Ot, taką malutką pięknośc spotkałam dziś w ogrodzie. Istne szaleństwo wiosny w środku zimy. Narobiło się po tym 10 dniowym nagłym ociepleniu. ..I co ja mam teraz począc z tą biedulką?
I jeszcze jedna zimowa ślicznota z ogrodu.
A poniżej moje pudełko na bandaże w nowej ( i różanej) szacie:-)





oj biedulka rzeczywiście!!!!Pudełko ładne:)
OdpowiedzUsuńDzięki za wpisik... Widzę, że mamy wspólne klimaty - fotografia ;-) i różne ... bo ja w dziedzinie decou... jestem na razie przed raczkowaniem ;D ale mam nadzieję,że znajdę tu inspiracje i nie tylko. Do miłego.
OdpowiedzUsuńNo to masz ukochanä zime!!!!Ja dzis dzwonilam do domu i mi möwili,ze w Polsce zima...U mnie deszcz ze sniegiem....Prymulka szybciej zmarnieje w domu bo zbyt cieplo niz na dworze...
OdpowiedzUsuńMilego wieczorku)))
pudełko piękne, bardzo lubię motywy różane.
OdpowiedzUsuńDziękuję Wam seredecznie za czas poświęcony dla mnie i miłe słowa.
OdpowiedzUsuńAga strasznie mi szkoda było zostawic ją na dworze, ale cóż robic...w domu na pewno by zmarniała.
Sikorko będziemy, więc wspólnie zgłębiac tajniki i cwiczyc decu:-)Fotografię bardzo lubię i pstrykam wszystko dookoła,niestety jak to czasami w życiu bywa, nie na wszystko starcza fuduszy, więc sprzęt to taki zwyczjny mały aparacik.
Lore-mia pakuj się i przyjeżdzaj na ferie zimowe do Polski:-) dziś był kolejny piękny, biało-słoneczny dzionek:-)
Decou-galeryjka cieszą mnie ogromnie Twoja słowa, bo ja już mam na oku kolejne różane piękności.
Różany Czarny Kocie gdzie jesteś, że Cię nie ma????
OdpowiedzUsuń