Rośnie Ci u nas zagon malin, jak to u nas ciut na wyrost (czyli pół rodziny idzie jeszcze obdzielić), więc już 4 raz w tym sezonie robiłam syropek malinowy. Troszkę pracy z tym jest, bo ręcznie przecieram przez sitko malinki.
Najpierw przez 2-3 dni stoją na parapecie w słoju zasypane cukrem.Takich słoi tym razem miałam 3 do przerobienia.
Później je lekko podgrzewam i przecieram.
Dodatkową robotę sobie wymyśliłam i końcówkę przecieranych malin, taki gęsty mus z każdej porcji odkładałam do oddzielnego saganka, bo mi się konfiturki malinowej zachciało;-)
Tu już przetarty urobek. Większy saganek to sok, mniejszy mus malinowy.
Zagotowuję, dosładzam jeszcze jedno i drugie, bo jakieś mało słodkie wg mnie te malinki. Do musu dodaję pektynę. Gorące nalewam do butelek i słoiczków, zakrywam folią spożywczą, mocno zakręcam i obracam do góry dnem.Letnie obracam z powrotem, jak uznaję, że pokrywka jest zassana, to na tym kończę, jeśli nie to jeszcze dodatkowo pasteryzuję gotując w garnka z wodą.
Oto finał:-)
banerek do zabawy
Zasady udziału pewnie wszystkim znane:)
1. Zostaw komentarz pod tym postem wyrażając w nim chęć udziału w
zabawie.
2. Na swoim blogu w bocznym pasku wklej podlinkowany banerek o moim
Candy.
3. Do zabawy zapraszam tylko osoby prowadzące aktywnie bloga.
4. Na zgłoszenia czekam do 28 października 2015 do godziny 18-tej.
Uwaga:
prezentu nie wysyłam za granicę.
Miłego dnia !!!:-)
Ważną sprawą jest to,że wszystkie zwierzaczki z poprzedniego posta dzięki Pastelowemu Kurnikowi znalazły domek:-) i to jest wspaniałą wiadomość osładzająca ten tydzień od poniedziałku:-)
Ważną sprawą jest to,że wszystkie zwierzaczki z poprzedniego posta dzięki Pastelowemu Kurnikowi znalazły domek:-) i to jest wspaniałą wiadomość osładzająca ten tydzień od poniedziałku:-)







Bardzo chętnie stanę po słoiczek słodkości:)
OdpowiedzUsuń1
UsuńI u mnie ostatnio kuchnia stała się linią produkcyjną -na zmianę-a to soków,a to przetworów warzywnych :)) Z tym,że ja od razu przerabiam owoce-gotuję z cukrem i wodą ;p
OdpowiedzUsuńNo może się skuszę na twoje malinowe słodkości :) Ciekawe jak smakują :)
Pozdrawiam!
2
Usuńależ pyszności :) własnie popijam herbatke z moją nalewką miodową i w tym pysznym nastroju czytam Twój pyszny post :) podziwiam prace włożoną :) ja ide na łatwizne i robie prościutkie nalewki również z malin ale syropu i konfiturek nie ma wiec z miłą chęcią i nadzieją zapisuję sie :)
OdpowiedzUsuń3
UsuńI ja w zaprawach siedzę:)ale maliny u nas w tym roku wyjątkowo drogie,więc nie zaprawiłam malin tylko jedliśmy świeże:))za cukierki dziękuję:)nie stanę w kolejce:)może komuś innemu zrobią większą radość:))pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńno proszę, wpadłam tu do Ciebie, CzeKo, pierwszy raz, prosto z Kurnika, i od razu trafiłam na malinowe Candy :)
OdpowiedzUsuńprawdziwy sok malinowy.. tyle wspomnień..
moja mama uwielbiała las. kiedy przeszła na emeryturę, niemal codziennie jeździła do lasu. schorowana, dosłownie ledwo chodząca, ale bez lasu nie mogła wytrzymać. zbierała jagody, grzyby, jeżyny i oczywiście maliny. soki robiłyśmy podobnie jak Ty, ale z wycisniętych malin oobowiązkowo był pieczony maliniak, nasze ulubione ciasto, które zawsze znikało zanim zdążyło ostygnąć :)
pozdrawiam :)
w konkursie candy nie startuję, nie mam bloga. buu.. ;)
UsuńŚlinianki mi zwariowały!
