22.01.2015

Tere-fere kuku, czyli opowiem Ci bajkę...

..jak kot palił fajkę..
to moja ulubiona wyliczanka z dzieciństwa, może dla tego, że bardzo często opowiadał mi ją mój dziadek, gdy do nas przyjeżdżał. Siadał na ławeczce, obowiązkowo z dymiącym papierosem, ja w tym czasie mogłam poudawać na jego komarku, że jeżdżę..chyba miałam z 4 latka...to były czasy..:-)
Jak dobrze, że mamy wspomnienia..dzisiaj dziadzia już nie ma, komarka też nie, nawet po ławeczce nie ma śladu..ale najlepsze wspomnienia z dzieciństwa w mojej głowie zostały...


Taką książeczkę odkryłam dzięki Edytce, jak tylko ją u niej zobaczyłam, przeszperałam net i mam. Jest świetna, wszyscy domownicy zachłannie czytali wyliczanki :-)

Oto kilka z nich:




Przy okazji szperania w księgarniach, znalazłam kilka tytułów, które koniecznie muszę nabyć dla mojej latorośli. Na pewno podzielę się wrażeniami w przyszłym miesiącu:-)

Moje zimowe serducho, dokończone dopiero po świętach, więc na przyszły rok jak znalazł:-)

Oj tęskno mi za śniegiem...i sanki się grzeją od miesiąca..

Wszystkiego dobrego dla wszystkich Dziadków w dniu ich święta!!!:-)))

6 komentarzy:

  1. Przypomniałaś mi o wyliczankach :) ciekawe czy współczesne dzieci jeszcze wyliczają ... Bardzo fajna książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga wyliczają, może nie wszystkie, ale były u mnie ostatnio kuzynki męża, mające 10 i 12 lat i były zafascynowane książką :-)

      Usuń
  2. Narobiłaś mi ochoty na kupno tej książeczki:) bardzo fajne rymowanki! Serduszka prześliczne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Gosiu, ja kupiłam w bonito w necie w bardzo dobrej cenie.

      Usuń
  3. Ja też, ja też mam tą książkę z wyliczankami! Jest przeoptymistyczna!
    Twoje serca mocno zimowe, mocno świąteczne i mocno piękne:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony tu czas i każdą miłą treść :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...