19.12.2016

dwie z jelonkiem

Witajcie Kochani!
Dzisiaj dwie karteczki z motywem jelonka. Troszkę iskrzącego brokatu jest również, do tego wstążki i bombki :-)



Ta jest w bieli (zupełnie nie idzie mi jej złapanie w aparacie telefonicznym) i czerwieni.


Miłego wieczoru! :-)

18.12.2016

z bombką w granacie

Hej, i brokatom nie ma końca. Wiem, teraz wszystko co błyszczy jest źle kojarzone, że tanie, że chińskie itp. No trudno jesteśmy niemodne, ale nam się podoba ten blask i połysk na święta. Fajnie jest tak razem tworzyć ( jest i trudno, bo dziecko się niecierpliwi nim naszykuję kolejny element do obsypania).
Tym razem wstążka z połyskliwymi wstawkami w złocie, druga granatowa z brokatową nitką oraz 3 bombki zrobione za pomocą konturówki i obsypane granatowym brokatem. Papierki z kolekcji Magicznej Kartki.
Napis drewienko z EcoDeco przykleiłam na papierze bogato wcześniej obsypany trzema kolorami brokatu. Wyszło na bogato i z blaskiem:-)


Karteczkę zgłaszam na  3 zabawy - wyzwania:




Studio SZOK 45 wyzwanie "Blask"





z choinką

Witajcie przedświątecznie!
Karteczka czeka już dobre 10 dni na pokazanie, ale cóż czynić, jak nie ma kiedy. Jak tylko Młody zasypia bierzemy się z córcią za brokatowanie:-), strasznie to lubi, więc wszelkie nabyte tekturki i wycinane papierowe bombki są w najróżniejszych błyszczących brokatach. Część już zdobi okno i żyrandol:-)
Tak też przy pomocy małych rączek powstała ta karteczka z obrysem choinki z tekturki z EcoDeco. W środku mikrokulkowy śnieg, iskrzący brokat i  bombki ze złotej konturówki, obsypanej złotym brokatem.



Na prawdę bez śniegu na zewnątrz trudno zrobić w miarę czytelne zdjęcia, a szczególnie tym iskrzącym elementom.
Karteczkę zgłaszam do trzech wyzwań:






6.12.2016

iskrzące karteczki

Witajcie Kochani!
Jak mnie wciągnęło w to karteczkowanie. O ja Cie!
Póki co proste formy i koncepcje na dwie kolejne karteczki.
Oto one:


Zielona z widokiem za zasłonki na sikorkę i dzięcioła w dalszym planie. Błyszczy się śnieg na gałązkach.



Druga w odcieniach mroźnego błękitu, turkusu i bieli. Bardzo mocno błyszczy się od mikrokulkowego śniegu i grubej warstwy brokatu gwiazda z kościółkiem oraz gałęzie świerku na których przysiadła sikorka.
Tę kartkę zgłaszam na Wyzwanie : Mroźno w Lemonade Blog




1.12.2016

pierwsza na pierwszego

Witajcie:-)
na początku dzisiejszego wpisu serdecznie dziękuję pani Anecie K. która podzieliła się swoją obszerną wiedzą i rozwiązała zagadkę medalika. Pani Aneto jeszcze raz dziękuję za maila :-)
Dziękuję równie serdecznie Lucyferowi z Cagliari za równie wyczerpującą odpowiedź pod ostatnim postem:-)
Jesteście Kochane i wielki szacun dla Waszej niecodziennej wiedzy!

Pierwsza na pierwszego:-), ale nie druga na drugiego. o nie. Niby nic wielkiego ot,taka karteczka, a zajęła mi parę dni. Nie wiem , jak to robią inne młode mamy małych brzdąców, ale ja nie potrafię przy tej mojej dwójce. Wszędzie są małe sięgające łapki:-) starsze przynajmniej nie niszczą, nie mogę narzekać na córcie. Na prawdę mądra dziewczynka..ale młody o nie on się patrzy w oczy, uśmiecha na zakaz i miażdży w dłoni lub zjada. Pięknie maszeruje już sam po całym domu, a co za tym idzie - doskonale wspina się na krzesła i stół.

W każdym razie jakoś się udało. Najdłużej zajęło mi zrobienie zimowej wersji kwiatków, co i tak nie widać na zdjęciach. Jest na nich mikrokulkowy śnieg i dwa rodzaje brokatu, by błyszczał i skrzył:-)
To samo poczyniłam z tekturową gwiazdką, plus wcześniejsze tuszowanie jej białym tuszem. Papier jest z kompletu Magicznej Kartki, zaś śnieżynka z Eco-deco.
Choć to pierwsza to od kilku miesięcy zbieram różne kartkowe przydasie i papiery, więc będą następne, bo fajna sprawa z tymi karteczkami. No..tylko nie wiem, kiedy :-)
Swoją drogą mam wrażenie, że zdziera się na hobbystach. Ceny tuszu w niektórych netowych sklepach  ( ten sam produkt) różniły się o 7 zł , to samo ze stemplami i dziurkaczami. Szok!


