I druga strona deseczki ozdobiona kwitem jabłoni z pięknym ptaszkiem.
I pojemniczek do zawieszenia na kuchenne przydasie z truskaweczkami i małymi kurkami.
Niestety to życie na wsi nie jest takie sielskie. Utrzymanie się z plonów własnej pracy "pod chmurką" jest trudne, szczególnie ostatnimi laty, gdy pogoda co raz mniej przewidywalna. Drzewa czereśniowe moich rodziców jakoś przetrwały ostrą zimę, podtopienia wiosenne i kapryśną wiosnę. Już cieszyły oczy rosnące owoce. Niestety.Spora owoców czereśni pozostawiona na drzewach do dojrzenia i podrośnięcia do odpowiednich wymiarów ( wg.obowiązujących norm), przy takich opadach jak obecnie nie nadaje się już do niczego.
Z tego co udało się uratować powstało ok 50 litrowych i 20 0,5 l słoików kompotów czereśniowych oraz dżemik.
A wkrótce przejdziemy do wiśniowych przetworów. Wczesne odmiany już powoli dojrzewają.
Trzymam kciuki za poprawę pogody i życzę wszystkim dużo słoneczka.
Nasze wiśnie już musimy zbierać - nawet te, które w zasadzie powinny jeszcze powisieć. Deszcze i wiatry zdecydowanie źle na nie wpływają, a dodać do tego szpacze bandy....
OdpowiedzUsuńA deseczka wyszła cudna! Pojemnik na przydasie też śliczny. Gratuluję zdolności!
Asia
Sama akurat robię w drobiowych motywach, bardzo je lubię:)) Twoja deseczka jest w moich klimatach:)
OdpowiedzUsuńa pojemniczek -cudeńko!
buziaki
piękne są Twoje prace:)
OdpowiedzUsuńGosieńko, piękne te motywy, wszystkie. Chociaż mnie jakoś szczególnie w oko wpadły te truskawki- poziomki i inne na pojemniczku. Śliczne są te Twoje dodatki do kuchni. Co do pogody i czereśni, kochana ja już popadłam w jakąś dziwną obojętność i apatię. Ciągle mi się chce spać, smutno mi a Janka znów boli gardło. Taka szkoda tych owoców. Może jeszcze coś się uratuje? Ściskam Cię mocno i życzę dobrej nocki. Ania:)
OdpowiedzUsuńPięknie się pobawiłaś. Pogoda robi okropne psikusy. Częścią czereśni trzeba było się podzielić ze szpakami, a resztę deszcze zniszczyły :-(. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWszystkie prace wspaniałe:).Trzymam kciuki za odpoeiednią pogodę:)
OdpowiedzUsuńŚliczne deseczki a pojemniczek cudny. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJak dla mnie pojemniczek truskaweczkowy jest the Best! Lubię takie ;-)
OdpowiedzUsuńKuraki superowe! Śliczne zdjęcia czereśni zrobiłaś:) Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńAsiu i Wojtku dziękuję za wizyte w moich blogowych progach. Ja też już po pracy od kilku dni śmigam do sadu na rwanie wiśni. Jakoś szybko w tym roku dojrzały.
OdpowiedzUsuńAlicjo i Ivo dziękuję za miły komentarz. Na razie mój drób chwilowo troszkę oczekuje na ciąg dalszy:-)
Aniu tyle, co udało się uratowac poszło do rodziny na kompoty. Niestety z wiśniami jak tak dalej pójdzie w pogodzie może byc podobnie. A z motywem truskawkowym mam właśnie na tapecie małą łubianeczkę.
Giga dziękuję za wpis, bardzo lubię to moje całkiem nowe hobby. Już na stałe wpisałam je w swój życiorys :-)
OdpowiedzUsuńKasiu dziękuje bardzo trzymanie kciuków przyda się, bo pogoda nadal mocno kaprysi.
Evulsianko miło mi Cię gościc wśród moich obserwatorów :-)
Aga jest mi bardzo miło czytac Twój komentarz, bo ja z wielką przyjemnością zaglądam do Ciebie i podziwiam kolejne wyśmienite prace.
Mamurdziu fajnie, że podobają Ci się moje prace i zdjęcia. Ja gościłam wczoraj u Ciebie i pięknie sie tam opisałam. Niestety mój internet postanowił wywalic mi połączenie i dziś postaram się popracowac nad tym i pozostawic slad po mojej wizycie.
dziękuję wszystkim za te dobre słowa
Och, jak ja Wam zazdroszczę tych zdolności, cierpliwości, dokładności, tych koronkowych robótek, tych kwiatuszków, poziomeczk...
OdpowiedzUsuńA ja szpadel i grabie, ale nic to, to może zimą spróbuję?
Dzięki za odwiedziny,za wpisy, pozdrawiam też wiejsko, czasem nie sielsko, no sama wiesz!