoledź i nieprzyjemne wietrzysko.
Miłego tygodnia!!! :-)


18.01.2014

szafeczka na klucze

Bidula naczekała się, oj naczekała. Zakupiłam ją prawie 2 lata temu na wystawkach w Słomczynie. Dość szybko zabrałam się za bielenie i przecierki i...na tym wena się skończyła, bo żaden wzór

mi nie pasował. Poleżała sobie w domu, później przeniosłam na strych. Po przeprowadzce i po trosze powrocie do decu odnalazłam ją na strychu w rodzinnym domku i przywiozłam do aktualnego królestwa:-).
Dzielnie zasiadłam do internetu w poszukiwaniu serwetek - udało się, jak tylko przyszły ( a przyszły ekspresowo :http://www.pasjaozdabiania.pl/index.php lub tu: http://allegro.pl/my_page.php?uid=24825615 )

Miks wzorów z 6 różnych serwetek, troszkę kropkowania, kilka warstw lakieru i gotowe. 
Zdecydowanie potrzebna praca, bo dwa dni temu zaginęły kluczki do samochodu teściów...ja zachowałam spokój i czym prędzej przyniosłam kluczyki do mojego autka. Niestety teść jakoś się go obawia, bo sporo jest większe  i inaczej wchodzi wsteczny niż w jego aucie, więc poszukiwał dalej...no i znalazł, po wyrzuceniu na stół całej zawartości torebki żony ( owa torebka, była już dwa razy przeszukana :-) )
Tak więc szafeczka jest zdecydowanie potrzebna, pozostaje tylko wyuczenie odruchu odkładania do niej kluczyków :-). Ja sama zawsze wkładam kluczyki do kieszeni kurtki, więc wiem gdzie szukać.

Życzę Wam przyjemnego wieczoru i lecę teraz popatrzeć, co u Was :-)



13.01.2014

sikorka i kompani



Rozgościły się u mnie ptasie motywy :-) ...sikorka i jej kompani..


Całkiem niespodziewanie przywędrował kurczak wraz z motylkiem...a tuż za nimi pojawiły się kolejne dwa motylki i radosne aniołki :-) to najwyraźniej ta anomalia pogodowa wprowadziła młodzieńców w błąd..


Miło mi w tak radosnym towarzystwie, więc wkrótce pomimo pory roku pojawią się kolejne motylki i ptaszki.
Na zimę czekam, obiecują w mediach, że już tuż tuż...
 Dzisiaj u mnie taki śnieżek i -2 stopnie podczas południowego spaceru.

Aktualny widok za oknem  wygląda tak...
Miłego tygodnia wszystkim życzę !!!





7.01.2014

poświąteczne serduszka



Witajcie Kochani! Okres świąteczny za nami, jak również pierwszy tydzień Nowego Roku, pozostało oczekiwanie na kolejne Boże Narodzenie... troszkę szkoda, że nie było tej wyglądanej przez mnie bielutkiej aury. Jednak jak widzę jak biało mają w USA, to zdecydowanie wolę tę naszą zimę :-)



W Nowy Rok wchodziłam bez nowych postanowień, ale z bagażem tych z poprzednich:-),
czyli systematyczność, porządek w swojej przestrzeni i reanimacja hobby. Na razie się udaje :-)


Powoli w głowie tworzy się koncepcja, aby przypomnieć sobie haft. 15 lat temu całkiem nieźle mi szło, więc może uda się coś stworzyć dla mojej Dziecinki:-) Mam jeszcze całkiem sporo czasu. Póki co mogę tworzyć kwiatki i motylki, monogram dorobi się jak Maluszek postanowi pokazać, co z niego urośnie. Na razie skrzętnie przy każdym badaniu skrywa tajemnice i pokazuje zainteresowanym zadek:-))) Może do końca miesiąca da się przekonać:-)))

Życzę Wam udanego poświątecznego tygodnia, w którym ominął nas poniedziałek :-)
Ja wracam do lakierowania, bo dopiero 3 warstewki z jednej strony.


1.01.2014

1 stycznia :-)))





Witajcie Kochani w Nowym Roku!!! :-)
Cieplutko dziekuje Wam za życzenia noworoczne, oby nam się spełniły:-)
Jak Wam mija 1 stycznia?
Mnie tak troszkę jak poniżej, choć bez kaca z przyczyny :-) znanej.
Śniadanie w południe potrafi rozregulować harmonogram dnia, tak więc pozostaje drzemka, odstresowacz posylwestrowy:-) w formie spaceru i dobry film komediowy. Ze starego roku w nowy najwyraźniej zabrał się ze mną jakiś wirusem, bo gardlo boli. Jutro z nim powalcze dużo ilością wody z cytryna dla oczyszczenia organizmu i herbatka z sokiem malinowym ku noworocznemu pokrzepieniu:-).
Miłego wieczoru i do zobaczenia w krótce;-)




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...