31.12.2010

Trochę narzekania...Czarna jest znudzona zimą...

Dziś chciałam się podzielić odczuciami moimi i mojej współlokatorki "Czarnej" na temat zimy.Ma już dość, co widac na załączonej fofografii:-)

Ja w zasadzie lubię zimę, ale raczej troszkę łagodniejszą...taką z metrem śniegu, temperaturą -5 i co najważniejsze bezwietrzną...moje wiekowe autko zdecydowanie też. Dzisiejszy wiatr i mróz dał mi się we znaki i czuję, że najbliższe dni wolno-świąteczne trzeba będzie poświęcić na kuracje zatokowe. Problem jest od dawna, zawsze zaleczony, nigdy nie wleczony...niestety jakoś brakuje mi sił na siedzenie w poczekalni, bo tam to dopiero można się rozchorować...
Czasami przychodzi mi myśl o migrenie, kryjącej się za zatokami, ale porzucam ją równie szybko, jak się pojawia.. czy w dzisiejszych czasach istnieje taka przypadłośc jak migrena?
 Jak już wiadomo moje oczarowanie różami trwa nadal i stąd próba naniesienia ich na plastikowe osłonki. Przyznam się, że nie bardzo mi się "pracowało" z tym tworzywem ( w połowie mi się "odechciało"), tak więc rezultaty nie są zadowalające. Uspawiedliwiam się tytułem nowicjusza:-)


Życzę jutro wszystkim dobrej pogody i udanej zabawy podczas witania Nowego Roku.

.

1 komentarz:

  1. ... u Ciebie nie wiosennie jak u mnie ale wrecz lato!!!!
    Röze w pieknym rozkwicie!!!!!
    Ach, jak ja czekam na to lato!
    Milego dnia:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony tu czas i każdą miłą treść :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...