No tak, trudno o motywację przy takich widokach. A mój Rudi przespał wczoraj cały dzień w mojej osobistej szafie. Cieplutko mu było i cichutko między sweterkami pani. Gosiu pomyśl, że w Święta też tak możesz. Ja przynajmniej właśnie tak zamierzam leniuchować z książką w ręku. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)
Jakbym moją kotkę widziała:)) też poleguje gdzie się da, choć dziś od rana okupuje pralkę w łazience:) Dobrze jej, bo leży na zdjętym z linki praniu:))
Ale się pośmiałam, aż małż przyszedł zobaczyć co mnie rozśmieszyło. Demonty pierwsza klasa ;-) Ja wczoraj miałam taki śpiący dzień, ale to chyba dobiera się do mnie grypa.
Do przedświątecznych przygotowań w takim towarzystwie nie można się wziąć! Z drugiej strony, wiem po mich psach, że zwierzęta bardzo lubią obserwować, kibicować, podglądać, bo zawsze coś skapnie::)
Dziękuję Wam Dziewczyny za miłe słowa (o moich kocurach) i motywację do pracy. Dzisiaj towarzystwo zostało przepędzone " z oczu" i wzięłam się do pracy, bo okna same się nie umyją:-)
Cudną masz gromadkę! Gdyby nie protesty mojej rodziny tez bym już dawno miała całe stado w domu ;o) a tak mam tylko 2 koty i psa ;o)Moja kotka uwielbia "pomagać" mi w szydełkowaniu ;o)a druga uwielbia spać w tym czasie ;o) Pozdrawiam całą gromadkę! ;o)
Chyba Ci żal,że one leniuchują .Szukasz zachęty, a tu takie widoki. Nie martw się dasz radę, one w końcu przestaną tak na Ciebie działać. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKurde to całkiem tak jak u mnie :) :) :)
OdpowiedzUsuńNo tak, trudno o motywację przy takich widokach. A mój Rudi przespał wczoraj cały dzień w mojej osobistej szafie. Cieplutko mu było i cichutko między sweterkami pani. Gosiu pomyśl, że w Święta też tak możesz. Ja przynajmniej właśnie tak zamierzam leniuchować z książką w ręku. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)
OdpowiedzUsuńhehehe, no właśnie!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
se zwierzeta pomyślały " na cholere sie tak narabiać ????? " i w sumie miały i maja rację - u mnie też tak po katach i przy kominku leżakują :)
OdpowiedzUsuńJakbym moją kotkę widziała:)) też poleguje gdzie się da, choć dziś od rana okupuje pralkę w łazience:) Dobrze jej, bo leży na zdjętym z linki praniu:))
OdpowiedzUsuńNic tylko się przytulić i demotywować :-)
OdpowiedzUsuńTo co ja mam mówić...
OdpowiedzUsuńMałgoś - wielkie dziękuję za niespodziewajkę...jestem nią zachwycona !
Ale się pośmiałam, aż małż przyszedł zobaczyć co mnie rozśmieszyło. Demonty pierwsza klasa ;-) Ja wczoraj miałam taki śpiący dzień, ale to chyba dobiera się do mnie grypa.
OdpowiedzUsuńDo przedświątecznych przygotowań w takim towarzystwie nie można się wziąć! Z drugiej strony, wiem po mich psach, że zwierzęta bardzo lubią obserwować, kibicować, podglądać, bo zawsze coś skapnie::)
OdpowiedzUsuńPiękny widok:)Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńach! jak ja lubię takie obrazki;)
OdpowiedzUsuńDziękuję Wam Dziewczyny za miłe słowa (o moich kocurach) i motywację do pracy. Dzisiaj towarzystwo zostało przepędzone " z oczu" i wzięłam się do pracy, bo okna same się nie umyją:-)
OdpowiedzUsuńMasz wspaniałe pomysły i talent....podziwiam!!!!!Wesołych ŚWIĄT!!
OdpowiedzUsuńCudną masz gromadkę! Gdyby nie protesty mojej rodziny tez bym już dawno miała całe stado w domu ;o) a tak mam tylko 2 koty i psa ;o)Moja kotka uwielbia "pomagać" mi w szydełkowaniu ;o)a druga uwielbia spać w tym czasie ;o) Pozdrawiam całą gromadkę! ;o)
OdpowiedzUsuń