Dziś spędziłam przyjemnie pracowity wieczór. Po powrocie z pracy postanowiłam zmierzyc się z próbą cieniowania. Nie wiem, czy taki powinien byc efekt i czy tak to się robi, ale to co mi wyszło ( będe mocno nieskromna) nawet mi sie podoba. Ostatecznie jeśli nie tak powinno wyglądac cieniowanie, osłonki wylądują na moim parapecie i będą straszyc Czarną:-)
..i są na niej róże:-)))
Ja sobie dzielnie pracowałam, a Czarna jak zwykle wylegiwała się cały wieczór.





Tez mam czarną kotkę MC Alice. Strasznie za nia tęsknię została z synem w kraju(za nim też tęsknię).
OdpowiedzUsuńWidze moje ulubione róże na donicach.
Piękne
Dzięki za odwiedziny!!!!Twoje róże na doniczkach wyglądają bardzo ładnie!Kotek uroczy!Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńPięknie Ci wyszły te osłonki, bardzo mi się podobają :)) lubię kwiaty i naprawdę efektownie to wyszło. Pozdrawiam serdecznie :)))
OdpowiedzUsuńo jak tu ślicznie!ja zostaje...jesli chodzi o sprawe zwierząt popieram Twoje słowa w 100 procentach!!pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńwspaniały efekt końcowy!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam,
Paula
Tak czarny kotku zrobilam:)pozdrawiam i dziekuje za odwiedzinki
OdpowiedzUsuńMoje Drogie bardzo Wam dziękuje za odwiedziny i miłe słowa!
OdpowiedzUsuńDzięki Wam wierze, że można... będę próbowac i uczyc się od Was perfekcji.
ściskam mocno
Piękny kot!!!! powalił mnie na kolana!!!! pozwól mi go zamieścić na moim blogu obok mojej Miki i Ignacego Dorotki;-) ja chyba stworzę galerię naszych blogowych kotów:)
OdpowiedzUsuńidę oglądać dalej blog:))
pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny na moim blogu
Magda
Magdo świetny pomysł z galerią blogowych kotków, bo kocie towarzystwo tajemniczo przemyka w większości blogówych światów.
OdpowiedzUsuńA Czarna chętnie się pokaże w szerokim :-) świecie