Usunęłam posty o tej nazbyt osobistej treści i blog przywrócona z prywatnego na publiczny. Tak będzie lepiej.
Śliniak zaklimatyzowal się bez większych ekscesow;-)
Z Miskiem naszym starym kaukazem są kumplami. Obyło się bez stresu. Teraz Śliniak już nie chce spać w domu pod łóżkiem, woli spędzać nocny czas na podwórku z Miskiem, a odsypiac od rana do poludnia. Wtedy oczywiście melduję się pod łóżko bo nikt mu tam nie przeszkadza:-)
Powyżej pobiera sobie chłodząca kąpiel po spacerze.
Nasturcje.
Szarłat trojbarwny. Jest coraz ładniejszy.






Śliniak w wannie wymiata i piękne nasturcje. Bardzo je lubię.
OdpowiedzUsuńSzarłat jak to się kurna odmienia? Widziałam niedawno w ogrodzie botanicznym, ale o innej kolorystyce, bardziej w pomarańcz wpadał.
OdpowiedzUsuńZ Śliniaka piękny pies :)
Super kotki
OdpowiedzUsuńŚliniak w wannie cudny! Jakie on ma odjechane uszy!
OdpowiedzUsuńTez mi sie podobaja, jak nauszniki;)
Usuń