Na wczorajszym spacerze udało mi się spotkac motylka, który chyba dopiero budził się z zimowego snu i wygrzewał swoje skrzydełka w promykach słońca.
Dlaczego tak myślę? Zobaczyłam go siedzącego na bazi, jak z wolna machał skrzydełkami, jakby chciał sprawdzic, czy są całe. Wróciłam szybciutko do domu po aparat i sfotograłowałam go, a on dalej tak sobie siedział i się rozgrzewał do lotu. Trwało to dopre 10 minut nim wystartował, no i poleciał.
A mnie zostało takie zdjęcie na pamiątkę spotkania ;-)
Dzisiejszy dzień już się kończy i tylko jeden pan z pracy podpuścił mnie w starym, dobrym stylu. Ach nie skojażyłam, że to może byc żart na pryma-aprylis, no i dałam się nabrac.
Dzisiaj zrobiła porządki ze starymi zdjęciami. Jakiś czas temu postanowiłam zeskanowac wszytkie stare, pamiątkowe zdjęcia i umieścic na płycie. To tak na wszelki wypadek.
A oto dwa z nich w wiosenno-ciepłym temacie:-)
Pozdrawiam serdecznie moich 15 stałych bywalców, bardzo mi miło gościc Was u siebie. Staram się również Was odwiedzac.
Wiosenne pozdrowienia również dla tych, którzy wpadna tu przypadkiem.
Miłej soboty!



A'propos motyli, miałam kiedyś w ogrodzie wielką budleję, na której latem siadało dziesiątki motyli. Uwielbiałam razem z moim synem na nie patrzeć i też je fotografowaliśmy.Jedyny problem polegał na tym, że nasz kot lubił na te motylki polować. W zeszłym roku krzew przemarzł. Całe lato w ogrodzie bez motyli było trochę smutno. Teraz na wiosnę postanowiłam ponownie go zasadzić. Pożytek z budlei podwójny dożo motyli w ogrodzie i piękne kwiaty przez całe lato. Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńJeśli jest motyl, to już prawdziwa wiosna przyszła. A z tymi baziami przepięknie się komponuje.
OdpowiedzUsuńKocham stare fotografie, przywołują wspomnienia i pamięć o naszych bliskich.
Miłego weekendu Czarnykocie.
Zdjęcia klimatyczne, a motyl? Skąd ty go wzięłaś??? Śliczne motylkowe zdjęcie:)))
OdpowiedzUsuńNie jestem stałym bywalcem, ale pewnie zostanę :)) Może nie zawsze zostawię komentarz, więc proszę o zrozumienie :)
OdpowiedzUsuńChcialabym już zobaczyć motyle - mnie kojarzą się z ... latem :) Na razie wokół mnie wzmożony ptasi ruch - poszukiwanie odpowiednich gałązek i miejsca na gniazda.
Zainteresowałam się losami Kuby, którego zdjęcie i opis umieściłaś w zakładce - nie wiem, jak to się stało, ale nie słyszałam nic do tej pory o nim. Na szczęście wszystko goi się już wspaniałe. I co najważniejsze - nie są potrzebne dla Kuby pieniążki. Cieszę się, że Tobie również bliski jest los poszkodowanych zwierząt. Sama masz wspaniałą gromadkę :))
POzdrawiam ciepło :)
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.
OdpowiedzUsuńRadziejowe Zacisze budlje pamietam z technikum ogrodniczego, cudny widok. Rosła przed szkołą i jak już rokwitła to można było siedzieć całą przerwę na ławce i wgapiać się w tańczące stadko. Osobiście "choruje " na tę pięknote i jak już uporządkuję mój mały ogórdeczek to budleja tam zamieszka.
Alicjo dziękuję za miłe słowa i zapewniam, że jeszcze pokaże kilka starutkich zdjątek - mam jedną cudną ze żniw.
Mamurdo jak to nie poznajesz? Toż to jeden z tych pięknych motyli z Twojego bloga :-)
Joanno dziekuję za ciepłe słowa. Ja staram się wieczorem znaleźć chwile i wyjść na dwór posłuchac ptasich śpiewów. Najlepiej jest o brzasku, ale ostatnio do skowronków nie należę.
pozdrawiam serdecznie