Każda z nich z innym motywem.
W podobnym stylu postanowiłąm też połączyc lawendę i kogutka.
Zastanawiam się, czy można tak robic?
Z drugiej strony jest perliczka z młodymi.Nie rozpisuję się dzisiaj, ponieważ jakoś tak dzisiaj zmarzłam ( chyba komary też, bo wyjątkowo nie spotkałam wieczorem żadnej bestii), że uciekam za chwilę pod kołderkę.
Dzisiaj moje myśli krążyły wokół tematu podtopień i zalań i zawiści ludzkiej w naszym kraju oraz okrutną suszą i śmiercią głodową ludzi, zwierząt i roślin w Somalii. To co się obecnie wyprawia jest dla mnie porażające.
Brak słów na te wszytkie doniesienia ze świata.
Życzę wszystkim jutro dobrej pogody
Myślę, że to co robisz ma się Tobie przede wszystkim podobać . Innym możesz się pochwalić tym co zrobiłaś. Dla mnie to co się dzieje, też jest przerażające. Możemy jednak tylko o tym rozmyślać, bo nie jesteśmy "jako jednostka" nic zmienić. Pozdrawiam ciepło
OdpowiedzUsuńbardzo mi się ten motyw perliczki podoba!
OdpowiedzUsuńGosiu, piękne prace. Mnie te połączenia bardzo się podobają. Tylko taki smutek z Twojego posta dziś emanuje. Mnie też dopada chandra kiedy słucham różnych tragicznych wiadomości, ale staram się jakoś z tym radzić i nie poddawać. Wiem, że muszę być twardsza bo inaczej dopadnie mnie depresja, na którą jestem podatna. Właśnie wyszłam z takiego dołka i troszkę odżyłam. Trzymaj się kochana i myśl pozytywnie. W okół nas wiele piękna tylko rzadko się o nim mówi i je pokazuje. Pozdrawiam cieplutko i buziaki Ci silę. :))
OdpowiedzUsuńKoguty nadal mnie powalają ;-)
OdpowiedzUsuńJa wczoraj zrobiłam pierwsza skrzyneczkę techniką decoupage, schnie ;-) potem ozdobię i zamieszczę ;-) W każdym razie, pojawia się błąd z moim blogiem, coś namieszałam. Do nazwy w przeglądarce trzeba dodać www. Pozdrawiam.
http://www.sikorkawakcji.blogspot.com/
Giga masz racje, też mam takie odczucia, że jednostka w tym swicie niestety nic już nie znaczy.Chyba, że jest się na liście najbogatszych, to i owszem...
OdpowiedzUsuńOlu mnie też ta perliczka i te jej młode urzekła. Mam jeszcze pomysł na parę dzikich kaczek.
Aniu trochę dobija mnie ta złowrogość w świecie. Wiesz nawet takich spokojnych miejscach w jakim mieszkam są ludzie bardzo negatywni i złośliwi. Mówię to jako obserwtor, bo sytuacja mnie nie dotyczy. Dwóch sąsiadów mających po bok pola zasypuja sobie odpływ wody, żeby woda z opadów i spływająca z innych pól była u tego dugiego. Co dzinnie jest przekopane, raz na jednym polu raz na drugim. Paranoja, jacy to ludzie są głupi i zawistni. Sami tworzą sobie problemy.
Sikorko jestem bardzo ciekawa Twojej pracy. Mam Twój blog w ulubionych, więc nie mam żadnego problemu z otwieraniem Twoich postów.
pozdrawiam Was Kobietki serdecznie
Piękne rzeczy tworzysz:D A lawenda z drobiem jak najbardziej mi pasuje...zwłaszcza z kogutkiem...te młode też śliczne. Ciężko od nich oczy oderwać. A co do końcówki posta to rzeczywiście...aż serducho ściska jak się tylko o tym pomyśli...poza tym pogoda za oknem nie nastraja, więc jak tutaj myśleć optymistycznie?
OdpowiedzUsuńKOGUCIK W LAWENDZIE?,,,,PIĘKNY!!!!
OdpowiedzUsuńPołączenie lawendy i "drobiu" wyśmienite :) pięknie to robisz, lepszego nastroju Ci życzę, nie uzdrowimy świata, ale możemy dać swoją cząstkę i to jest najważniejsze )*
OdpowiedzUsuńPięknie wyszedł Ci kogut z lawendą,a serwetki z perliczkami nigdzie indziej nie zauważyłam, czyli jesteś w tym względzie pionierką!
OdpowiedzUsuńSama doświadczyłam ludzkiej zawiści i podłości, więc wiem, do jakich strasznych rzeczy ludzie są zdolni.Ale nie daję się,zgodnie z maksymą " co nas nie zabije, nas wzmocni".
Trzymaj się, buziaki:)
Bardzo ładne połączenia! Kochana Ty się nie zastanawiaj, czy można, tylko działaj i łącz motywy... bo świetnie Ci to wychodzi :)
OdpowiedzUsuńKogutek jest boski :)
Czekam na kaczuchy :) i na więcej optymizmu z Twojej strony :)
Pozdrawiam cieplutko :)
Marta
Też nie akceptuję wielu rzeczy, który dzieją się na świecie:(
OdpowiedzUsuńDeseczka lawendowa moja ulubiona:)
Allbymyself miło Cię gościć :-) a pogoda dziś u mnie słoneczna i przyjemna, mam więc nadzieję, że promyki słońca docieraja nie tylko do mojego regionu
OdpowiedzUsuńQrko bardzo Ci dziekuję :-)
Magdalenko a jednak człowiek czuje taką jakąś pustkę, wiedząc, że tak nie wiele sam może.
Alicjo bardzo Ci dziękuję, jak to cudownie brzmi "pionierka". To słowo kojarzy mi się z pierwszą wizytą człowieka na księżycu:-)
Deco-pasja badzo Ci dziękuję za te rozpieszczające moje "decu ego":-)słowa
Agea i Mamon witam serdecznie w moich blogowych progach, rozgoście się i bywajcie często:-) dziekuję za miłe słowa o moich próbach decoupage.
pozdrawiam słonecznie ;-)))