Pysznego września i pysznego popołudnia Wam życzę.
U mnie knedliki ze śliwkami, posypane odrobina cynamonu z cukrem i polane bułeczką z masełkiem:)))
Pychota!!!
Ewo korzystamy z córka, ona bardzo lubi owoce, wiec robimy spacer pod sliweczke, zahaczamo o brzoskwinke, a na koniec jeszcze kilka malin. To takie drugie sniadanie mojego dziecka:) Dla Ciebie również moz uścisków:)
Oesssu... knedle...
OdpowiedzUsuńJakby co to mogę dorobić:). Tylko moje są troszkę oszukane bo z ciasta serowego, a nie ziemniaczanego:)
Usuńa namawiał mnie pan na targu -weź pani śliweczki na knedelki dla mężusia:)))))
OdpowiedzUsuńBożenko to chyba mąż nie wie o tym, że nie wzięłaś?;)))
UsuńChyba czas też je zrobić :)
OdpowiedzUsuńOczywiście Gigo, ja jeszcze mam plan na takie z brzoskwiniami:)
UsuńJa śliwki i owszem ale nie knedle ;p
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Dlaczego? Nie lubisz jeść czy ich robić?
UsuńJa już robiłam ciasto ze śliwkami i było pyszne, uwielbiam śliwki. Knedle też uwielbiam i je jutro zrobię.
OdpowiedzUsuńJa ostatnio mało piekę ciast:-( ale skoro dziś pogoda barowa to moze sie skuszę na jakiegoś ucierańca ze śliwkami:)
Usuńmmmm pyszniutki :)
OdpowiedzUsuńPotwierdzam,pychota, ale wiecej hak dwa i pół nie zamieściłam na porcję. Za to jeszcze na kolacje spalaszowalam jednego:)
UsuńMmmm!!!Knedle! Nie jadłam ich sto lat;)
OdpowiedzUsuńU mnie dzis na obiadek będą ponownie:) w tym kilka z brzoskwiniami:)
UsuńPychota! Teraz śliweczki najlepsze, trzeba korzystać. Przesyłam uściski.
OdpowiedzUsuńEwo korzystamy z córka, ona bardzo lubi owoce, wiec robimy spacer pod sliweczke, zahaczamo o brzoskwinke, a na koniec jeszcze kilka malin. To takie drugie sniadanie mojego dziecka:)
UsuńDla Ciebie również moz uścisków:)
Pyszności!! :-)
OdpowiedzUsuń