tak "skromnie" dzisiaj o sobie powiem ;-))) ponieważ jestem szczęśliwą posiadaczką pięknego anielskiego serducha:-)))
Za pozostawienie 1500 komentarza w Radziejowym Zaciszu otrzymałam od Ani "paczuszkę". Tak twierdziła Ania, że to będzie mały upominek, a dotarła do mnie ogromna paka wyładowana po brzegi. Aniu bardzo Ci dziękuję!!!:-))) Spokojnie mogę powiedzieć, że u mnie Mikołaj już był w tym roku:-)))
Otrzymałam również piękną świąteczną kartę, pochwalę się nią przed świętami.
Teraz prezentuję moją osobistą, solną Anielicę:-) ustrojoną w błękitną sukienkę. Oczywiście nie mogło zabraknąć różyczkowego motywu i skrzącego brokatu. z serduszkiem od Ani tworzą zgrany duet.
Na koniec dzisiejszego wpisu stary kwietnik ( wspominałam o nim wczoraj) w nowej szacie.
Nie jest to pod żadnym względem mistrzostwo, ale że ja dzisiaj "taka skromna" jestem to powiem Wam, że ja jestem zadowolona z uzyskanego efektu.
Pogodnego czwartku życzę moim Kochanym Podczytującym :-)))


Gratulacje!!!
OdpowiedzUsuńDziękuję Sikorko:-)
OdpowiedzUsuńGosiu cieszę się, że mogłam Ci sprawić radość moj małą niespodzianką. A Twój aniołek jest przeuroczy. Patrzę na niego i podziwiam, jak też go dopracowałaś w każdym calu. Myślę, że powstał z wielkiej anielskiej miłości i cierpliwości do takich robótek. Jest naprawdę cudny. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)
OdpowiedzUsuńOjej, zakochałam się w tym aniołku od pierwszego wejrzenia, jest prześliczny!!!!
OdpowiedzUsuńMasz talent kochana, mnie nie wychodzi masa solna, gdzieś robię błąd;(((
I oczywiście gratuluję prezentów:))
Buziaki
Cieszę się Czarny Kotku! ...a gdzie to można kupić filc? ja czatowałam na szmatkach, fatałaszkach i upolowałam, w sklepie nigdzie nie widziałam ;-( super, pochwal się ;-) aniołek pofrunie jutro, przepraszam J.
OdpowiedzUsuńAniu ja i anielska cierpliwość-???- tylko dla mojej małej chrześnicy - w robótkach domowych zachowuję się jak stary szewc:-)
OdpowiedzUsuńAlicjo dziękuję Ci bardzo za tak pochlebne słowa, będę próbować po raz kolejny w najbliższy weekend.
Madgalenko filc zupełnie przypadkiem znalazłam w pobliskiej pasmanterii ( weszłam w konkretnym celu zakupy świątecznych tasiemek), po 4 zł sztuka, wielkość tak na "oko" 40x40 cm.Magduś nie ma powodu do przeprosin, są w życiu rzeczy ważne i nie zależne od nas i takie, które mogą spokojnie poczekać:-)
Czarny Koteczku ;-) jesteś prawdziwą szczęściarą jak brzmi tytuł tego posta i żeby szczęście w każdej chwili było z Tobą ;-)*
OdpowiedzUsuńSuper kwietnik-wspaniała wygrana:)Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńGosiu, gratuluję Ci wygranej!!!
OdpowiedzUsuńKwietnik wyszedł Ci superowo:D
Szczęściara serducho cudne.
OdpowiedzUsuńA kwietnik w nowej szacie jest śliczny.