OdpowiedzUsuńO rety! Takie pyszności! I tyle zdrowia! :-)
OdpowiedzUsuńUstawiam się oczywiście!
Pozdrawiam
Ola - Lexie's Art
http://oo-lexiesart.blogspot.com/
Przy okazji zapraszam również do mnie na candy :-)
Usuńhttp://oo-lexiesart.blogspot.com/2015/10/candy.html
4
UsuńKoło takiej okazji nie przejdę obojętnie i marzę o tym żeby spróbować twoich wytworów :) więc zgłaszam się bez apelacyjne do zabawy :)
OdpowiedzUsuń5
Usuńooo, uwielbiam malinowe przetwory - niestety w tym roku owoców brak, dlatego z wielką chęcią powalczę o Twoje :)
OdpowiedzUsuńwww.szydelkowe-chwile.pl
6
Usuńteż chciałam je zrobic ale... no własnie... wyschły i nic z tego w tym roku nie będzie
OdpowiedzUsuńSame pyszności Gosiu, idealne do jesiennej herbatki. Ja niestety nie mam malin ale jeżyny w tym roku wyjątkowo obrodziły. Robię z nimi dokładnie to co Ty z malinami - smakują wyśmienicie.
OdpowiedzUsuńOstatnio wygrałam u Ciebie candy więc tym razem dam szansę innym.
Cieplutko pozdrawiam.
Aż ślinka cieknie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Kochana jakie pyszności :) Sok malinowy do jesiennej herbatki- marzenie :) z przyjemnością biorę udział w zabawie. Pozdrawiam Cię cieplutko, całuski dla Kornelki :)
OdpowiedzUsuń7
UsuńJako, że właśnie siedzę w pracy i dziko marznę, a tu nagle przed oczami jawią się takie rozgrzewające pyszności...ustawię się w ogonku po malinki. A nóż widelec;)
OdpowiedzUsuń8
UsuńOd jakiegoś czasu mam szał na takie domowe przetwory ;) z mamą w tym roku narobiłyśmy trochę dżemorów z porzeczek, a także z jabłek, śliwek i gruszek (wszystko z ogrodu), ale malinek akurat nie mamy... ahh, bardzo chętnie przygarnęłabym Twoje malinowe przetwory! Staje więc w kolejce :)
OdpowiedzUsuń9
UsuńUwielbiam maliny!!!
OdpowiedzUsuńBiorę oczywiście udział :)
a Baner wisi już -----> Mój blog Ma i Bla
10
UsuńCzytając przypomniałam sobie smak malinowego soku mojej Babci. Mniam. Ale soę napracowałaś. Spiżarka będzie zaopatrona. Serdeczności posyłam
OdpowiedzUsuńW poprzednim candy mi się nie udało. Może teraz będę miała więcej szczęścia. :) A że u teściowej malinki w tym roku nie obrodziły i mało soczku wyszło to dyskretnie wyciągam łapki po Twoje. :)
OdpowiedzUsuń11
UsuńSwietny urobek ;) Az zazdroszcze tego soczku zawsze sama robilam ale w tym roku tylko dzem i to kilka malych sloiczkow. Malimy niestety w moim wypadku kupne.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Biorę udział ! Z chęcią wypróbuję Twoich wytworów :)
OdpowiedzUsuńBanerek wisi na moim blogu- http://kosmetykoweszalenstwo.blogspot.com/
Pozdrawiam
12
UsuńTaki sok z malin to na pewno uleczyłby moje bolące, drapiące gardło i szybko minąłby ten wkurzajacy kaszel. Nie byłabym chora 5 - 6 tygodni (ze względu na alergię tyle mnie trzyma). Sama natura, a nie chemia ze sklepu. Niestety sama sobie takiego nie zrobię, bo nie mam ani ogrodu, ani działki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Info tutaj: http://bizuteriairekodzielo.blogspot.com/
13
UsuńJak to musi pachniec:)))
OdpowiedzUsuńZ wielką przyjemnością przyłączam się do zabawy :-) Pozdrawiam serdecznie :-)
OdpowiedzUsuń14
UsuńChętnie się przyłączam:)
OdpowiedzUsuńSoku malinowego mam niewiele jak dotąd.
