11.10.2016

taka robota



Zaległości w odpowiedziach na maile i inne zapytania dam, jak tylko się obrobie:-)
Miłego wieczoru :-)
Aktualzacja 19:00 zakończyłam, 2,5 godziny dlubaniny wyszło jakieś 2,5-3 kg.
Plan na dżem różamo- truskawkowy dla bombelkow, bo różyczki mega zdrowe:-)

28.09.2016

wrzesień ma się dobrze

w ogrodzie, pod warunkiem, że co i raz się podleje rzeczony ogród. 
Niestety pod lasem trochę za mało i wiele roślin jednorocznych skapitulowało.
Te róże rosną przed domem, tu mają sporo cienia i więcej wilgoci.
Mają się dobrze :-)

Dalie karłowe w tym roku świeże nabytki.




Piesior znajdujący zabawę we wszystkim w czym można, np. w jabłku, trochę się je ugryzło, trochę poturlało..:-)
Z nudów, gdy wieczorem został sam na podwórku zgryzł ławkę, a właściwie siedzisko wypełnione gąbką i jakimś czepiającym się materiałem. Oj ciężko go było wyciągnąć z chodnika i trawy.


Jakiś czas temu zapisałam się na "podaj dalej" u Mrumuru. Otrzymałam wykonane przez Magdę etui na chusteczki i zakładkę - kwiat. Mój zestawik to ten w brązach. Zdjęcie pożyczyłam z bloga Magdy, bo znowu zapomniałam obfotografować, a mam teraz chwilkę żeby coś skrobnąć, a boję się ruszyć, bo każdy szelest może być oznaką końca wolnej chwilki :-)
Zgodnie z zasadami zabawy zapraszam  dwie pierwsze chętne ( chęć wyrażamy w komentarzu pod postem), aktywnie prowadzące bloga osoby, które wyrażą chęć przygarnięcia ode mnie upominku otrzymają go w ciągu roku i potem Uzobowiązane są ogłosić zabawę u siebie.

Zasady zabawy Podaj Dalej
1.Trzeba posiadać bloga
2.Pierwsze dwie  osoby, które pozostawią komentarz i wyrażą chęć udziału w zabawie, otrzymają ode mnie mały ręcznie wykonany upominek [upominek trzeba wysłać w ciągu 365 dni]
3.Osoba, która otrzyma upominek, organizuje taką zabawę na swoim blogu i wysyła upominki następnym dwum osobom.
Nadal mam też dwa miejsca z tej "podaj dalej" od Dusi.
Zasady te same. 
Zasady zabawy Podaj Dalej
1.Trzeba posiadać bloga
2.Pierwsze trzy  osoby, które pozostawią komentarz i wyrażą chęć udziału w zabawie, otrzymają ode mnie mały ręcznie wykonany upominek [upominek trzeba wysłać w ciągu 365 dni]
3.Osoba, która otrzyma upominek, organizuje taką zabawę na swoim blogu i wysyła upominki następnym trzem osobom.

Zapraszam :-)

23.09.2016

O tym jak Dusia spełnia dziecięce marzenia...

Witajcie, ten post miał się ukazać chyba z miesiąc temu. Jednak chcieć, a móc to jest różnica.
Jak to zwykle bywa coś w między czasie wyskakuje, ostatnio całkowite zakatarzenie dzieci i męża. U Kostka przy okazji dwie czwórki. Opłakane i wycierpiane. Co będzie jak będą przebijać się trójki, które ponoć są najbardziej bolesne i męczące.
Już współczuję Młodemu i trochę sobie tego czasu. Oj jak mnie dobija jak mi koleżanka mówi, że u jej synka to się zorientowała jak stuknęła łyżeczką, że dziecko ma nowe ząbki. To czemu ten mój brzdąc musi się tak nacierpieć? Mam nadzieję, że może rekompensata będzie w mocnej kości i jak dziadek będzie miał swoje zęby z 60-tką na karku.
Powracając do tematu przewodniego.  Jakiś czas temu zgadłam poprawną odpowiedź w konkursie ogrodowym u Dusi. Dusia co jakiś czas zadaje takie pytania, i ten kto pierwszy odgadnie na prawdę ma się z czego cieszyć.
Do mnie przyleciała właśnie niespodzianka. Śliczny Śpioszek dla Kostka, koteczek dla Kornelki i grzybki zawieszki dla mnie. Tylko otworzyłam paczkę, to był pisk radości młodej i oczywiście zagarnęła całą zawartość. Na drugi dzień już się trochę z nami podzieliła tzn. dała nam po grzybku:-)

Dusiu bardzo, bardzo Ci dziękuję za wspaniałą niespodziankę w postaci Twoich przecudnych prac rękodzielniczych!
Dziękuję:-))) za tę wielką radość! :-)
Tym bardziej że wiosną od Dusi otrzymałam wspaniały upominek w ramach blogowej zabawy, która poniekąd czeka na kontynuację,ale chętnych jak na razie brak.

