6.07.2011

Country life..?

W czasie wolnym od prac ogrodowych ( pogoda nadal nie dopisuje) stworzyłam  sobie kurakową deseczkę do kuchni. Ostatnio bardzo podoba mi się takie motywy. Z nie cierpliwością czekam na zamówione serwetki z których drobiowe motywy widziałam na blogach.Mam zamiar z motywami z tych serwetek stworzyć  kuchenną półeczkę.
 I druga strona deseczki ozdobiona kwitem jabłoni z pięknym ptaszkiem.
I pojemniczek do zawieszenia na kuchenne przydasie z truskaweczkami i małymi kurkami.

Niestety to życie na wsi nie jest takie sielskie. Utrzymanie się z plonów własnej pracy "pod chmurką" jest trudne, szczególnie ostatnimi laty, gdy pogoda co raz mniej przewidywalna. Drzewa czereśniowe moich rodziców jakoś przetrwały ostrą zimę, podtopienia wiosenne i kapryśną wiosnę. Już cieszyły oczy rosnące owoce. Niestety.Spora owoców czereśni pozostawiona na drzewach do dojrzenia i podrośnięcia do odpowiednich wymiarów ( wg.obowiązujących norm), przy takich opadach jak obecnie nie nadaje się już do niczego.

Z tego co udało się uratować powstało ok 50 litrowych  i 20 0,5 l słoików kompotów czereśniowych oraz dżemik.
A wkrótce przejdziemy do wiśniowych przetworów. Wczesne odmiany już powoli dojrzewają.

Trzymam kciuki za poprawę pogody i życzę wszystkim dużo słoneczka.

12 komentarzy:

  1. Nasze wiśnie już musimy zbierać - nawet te, które w zasadzie powinny jeszcze powisieć. Deszcze i wiatry zdecydowanie źle na nie wpływają, a dodać do tego szpacze bandy....
    A deseczka wyszła cudna! Pojemnik na przydasie też śliczny. Gratuluję zdolności!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama akurat robię w drobiowych motywach, bardzo je lubię:)) Twoja deseczka jest w moich klimatach:)
    a pojemniczek -cudeńko!
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosieńko, piękne te motywy, wszystkie. Chociaż mnie jakoś szczególnie w oko wpadły te truskawki- poziomki i inne na pojemniczku. Śliczne są te Twoje dodatki do kuchni. Co do pogody i czereśni, kochana ja już popadłam w jakąś dziwną obojętność i apatię. Ciągle mi się chce spać, smutno mi a Janka znów boli gardło. Taka szkoda tych owoców. Może jeszcze coś się uratuje? Ściskam Cię mocno i życzę dobrej nocki. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie się pobawiłaś. Pogoda robi okropne psikusy. Częścią czereśni trzeba było się podzielić ze szpakami, a resztę deszcze zniszczyły :-(. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie prace wspaniałe:).Trzymam kciuki za odpoeiednią pogodę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne deseczki a pojemniczek cudny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie pojemniczek truskaweczkowy jest the Best! Lubię takie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kuraki superowe! Śliczne zdjęcia czereśni zrobiłaś:) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Asiu i Wojtku dziękuję za wizyte w moich blogowych progach. Ja też już po pracy od kilku dni śmigam do sadu na rwanie wiśni. Jakoś szybko w tym roku dojrzały.
    Alicjo i Ivo dziękuję za miły komentarz. Na razie mój drób chwilowo troszkę oczekuje na ciąg dalszy:-)
    Aniu tyle, co udało się uratowac poszło do rodziny na kompoty. Niestety z wiśniami jak tak dalej pójdzie w pogodzie może byc podobnie. A z motywem truskawkowym mam właśnie na tapecie małą łubianeczkę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Giga dziękuję za wpis, bardzo lubię to moje całkiem nowe hobby. Już na stałe wpisałam je w swój życiorys :-)
    Kasiu dziękuje bardzo trzymanie kciuków przyda się, bo pogoda nadal mocno kaprysi.
    Evulsianko miło mi Cię gościc wśród moich obserwatorów :-)
    Aga jest mi bardzo miło czytac Twój komentarz, bo ja z wielką przyjemnością zaglądam do Ciebie i podziwiam kolejne wyśmienite prace.
    Mamurdziu fajnie, że podobają Ci się moje prace i zdjęcia. Ja gościłam wczoraj u Ciebie i pięknie sie tam opisałam. Niestety mój internet postanowił wywalic mi połączenie i dziś postaram się popracowac nad tym i pozostawic slad po mojej wizycie.

    dziękuję wszystkim za te dobre słowa

    OdpowiedzUsuń
  11. Och, jak ja Wam zazdroszczę tych zdolności, cierpliwości, dokładności, tych koronkowych robótek, tych kwiatuszków, poziomeczk...
    A ja szpadel i grabie, ale nic to, to może zimą spróbuję?
    Dzięki za odwiedziny,za wpisy, pozdrawiam też wiejsko, czasem nie sielsko, no sama wiesz!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony tu czas i każdą miłą treść :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...