10 styczeń i prawie 10 na plusie..na robiło się, jak ja zakupiłam zimową, białą, puchatą czapę na spacery, żeby w uszy i zatoki nie wiało ( nie wierzcie reklamom, raz przeziębione zatoki, przypominają o sobie przy każdym wietrzyku), a Kornelce sanki z ocieplaczem na pupę, to nasza biała dama zaprosiła swoją brytyjską koleżankę. Ta czuje się, jak u siebie :-), a my mamy efekty..deszczowo i mglisto...
Pozostaje dostosować się i ...napić pysznej herbaty z ulubionej filiżanki od Edytki przy miłym zapachu świecy od Kasi i poczytać zaległą prasę, poodwiedzać ulubione blogi :-)
Mimo nie sprzyjającej aury życzę Wam udanej i sympatycznie spędzonej soboty:-)


zima jeszcze wróci, czapka się na pewno przyda:)
OdpowiedzUsuńMusi Olu, musi :-)
UsuńNiech wraca zima...na razie pozostaje cieszyc sie domem!
OdpowiedzUsuńMimo deszczu spacer zaliczamy, choćby pół godzinki, żeby być zahartowanym i zdecydowanie lepszy humor córci dopisuje, jak jej policzki zmarzną:-)
UsuńNo właśnie, nowe sanki czekają, czapki i buty śniegowce też, a tylki zimy nie widać
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że za tydzień na ferie już powróci wraz ze śniegiem i mrozem:-)
UsuńNawet taka deszczowa zima niestraszna, kiedy ma się taką filiżankę z ciepłą herbatką i do tego rozgrzewającą atmosferę świeczuchę :))) Dla pocieszenia napiszę Ci, że u nas w Polsce pogoda jest identyczna. Przynajmniej na Skarpie - temp. na plusie i pada :(((
OdpowiedzUsuń:-) to tylko taki tytuł pokrętny:-))), bo ta brytyjska zima, to u mnie na Mazowszu gości:-)
UsuńRzeczywiście,tegoroczna zima jest mocno kapryśna-raz śnieg,raz deszcz. Wczoraj u nas wieczorem tak sypnęło śniegiem,ze bielusieńko się zrobiło i tak cudnie.A 3 godziny później po zimie ani śladu ;p
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko :)
U mnie wczoraj wicher coś poplątał z prądem i do północy siedzieliśmy w blasku świec, więc mimo wszystko nie narzekam:-)
Usuńto co się dzieje za oknem to masakra jakaś:)))wczoraj była u mnie burza:)
OdpowiedzUsuńOj, tak jeszcze w dzień to jakoś mniej przeszkadza, ale wieczorem, gdy cisza w domu, to ten wichur potęguje. I u mnie wczoraj burza wieczorem była, a po niej awaria linii energetycznej.
UsuńU mnie pogodna bardziej jesienna niż zimowa, ale strasznie wieje :(
OdpowiedzUsuńW tv mówią, że to takie wiosenne podmuchy,ale słyszałam, że po 20 stycznia jest szansa na normalizację, czyli śnieg i mróz.
UsuńByło, jest wietrznie i gdzie ta Zima ? pozdrawiam Dusia zagadka jeszcze nie odgadnięta .......
OdpowiedzUsuńDusiu dla mnie to za trudne było, ja nie szyciowa zupełnie...
UsuńJa już nie chcę zimy ! :) gdzie jest wiosna :) już tęsknie :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAga a śniegowe kule rzucane w bliskich, to zimą, nie chciej jeszcze wiosny, bo ja nawet raz nie zrobiłam orzełka w tym sezonie na śniegu:-)
UsuńAle to nie jest filiżanka ode mnie, a od Wzruszaczy:-) i to w tak wspaniałomyślny sposób przez Ciebie aukcjowo nabyta:-))) Smacznej herbaty życzę:-) No i zimy! Też na nią czekam.
OdpowiedzUsuńAaaa! i widzę, że Czarny Kot pozwala się teraz podziwiać z prawego profilu:-))))
UsuńOj Edyś, Edyś ja wiem, że Ty skromna jesteś dziewczyna i dlatego głośno Cię chwalę, bo Twój wkład dla Wzruszaczy jest nieoceniony!
UsuńMasz rację Czarna za pozowała (no dobra nie zbyt ochoczo, bo na 15 zdjęć tylko to jedno było jako tako wyraźne), tak świątecznie w poprzednią niedzielę:-)
A do tego jeszcze kotek na kolanku!
OdpowiedzUsuńOj przydał by się i kotek na kolana i piesek na stopkach, niestety na razie nie mam ;-( moje kociaki mieszkają w moim rodzinnym domu, a Zeuska nie ma już z nami pół roku:-(
Usuń