23.09.2016

O tym jak Dusia spełnia dziecięce marzenia...

Witajcie, ten post miał się ukazać chyba z miesiąc temu. Jednak chcieć, a móc to jest różnica.
Jak to zwykle bywa coś w między czasie wyskakuje, ostatnio całkowite zakatarzenie dzieci i męża. U Kostka przy okazji dwie czwórki. Opłakane i wycierpiane. Co będzie jak będą przebijać się trójki, które ponoć są najbardziej bolesne i męczące.
Już współczuję Młodemu i trochę sobie tego czasu. Oj jak mnie dobija jak mi koleżanka mówi, że u jej synka to się zorientowała jak stuknęła łyżeczką, że dziecko ma nowe ząbki. To czemu ten mój brzdąc musi się tak nacierpieć? Mam nadzieję, że może rekompensata będzie w mocnej kości i jak dziadek będzie miał swoje zęby z 60-tką na karku.
Powracając do tematu przewodniego.  Jakiś czas temu zgadłam poprawną odpowiedź w konkursie ogrodowym u Dusi. Dusia co jakiś czas zadaje takie pytania, i ten kto pierwszy odgadnie na prawdę ma się z czego cieszyć.
Do mnie przyleciała właśnie niespodzianka. Śliczny Śpioszek dla Kostka, koteczek dla Kornelki i grzybki zawieszki dla mnie. Tylko otworzyłam paczkę, to był pisk radości młodej i oczywiście zagarnęła całą zawartość. Na drugi dzień już się trochę z nami podzieliła tzn. dała nam po grzybku:-)

Dusiu bardzo, bardzo Ci dziękuję za wspaniałą niespodziankę w postaci Twoich przecudnych prac rękodzielniczych!
Dziękuję:-))) za tę wielką radość! :-)
Tym bardziej że wiosną od Dusi otrzymałam wspaniały upominek w ramach blogowej zabawy, która poniekąd czeka na kontynuację,ale chętnych jak na razie brak.

                                                                 Szarłat trójbarwny.
                                                                         Wilec.
A tu nasz piesior na swoim materacyku, oczywiście w towarzystwie :-)


Kanapeczki z dżemem z gorzkich pomarańczy, który sprezentowała mi Krysia, podczas naszego spotkania w realu :-) Pysznie smakuje na świeżym chlebku z masełkiem:-)

Miłego pierwszego jesiennego weekendu! :-)


23 komentarze:

  1. Załoga materacyka bardzo mi się podoba. Może trójki jednak nie będą tak dokuczliwe? Trzymam kciuki za Mamę i Młodego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewo za kciukaski. Przydadzą się bo synek znowu zaczyna mocno grzebać w buzce więc coś się szykuje.właściciel materacyka jest bardzo ugodowy i skóry do zabaw:-)

      Usuń
  2. Mnie też podoba się ta załoga:) A i prezenty oczywiście!
    Kanapeczki kuszą... Młodemu życzę jak najmniej boleści w związku z trójkami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalipso musisz wybrać się do Krysi, na pewno na gorzkie pomarańcze zamrożone bo chyba jeszcze nie sezon, to po czyni taki słoiczek dla gościa:-)

      Usuń
    2. a powinna, powinna. mrozone trzymam tutaj, tam sa przywozone juz przetworzone...ja ciagle cos woze w te i nazad.....

      Usuń
    3. O! To w sumie niedaleko, hrehre:)

      Usuń
    4. Ode mnie ok 40 km, było jakiś 30 minut jazdy, a od Ciebie Kalipso?

      Usuń
  3. Ale fajoskie fanty!
    biedny maly zebaty stworek...Krasnale tez cierpia...zeby to w ogole jakas okropnosc zyciowa jest, co nie?

    No wlasnie tak mi sie wydawalo, ze to marmelada spoziera z obrazka :))

    a jakie ladne kwiatki - jak sie nazywaja te niebieskie trabki? jeszcze ani razu mi nie urosly, o kwitnieniu nie wspomne...za to mojej coreczce - za pierwszym razem. I dalej kwitna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwę kwiatka muszę sobie przypomnieć. Chyba jakiś powoj.
      Marmoladka pyszniutka i mówię Ci w tej wersji smakuje wysmienicie, no chyba że nie lubicie mleka?
      Chyba dzieci powinny rodzic się z ząbkami takimi malutkimi ale już nad dziaslem, wtedy by nie cierpiały. Gupio to zosalo pomyslane, że tak się trzeba nacierpiec. Pocieszające że się tego nie pamięta.

      Usuń
  4. Ale piękna nagroda1 Brawo dla Dusi! Piesior i dzieciaczki słodkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusi należą się wielkie brawa, każda rzecz przez nią zrobiona jest na prawdę śliczna:-)

      Usuń
  5. Kot od Dusi jest boski! Rewelacyjny! Jak i Twoja Załoga, chociaż szczerbata:) Śliniak chyba bardzo urósł!?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się że rośnie choć nadal ma nieproporcjonalnie wielgasny łeb. W ubiegłym tygodniu wazyliamy sie, pokazało mu 22 kg.

      Usuń
  6. I te liście filutowe kce! Nazwę kce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hano one są różowe i bordowe. To szarłat trójbarwny.pozbieram:-)

      Usuń
  7. Współczuję ząbkowania. Oby kolejne zęby wyszły bezboleśnie.
    Świetne prezenty!

    OdpowiedzUsuń
  8. Słodkie te Twoje maluszki. Człowiek już tak widocznie ma, że od początku musi swoje wycierpieć, ale dzieciaczków szkoda. Prezent kapitalny, nie dziwię się że dzieci były zachwycone.
    Przesyłam uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafią pozowac, Jeśli mają humor. Za często ich nie męczę robieniem zdjęć.

      Usuń
  9. wspaniałe przytulanki dla Twoich serduszek
    buziam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne prezenty, a jakie śliczne trio na kociaku siedzi:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się,że upominki przypadły dzieciakom- to miłe, a ząbkowanie niestety do przyjemnych wspomnień nie należy, pozdrawiam ciepło Dusia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony tu czas i każdą miłą treść :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...