Śliniak już po zagojeniu szwów, wesoły i skory do zabaw jak zawsze. Jedno jest pewne uwielbia śnieg i tarzać się w nim :-)
Miłego pierwszego grudniowego popołudnia! :-)


29.11.2016

Może ktos z Was wie?

Może ktoś z Was potrafi pomoc w temacie medalika i tego co on przedstawia. Szczególnie ta strona z herbem(?)


23.11.2016

pobuszujcie w dobrej sprawie

Kochani,
jeśli macie chwilkę ( może dłuższą, bo wysyp wspaniałych rzeczy), pooglądajcie, może ktoś - coś i w na prawdę dobrym celu:
Zachęcam:-)
Tu Kwiaciarenka: Bazarek

Ja już mam moich faworytów:

To jak? Pomożecie?

19.11.2016

Spadaj!

Ta mina mówi wszystko.
Spadaj i nie lubię Cię.

Jeszcze w południe mój mąż mówił do Śliniaka, że mu się pofarciło. Ciepełko, pełna miska, pieszczochowanie, wygłupy w przeciąganie liny z Bączkami...a za chwilę stwierdził, że nie Śliniaku, Ty nie wiesz co Cię czeka...
Postanowiłam, umówiłam i już po zabiegu. Akurat tak wyszło, że jesteśmy sami ze Śliniakiem. Jest troszkę zmęczony po narkozie, ale już próbował zdejmować kołnierz i sięga by wygryźć szwy. 
Dziś cały dzień post, tylko małe śniadanko mógł zjeść. Najbliższy posiłek jutro rano.
Musi być dzielny, choć przypuszczam, że jutro już przeciwbólowe nie będą działać i będą go szwy ciągły. W poniedziałek wizyta na antybiotyk i oglądniecie psiny fachowym okiem.
Jestem zadowolona, że choć ten jeden kłopot został wykluczony i ucieczek do suczek nie będzie.
Niestety tym w pogoni za śladem zwierzyny nie jestem w stanie zapobiec, bo to już jest w charakterze łowcy. Widzę jednak, że od kiedy jest zimno, to nie bardzo czuje się taką potrzebę. Poleci się,ale na 10 minut i już wraca do nogi.
To miłego wieczoru, jadę odebrać rodzinkę;-)

15.11.2016

I stało się..

Co musiało się kiedyś stać. Nikt nie jest winny prócz samego użytkownika czyli mnie. Buuu..:-(

Straciłam chęć do wszystkiego, bo przez 10 dni gniewalam się sama na siebie. Teraz powoli się godze że swoim gapowatym ja.
A ja nie lubię wydawać pieniędzy na takie naprawy, bo skoro uszkodzona część kosztuje 20-30 zł to czemu serwisy chcą 200 za wymianę?Chyba kogoś tu poje..nie tylko w rządzie.
Zresztą musiałabym wydać resztę mojej rezerwy na ten miesiąc. Sięgać do portfela męża nie zamierzam, bo i tak za dwa miesiące będziemy już tylko na jego utrzymaniu przez najbliższe 2 lata nim obydwa bąble pójdą do przedszkola.
Trochę się zastanawiam jak moja psycha sobie z tym poradzi. Zawsze zarabialam na swoje wydatki od skończenia podstawówki.
Jakoś przetrwam te awarie urzadzenia, co ludzi prawie zastepuje, oglądam na yt filmiki jak zrobić to samemu i może jakaś noc zarwe i zrobię. Tak to musi być głęboka noc, gdy moi pomocnicy śpią.
To zagmatwalam. Rzecz dotyczy pięknego lotu i plasniecia i jeszcze takiego dźwięku jakiego do tej pory nie było ( bo leciał już nie raz). I odwrocilm po lądowaniu, a tu piękny pajaczek po całości się do mnie uśmiecha i kluje w paluszki. Najważniejsze że dział. Parę drobinek wypadło. Resztę przykryłam folijka i okleilam taśma. Działa choć teraz pisanie to już sztuka. Czytanie i oglądanie tez, choć idzie z tym latwiej, więc łączności że światem nie stracilam, tyle że będę teraz biernym podgladaczem.
Taki to los spotkał mojego smartfona LG Leona. Z umowy wynika że za dwa miesiące chyba są się wziąć jakiś nowy sprzet, to jakoś przeżyje.
Mam jeszcze mojego staruszka HTC który net znosi tylko do popatrzenia. Przy próbie pisania rozłacza stronę. Jakoś dotrwam.
Za zaistniałe błędy przepraszam. Poprawie jak kiedyś odpale lapka. To też przy zarwaniu jakiejś nocy, bo młody jest na etapie wciskania guziczkow skoro my możemy to i on też chce. Niestety mniej precyzyjnie bo po 3 do 5 na raz;). Tak więc lapek odpoczywa.
Miłego popołudnia! Pa!