A przetarte pestki wypłucz, wysusz , potłucz pałką i zalej olejem, potrzymaj tak przez 2-3 tygodnie- dostaniesz macerat o wspaniałych wlaściwościach:)
pozdrawiam serdecznie:)
15
UsuńZ miłą chęcią przyłączam się do słodziutkiej zabawi z ogromną nadzieją na wygraną! Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń16
UsuńJestem nogą zaprawową, chętnie po delektowałabym się przetworami zrobionymi przez Ciebie.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam Basia
17
UsuńW końcu jakoś doczłapałam do Ciebie... i to jak mi się trafiło - pierwszy post i takie słodkości :) Maliny uwielbiam! Podziwiam za chęć do przetworzenia takiej ilości malin!!!
OdpowiedzUsuń18
UsuńTak smakowicie wyglądają, że nie mogę się powstrzymać i ustawię się w kolejce z nadzieją:)
OdpowiedzUsuń19
UsuńUwielbiam malinowe przetwory. Ustawiam sie w kolejce, zapraszam też na mini rozdanie do siebie.
OdpowiedzUsuń20
UsuńPyszności chcesz nam podarować :).
OdpowiedzUsuńOj, podziwiam Cię za te ręczne przecieranie :).
Do zabawy chętnie się przyłączę.
Ja soczku nie dolewam do herbaty tylko robię sobie z niego herbatkę hihi :).
21
UsuńPysznie! Ja w tym roku nie robiłam przetworów z malin. A zimą uwielbiam napić się herbatki z dodatkiem malin.
OdpowiedzUsuńDlatego bardzo chętnie dołączę do tej kolejki.
Pozdrawiam :))
22
UsuńNiestety przez tegoroczną suszę malin było tyle co kot napłakał ,więc chętnie spróbuję szczęścia w Twojej zabawie , Przetwory z malinek wyglądają smakowicie :)
OdpowiedzUsuń23
UsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńPyszne Candy :) Więc z przyjemnością ustawiam się w kolejce :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :) Banerek tutaj: http://evebellart.blogspot.com
24
UsuńChętnie wezmę udział w Twoim Candy, uwielbiam maliny w każdej postaci.
OdpowiedzUsuń25
UsuńMalinowy soczek i mus..........mniam, mniam, idealny na nadchodząca zimę.
OdpowiedzUsuńUstawiam się w kolejce licząc na łut szczęścia.
Pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie.
Edyta
26
Usuńzdrowych maiinek nigdy dosc :) chetnie przyjme, juz teraz by sie przydaly bo na antybiotyku wyladowalam i z goraczka telepie sie w lozeczku :(
OdpowiedzUsuń27
Usuńłoł z WIELKĄ przyjemnością i z cieknącą ślinką dołączę do zabawy a banerek u mnie ;) pozdrawiam !!!
OdpowiedzUsuń28
Usuńmmmmm smakowite Candy , z przyjemnoscią biorę udział :)
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie http://pasjejustychy.blogspot.com/
pozdrawiam :)
29
UsuńZgłaszam się i ja:) W tym roku u nas maliny nawet rosnąć nie chciały, było ich jakieś 30% z tego co rok wcześniej... Żadnych przetworów nie można było z tak małej ilości zrobić.
OdpowiedzUsuńbaner: isthemagichereforever.blogspot.com/
Pozdrowionka:)
30
UsuńUwielbiam malinowe przetwory. W okolicy daty losowania będę obchodziła swoje małe święto, więc kto wie?
OdpowiedzUsuń31
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń32
UsuńUwielbiam malinki i z chęcią spróbowałabym Twoich przetworów, dlatego ustawiam się w kolejce :)
OdpowiedzUsuń33
UsuńUwielbiam malinki w tym roku jakoś nie zrobiłam ani jednego słoiczka .Wszystkie kupione malinki natychmiast zjadłam z dużą pomocą wnuczka. Zgaszam się więc do zabawy . pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń34
UsuńOto zagadka taka
OdpowiedzUsuńsłodkie naj?
Malinowy Raj
i to eden nie byle jaki wszak
Tak, tak
humswocie
Raj w Czarnym Kocie:)
Z radościa dozabawy przybierzam,
łączę moc pozdrowień.
35
UsuńLubie swojskie przetwory a maliny uwielbiam,dolaczam do zabawy :)
OdpowiedzUsuńhttp://cornelka2.blox.pl/html
36
Usuńcóz za pyszności staje i ja :)
OdpowiedzUsuń37
Usuń