Witajcie Moi Drodzy nowo rocznie :-)
Mam nadzieję, że wszyscy jesteście zdrowi i już odespaliście szaleństwa nocy sylwestrowej?
Ja już z grubsza odespałam, tyle, że nie ilością, a jakością snu. Pomimo, że wstałam do córci 3 razy w nocy o 1, 3 i 5, to pomiędzy przerwami padam jak kamień, tylko opadam głową na poduszkę i już mnie nie ma, jedyny dźwięk na jaki reaguję to pomrukiwanie z łóżeczka. Niesamowite, że nasz organizm może tak wybiórczo działać...
Noc sylwestrowa była fajna, w miłym 6 osobowym gronie przyjaciół. Przed północą goście wraz z mężem wyszli na dwór witać Nowy Rok, a ja zostałam w domu, bo córcia wstała przed północą, więc stałyśmy w oknie i podziwiałyśmy razem kolorowe ognie na niebie. Kornelka z wielkim zaciekawieniem przyglądała się wystrzałom. Po jakiś 15 minutach wróciła do mnie przyjaciółka, razem gawędziłyśmy i bawiłyśmy się z Kornelką do 1;30, aż mała padła ze zmęczenia. Przewiozłam ją w wózku do pokoju babci, który jest w drugim końcu domu i było tam cicho, a my udałyśmy się na dwór po naszych mężów i gości, którzy spotkali się z sąsiadami. Na dworze było zimno, więc rozgrzewali się szampanem, akurat, gdy wyszłyśmy kończyli opróżniać buteleczki.Po paru minutach wróciliśmy do domu, gdzie kontynuacja zabawy trwała do 7. Ja koło 3 opuściłam na 20 minut gości, bo córcia się obudziła, a później spała do 8 rano, więc niestety miałam tylko pół godzinki snu. Na szczęście mała o 9 poczuła się zmęczona, więc padłyśmy obydwie na 1,5 godzinki. I jeszcze raz na godzinkę o 15. Dopiero po tej poobiedniej drzemce poczułam się normalnie, więc jeśli mam rozważać cały rok w skali tego dnia, to większość miesięcy będzie spokojna i śpiąca;-)
A jak Wam minął 1 styczeń?
Teraz zbieram się szybciutko poodwiedzać Wasze blogi i pożyczyć najlepszego w Nowym Roku, bo za jakieś 20 minut dobiegnie koniec córciowej drzemki.
Właśnie obiecałam sobie poprawę w komentowaniu ulubionych blogów, szczególnie po tym, co napisała u siebie Penelopa, będę pisać choćby kilka słów, choćby życzeń miłego dnia, aby dać znać, że jestem, czytam i jest dla mnie ważne, że jesteście :-)
Miłego weekendu :-))) ( chociaż mnie się wydaje, że dzisiaj jest poniedziałek, tym bardziej, że mąż poszedł do pracy)


Ha:)to mnie wychodzi ,że cały rok będę tylko czytała książki,bo cały nowy rok czytałam:)))Samych najpiękniejszych dni Tobie życzę:)))
OdpowiedzUsuńBożenko bardzo dziękuję :-)
UsuńMy do 22:00 byliśmy u znajomych a potem wróciliśmy do domu, żeby z dziećmi i sierściuchami przywitać 2015. Pies i kot niestety nie bardzo się cieszyły zabawą. Siedziały skulone i drżące pod komodą. Masz jakiś sprawdzony sposób na uspokojenie kota w Sylwestra?
OdpowiedzUsuńAldonko niestety nie pomogę, moim kotom wystrzały są obojętne, ale Zeus zawsze bał się bardzo.
UsuńSzczęśliwego Nowego Roku!! Wyspania się życzę i Tobie i sobie:))
OdpowiedzUsuńGosiu wzajemnie :-)
UsuńWspaniale przywitałas Nowy Rok :) ja sennie bardzo i nie zabawowo ... czasem los tak splata.
OdpowiedzUsuńPs. Marmurkowe malunki na moim kuferku uzyskałam mieszając farby akrylowe i nakładając je miękkim pędzlem w dużej ilości ;) metoda prób i błędów :)
Ewelinko bardzo dziękuję za informację :-)
UsuńMałgoś...
OdpowiedzUsuńwszystkiego dobrego w Nowym 2015 Roku !!!
Asiu dziękuję :-)
UsuńWszystkiego dobrego z Nowym Rokiem !
OdpowiedzUsuńU nas pierwszy dzień roku jak zawsze rodzinnie. Odwiedzamy seniorów rodu :-)
Pozdrawiam
MariPar bardzo dziękuję :-)
UsuńMacie wspaniałą tradycję.
Dziękuję za życzonka !
OdpowiedzUsuńTobie również życzę wszystkiego dobrego !
Dyskusja u Penelopy osiągnęła apogeum, choć mam podobne odczucia co Ania ( która była powodem do poruszenia tego tematu ) jeszcze dzielnie działam i staram się nie upadać na duchu ...
Każde słowo komentarza cieszy, nawet jak ktoś napiszę, że dana rzecz to nie jego bajka ...
Tak wiele dobrych blogów z ubiegłych lat zniknęło :-( to przykre bo twórcze i dobre osoby je prowadziły...
Pozdrawiam Agnieszka
Dziękuję Kaprysiu, ja do Ciebie często wpadam, bo zawsze coś pięknego zrobisz, ale też brzydko nie zostawiam wpisu- poprawię się:-)
UsuńU Penelopy jeszcze wszystkiego nie przeczytałam, a też chcę swoje 3 grosze wtrącić;-)
W kwestii spania mam podobnie, chociaż moja Córcia trochę starsza do Twojej.
OdpowiedzUsuńMam wrażenie że od dawna się nomalnie nie wyspałam ...
Buziaki A
No nic to, w końcu nawet nie wiadomo kiedy podrosną, ale czy będziemy wtedy spać, czy myśleć, gdzie to te córcie się bawią?;-)
UsuńWspaniale, że impreza sylwestrowa była udana:) Nasza z Hanią też przerosła najśmielsze oczekiwania. Wróciliśmy do domu przed godziną 5 :) Mała imprezowiczka rośnie :) Pozdrawiamy ciepło, buziaki dla Kornelki :)
OdpowiedzUsuńAga moja też imprezami zachwycona, bo ktoś nowy, nowy głos, twarz i rączki do noszenia:-) a ulubiona zabawa to upuszczanie zabawki, a nowe ciocie niech ćwiczą skłony z Kornelką na rękach, bo to ona chce podnieść zabawkę :-)))
UsuńPięknego, zdrowego i bardzo ciekawego oraz słonecznego roku życzę:-) Tobie i całej Twojej Rodzinie:-)
OdpowiedzUsuńEdytko bardzo dziękuję :-) dla Ciebie również wszystkiego najlepszego :-)))
Usuń