                                                                 Szarłat trójbarwny.
                                                                         Wilec.
A tu nasz piesior na swoim materacyku, oczywiście w towarzystwie :-)


Kanapeczki z dżemem z gorzkich pomarańczy, który sprezentowała mi Krysia, podczas naszego spotkania w realu :-) Pysznie smakuje na świeżym chlebku z masełkiem:-)

Miłego pierwszego jesiennego weekendu! :-)


7.09.2016

Zostaje po staremu.

Hej,
Usunęłam posty o tej nazbyt osobistej treści i blog przywrócona z prywatnego na publiczny. Tak będzie lepiej.
Śliniak zaklimatyzowal się bez większych ekscesow;-)

Z Miskiem naszym starym kaukazem są kumplami. Obyło się bez stresu. Teraz Śliniak już nie chce spać w domu pod łóżkiem, woli spędzać nocny czas na podwórku z Miskiem, a odsypiac od rana do poludnia. Wtedy oczywiście melduję się pod łóżko bo nikt mu tam nie przeszkadza:-)
Powyżej pobiera sobie chłodząca kąpiel po spacerze.

Nasturcje.

Szarłat trojbarwny. Jest coraz ładniejszy.

24.07.2016

Taka sytuacja.


I stało się. Odważyłam się i jest. Będziemy się docierać że Śliniakiem. Na razie jest z nami od 5 godzin i jest moim cieniem:-)
Najtrudniejsze przed nami - poznanie się z Miśkiem z mniejszej odległości.
Z Parówkiem obyło się bez zgrzytów.

A teraz zapraszam na oglądanie lili mojej mamy. Było by parę okazów więcej, ale ten niszczyciel nie dał im szans.










9.07.2016

niespodzianka od TG

Pod koniec maja otrzymałam pocztą od Tempo niespodziankę. Zupełnie zaskoczyła mnie przesyłka doręczona przez listonosza. Jeszcze bardziej jej zawartość :-)
Widzicie tę misterną pracę? Wspaniały komplet z zawieszkami w kształcie kwiatów róży. i malutkie kwiatuszki jak stokrotki,wplecione w łańcuszek bransoletki.
Zdjęcia nie oddają uroku, tym telefonem innych nie da się zrobić. I tak zwłoka w opublikowaniu znaczna. Już Hana i Krysia dawno się pochwaliły swoim niespodziankami:-)



Nie wiem czym sobie zasłużyłam na taki piękny prezent?
Bardzo Ci dziękuję Asiu :-)))

Póki co w podzięce bukiecik róż z ogródeczka:-)))


Dzisiaj pogoda jest zaskakująca. Jest ciepło i przyjemnie, a  średnio raz na godzinę pojawia się "z nikąd" 5 minutowa ulewa. Wczoraj popryskałam roślinki gnojówka z pokrzyw. Ma już ponad miesiąc i śmierdzi...o rety to śmierdzi gorzej, a przynajmniej porównywalnie do kurzaku.
Dopiero drugi raz pryskałam, ale po pierwszym efekty były widoczne. Muszę zacząć je podlewać tym nawozem, bo zrobiłam tego za dużo, bo z 200 litrów, a na pryskanie wychodzi mi 2.
Mus kończyć Młody wstaje.

29.06.2016

liliowiec i 60 urodziny

Dzień dobry! Hana u siebie pokazała przepiękne liliowce od Eli. To i ja o 7 rano z Kostkiem poleciałam zrobić zdjęcie. Moje pod lasem próbują swych sił, ciężkie tam warunki, ale próbuję, co na tym piachu zechce rosnąć, aby w przyszłym roku udoskonalić o konkretne rabaty oraz posiać trawę wczesną wiosną.

Bordowy jeszcze pokaże, jak rozwinie pąki, bo pierwszy już przekwitł.
Te są takiej średniej wielkości, jak damska dłoń. Bordowy to raczej jakaś miniatura.

Tu kawałek skalniaka na próbę. Widziałam fajny pomysł na kamienną rzekę i wykorzystam, jak mi się te roślinki rozrosną.

Jedna z trzech rabat pod lasem. Póki co jest tam wszystko. Bez ładu i składu.

Mój tata z miesiąc będzie obchodził 60 urodziny.
 Myślę nad prezentem...może pomożecie?
Burza mózgów, budżet do 300 zł.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...