blasku świec...
grzanym winie...
kominku...
gorącej kąpieli...
gorącej herbacie z przyprawami...
przy kawie po alpejsku...
Można też połączyć te przyjemności :-)))
ja na razie zapaliłam świecę o zapachu jabłek i cynamonu, zrobiłam kubas gorącej herbaty z plastrem pomarańczy i imbirem. Na wieczór, gdy córcia pójdzie spać zafundujemy sobie z mężem grzaniec piwny :-)))
A jakie plany na wieczór u Was?
Jak rozgrzać się to zewnętrznie w blasku świec i wewnętrznie kawą z pianką z mleka:-) I jeszcze rozgrzewającym wpisem u Czarnego Kota:-)
OdpowiedzUsuńA dziękuję Edytko;-) a próbowałaś tej alpejskiej wersji kawki?
UsuńMmmmmm pozazdrościć grzańca :) a ja idę się rozgrzać na fitnessie :)
OdpowiedzUsuńUdanego wieczoru :)
o nie, to ja Tobie zazdroszczę tego fitnessu, po takim grzańcu, to by się przydał, bo oponka rośnie!
UsuńO! Zobaczyła tę wannę i tego mi trzeba!
OdpowiedzUsuńGosiu ja też uwielbiam rozgrzewające kąpiele, niestety ostatnio rzadko udaje mi się wygospodarować tyle czasu wieczorem.
UsuńA ja bym posiedziała przy kominku, ale go nie mam :(
OdpowiedzUsuńJa również choruję na tę przypadłość, ale jest nadzieja za jakieś dwa, trzy lata powinno się udać :-)
Usuńmarzy mi się kominek w kaflach:)
OdpowiedzUsuńżyczę spełnienia marzenia :-)
UsuńU mnie za oknem właśnie pada śnieg. Zdjęcia cudowne, klimatyczne i apetyczne :) Idę wstawić wodę na zimową herbatkę- zainspirowałaś mnie:) Miłego wieczoru :)
OdpowiedzUsuńu mnie też troszkę przyprószyło ale już w nocy
UsuńRównież życzę Ci miłego wieczoru :-)
oj tak, ja też się dogrzewam ciepłem świec, lampek i gorącą herbatką:)
OdpowiedzUsuńWitaj w klubie zmarzlucha Sandrynko:-))) a jaka jest Twoja ulubiona herbatka?
Usuńja wczoraj za pielęgniarkę domową robiłam, więc mi tam było gorąco:)
OdpowiedzUsuńOlu współczuję i duuużo zdrówka życzę !!!
UsuńBez tych przyjemności zima byłaby nie do zniesienia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Najważniejsze to znaleźć sobie ulubiony zimo-umilacz ;-)
Usuńrównie ciepło pozdrawiam :-)
kocham kominki i bardzo żałuję, że nie mam go, cóż uroki mieszkania w bloku...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Ja po planowanej przebudowie domu, mam obiecany od męża, obym tylko nie zdążyła przejść do tego czasu na emeryturę;-)
UsuńU nas kominek i grzane wino to najlepszy duet na wieczór
OdpowiedzUsuńTylko pozazdrościć tak znakomitego duetu :-)
UsuńCo do ciepła to ja tej zimy zakosztowałam ciepła blasku świec, rozpalonego kominka ( w tym roku to jego debiut... :)), ciepłej kompieli w naszej nowej, wielkiej wannie i oczywiście ( to nawet wczoraj) grzańca... także troszkę tego ciepła zaznałam... :) Pozdrawiam cieplutko, Magda
OdpowiedzUsuńKoniecznie musisz się pochwalić nowym kominkiem :-)
UsuńA mnie marzy sie kominek i chwila spokoju, bo ostatnio dziewczynki daja popalić:))
OdpowiedzUsuńU mnie dziewczyna jedna, ale potrafi "szaleć" za trzy:-)
Usuńa ja sobie sama zrobiłam "kominek"i też się "grzeję" w jego blasku:))))
OdpowiedzUsuńWidziałam, widziałam :-) pozazdrościć pomysłu i wykonania.
UsuńFajne inspiracje, a większość chciałoby się mieć :)
OdpowiedzUsuńTak, zdecydowanie tak :-)
Usuń