Oczywiście chciałam, aby na dworze "wyżyły się", ale nie było rady i robiły to w domu. Wszystko jest wtedy zagrożone, ponieważ biegają jak szalone, podgryzają się i zaczepiają wszystko, co da się poruszyc łapą, albo wbic pazurki.
W końcu po porannym szaleństwie spały na swój fotel i na kilka godzin był spokój. W ciągu dnia takich akcji robią 3-4.
Około południa troszkę przejaśniało, więc udałam się na krótki spacer.
Miałam nadzieję, że w znajomym zagajniczku mogły pojawic się maślaczki. Niestety jedyne grzyby, jakie spotkałam umieściłam w kolażu. Może w przyszły weekend będę miec więcej szczęścia :-)
Po południu powstało kilka nowych przedmiocików, pokażę niebawem, aktualnie "wykańczają" się :-)
pozdrawiam serdecznie i życzę słonecznej pogody



Słońce potrzebne od zaraz. Piękny ten szary :-)
OdpowiedzUsuńKotki nie lubią wody, więc się im nie dziw, że wolały dom. My też mamy deszczu dość i rozkazujemy - słońce wróć !!!. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPolalu trzymam kciuki, aby prognoza na słoneczne dni od wtorku lub środy sprawdziła się.
OdpowiedzUsuńSzary to Król Julian :-)))
życzę dobrej nocy
Giga miałam nadzieję, że jak trochę zrosi im grzbiety, to grzecznie zwinął się w kłębuszki i jak to koty, prześpią cały dzień :-)
OdpowiedzUsuńrównież ślę serdeczne pozdrowienia
Popielaty kot jest przepiękny:)
OdpowiedzUsuńGosiu, ja wczoraj w depresji zapytałam męża czy możemy być pewni, że słońce jeszcze istnieje. Mimo, że się nie daję dopada mnie chandra. Mój Rudy też nie lubi spacerków po deszczu. A Twoje kotki są śliczne. Śliczne zdjęcie zrobiłaś Królowi Julianowi. To na podusi, wydaje się taki grzeczniutki. U mnie grzybków tez nie za wiele, a morele od deszczu gniją na drzewie. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)
OdpowiedzUsuńJednym słowem nie nudzisz się z kocurami:)))Słodkie są!
OdpowiedzUsuńO rety! pozostanę na jednym kocie :-)
OdpowiedzUsuńIvo Julian obrasta w "piórka" za każdy komplement zostaje wygłaskany:-)
OdpowiedzUsuńAniu, Julian od pewnego czasu jest bardziej spokojny od swoich sióstr i lubi byc fotografowany:-)
Mieliśmy raz mocne starcie i w ruch poszła gazeta. Kot mocno nabroił dostał "nagane" słowną i lanie gazetą. Od tamtej pory, gdy zaczyna za mocno rozrabiać wystarczy z naciskiem wypowiedzieć imię kota i Julian grzecznieje :-)
Agatko dopóki ta zwierzyna nie dorośnie i się rozleniwi nie ma mowy o nudzie:-)
ale pięknoty.....sliczne te kolaze..ja nie potrafię ich robić....pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńogłaszam wszem i wobec, że słońce istnieje i dziś po południu nareszcie przyszło do mnie lato!
OdpowiedzUsuńPiękne te kolaże, mnie nie wychodzi ustawienie 2 zdjęć obok siebie, a co dopiero takie cuda tworzyć:))
pokazuj swoje pracki kochana, pokazuj prędko:))
i pomiziaj futrzaki ode mnie:)
Qrko i Alicjo dziękuję Wam za tę troszkę nie zasłużoną pochwałę:-) nie za bardzo napracowałam się przy tworzeniu tych kolaży.
OdpowiedzUsuńPolecam Wam ściągnijcie sobie Picasa3. Ten program do zdjęc sam zrobi kolaż ze fotografii, które wybierzecie i jest tam kilka wzorów kolaży do wyboru.
Melduję, że kociaki wygłaskane, a dziś słońce było i u mnie do samego wieczora.
pozdrawiam