Ps. Na zaległe maile też odpisze, tylko zbiore się jakoś do tego.

4.11.2016

Dlaczego życie plącze ...?...

Ostatnie dni skłaniają do przemyśleń, a listopad tak się sklada, że sam z siebie nostalgiczny..a i  dla mnie przykrych wydarzeń również dostarczał i dostarcza. 11 lat temu 17 listopada odszedł po ciężkiej chorobie Pirat - mój ukochany owczarek. Miłość od pierwszego wejrzenia przez kraty w klatce na Paluchu. Cudowne dwa lata razem:-)
23 listopada minie 7 lat od tragicznej śmierci mojej koleżanki i zmienniczki z pracy. Była niesamowicie serdeczną I optymistyczna osobą, świetnie spędzalo się z nią czas, choć by był "nóż na gardle" to zawsze twierdziła że damy radę.
To był cios..do dziś się z tym nie pogodzilam, a w tamej chwili osiwiałam na 1/4 głowy.

Dziś 3 listopada odszedł za Tęczowy Most nasz Parówek. Niestety mimo starań przez ostatnie dni naszego weterynarza nie udało się ...
I smutno i dziwnie...,
 a zarazem życie plącze i podsyla radosc bo dziś trzy piersze, samodzielne kroki synka:-)
Oby listopad już nie przynosił złych wydarzeń, a obfitował w te dobre.

25.10.2016

Światowy Dzień Kundelka

..." Takowyż przypadek schodzi na ludzi, jak i na zwierzęta, gdyż jako zwierzę tak i człowiek umiera i jednakowego ducha mają wszyscy, a nie ma nic człowieku przed bydlęciem, bo wszystko jest próżność"...
..."Któż wie, czy duch człowieczy idzie w gore, a duch zwierzęcy zastępuje na dół, pod ziemię. Wszystko idzie na jedno miejsce, a wszystko jest w prochu"...

Najlepsze ugłaski dla wszystkich blogowych psowatych:-)
Moje czworonogi na razie przydrzemują, bo deszcz pada. Ostatnio apetyt im dopisuje, więc chyba idzie zima? :-)
Śliniak mój Kundelek to mieszanka hasiora, owczarka i ponoć labladora. 
Jest bardzo wesołym, energicznym psem. Niesłychanie łagodnym. Brzdącom pozwala na wszystko ( na co dostaną pozwolenie ode mnie) a jeśli na dość to chowa się za łóżko Ci tam drzemkuje. Jednak najczęściej to on zaczepia do zabawy. W domu jest grzeczny, na dworze, gdy zostaje sam - nudzi się i wtedy broi. Gumowa, wielka wycieraczka potrafi znaleźć się na środku podwórka. Już nie jest taka duża, bo przy każdym ściągnięciu że schodów traci kilka gumowych elementów. Jeśli akurat ktoś nieopatrznie zostawi jakieś buty na schodach, również zmieniają miejsce pobytu. Podczas popołudniowego braku domowników ( czyli długo) ofiarą padła ławka- na zewnątrz z tworzywa skóropodobnego a w środku (deser) watolina, ależ pięknie usłał nią pół podwórka. Jakżesz było ciężko ja sprzątać z trawy i chodnika że sztucznej trawy.
Dzisiaj niestety czeka po 17tej niezbyt miła wizyta i weta. Druga dawka imizolu. Bardzo bolesny zastrzyk. Wygląda na to że po babeszjozie nie ma już śladu, ale druga dawka jest zalecana dla pewności, że żadne paskudztwo nie przetrwało w krwinkach.
Teraz już kleszcze najwyraźniej zeszły zimować, bo od tygodnia nic nie wypatrzyłam po spacerach.
Preferencyjnie decyduje się na zakup tabletek, bo wczesna wiosna na pewno również przywita nas inwazją tych pasożytów.


12.10.2016

Na śniadanie


 Dzień dobry! Dziś na śniadanie efekty wczorajszego dlubania.
Bardzo smaczne, po dodaniu truskawek, cukru i soku z cytryny.
Wyciąganie nasionka z róży jest bardzo pracochłonne, w po zakończeniu lepiej się przebrać, bo te maleńkie włoski są bardzo gryzace.  Jak wata szklana:-)
Dziś dzień zapelniony po brzegi. Duże zakupy i rozpoczęcie przyrządzania potraw na sobotni Roczek Młodego:-)

Miłego dnia!
Dziś raczej dzień kawowo-barowy się zapowiada, więc dużo dobrego humoru, bo podobno od jutra zagości złota, polska jesień;-)

11.10.2016

taka robota



Zaległości w odpowiedziach na maile i inne zapytania dam, jak tylko się obrobie:-)
Miłego wieczoru :-)
Aktualzacja 19:00 zakończyłam, 2,5 godziny dlubaniny wyszło jakieś 2,5-3 kg.
Plan na dżem różamo- truskawkowy dla bombelkow, bo różyczki mega zdrowe:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...